Czy można czytać „złe książki”?

Dzięki dziewczynom z blogów Oświaty kaganiec i Parapet literacki temat, który w środowisku książkoholików jest od zawsze mniej lub bardziej obecny, wrócił znów na tapet. Długo (bardzo długo, prawie miesiąc) zastanawiałam się co ja właściwie na ten temat myślę i doszłam do kilku wniosków. Przede wszystkim zadałam sobie pytanie... Co to właściwie są te złe książki? Na wstępie ...

Bajaderka kulturalna #19

Leniwego życia ciąg dalszy. Z newsów - mam już prawo jazdy i wyjechałam na ulicę. Póki co z Pawłem, jako instruktorem, więc jest wesoło :D Powiem Wam, że trzy lata przerwy w prowadzeniu auta, to jednak bardzo dużo i na razie jest lekki stres. Poza tym Paweł powiedział, że już nie chce jeść bobu i odmawia spożycia pasty ...

Kruso Lutza Seilera – recenzja

Wiecie, że pochłaniam duże ilości książek, a jeśli jesteście tu trochę dłużej, to pewnie już zauważyliście, że - choć nie stronię od pozycji typowo rozrywkowych - staram się przede wszystkim sięgać po literaturę wartościową. Taką, która mnie w jakiś sposób ubogaci, rozwinie, zmieni. Często wiąże się to z tym, że czytam książki trudniejsze w odbiorze, takie, ...

Polskie książki, które muszę przeczytać

Jakiś czas temu pisałam o mojej klasycznej liście wstydu (klik), dziś zaś czas na kolejną porcję książkowych zaległości. Pora na literaturę polską! Znowu, podobnie jak w przypadku klasyki, nie jest ze mną tak najgorzej, bo staram się regularnie poznawać naszych autorów. Mimo to nadal odnoszę wrażenie, że mam spore braki. Wynika to przede wszystkim z tego, że rodzimą literaturę współczesną ...