Czy już zasnęłaś – Kathleen Barber – recenzja

Piękna żona, dwie dorodne córki, udana kariera akademicka, powszechny szacunek – życie Charlesa Buhrmana było na pierwszy rzut oka idealne. Dlaczego więc pewnej nocy tajemniczy sprawca wszedł do jego domu, zastrzelił go z zimną krwią i odszedł w ciemność? Za morderstwo skazano Warrena Cave’a młodego sąsiada Buhrmanów, ale sprawa nie była wcale oczywista i od początku budziła mnóstwo pytań. Całe oskarżenie opierało się na zeznaniach Lanie – jednej z córek profesora, która rzekomo widziała, jak Cave naciskał na spust. Po latach do sprawy wraca Poppy Parnell. Ta zadziorna blogerka i dziennikarka nagrywa cykl podcastów i próbuje dojść do prawdy. Czy w więzieniu siedzi właściwa osoba? Co naprawdę widziała Lanie Buhrman i czy można jej wierzyć? Całą tę historię poznajemy z perspektywy Josie – drugiej córki profesora Burhama, siostry bliźniaczki Lanie. Josie co prawda odcięła się od dawnego życia, ale przeszłość wyciąga po nią swoje wszechmocne macki i nie pozwala o sobie zapomnieć. Tak zaczyna się powieść Kathleen Barber Czy już zasnęłaś, książka reklamowana, jako obowiązkowa lektura dla miłośniczek Wielkich kłamstewek i Ostrych przedmiotów. Niestety, w mojej ocenie jest to porównanie na wyrost.

Tak, Czy już zasnęłaś nieco mnie rozczarowało, ale zacznę jednak od zalet książki 🙂 Po pierwsze Kathleen Barber wykorzystała w swojej historii nowe technologie i na tekst składa się nie tylko klasyczna narracja, ale też transkrypcje podcastu, a przede wszystkim fragmenty dyskusji na Twitterze i Reddicie. Te z pozoru mało istotne wstawki są tak naprawdę największą siłą Czy już zasnęłaś, bo pokazują jak bardzo internet wpływa na nasze życie, jak bardzo je utrudnia, ułatwiając zarazem formułowanie opinii i twierdzeń, których nigdy nie wyrazilibyśmy głośno w realu. Jak prosto napisać komuś, że jest mordercą, kłamcą, oszustem, kiedy nie widzimy jego twarzy. I jak bardzo boli, jak bardzo załamuje czytanie takich słów o sobie i swojej rodzinie.

Bardzo mi się też spodobała dwuznaczność Czy już zasnęłaś, bo Kathleen Barber pokazuje dochodzenie do prawdy, do prawdy potrzebnej i niosącej sprawiedliwość, ale w sposób, który jest co najmniej kontrowersyjny. Nie chcę Wam tu spoilerować, ale powiem tylko, że sam wydźwięk książki bardzo mnie ujął, pozostawił z wątpliwościami i chętnie bym o tym wszystkim z kimś porozmawiała. Ta powieść jest idealna na dyskusyjny klub książki!

Poza tym Czy już zasnęłaś to lekko, ale zgrabnie i sprawnie napisana książka, którą czyta się błyskawicznie, a wstawki internetowe sprawiają, że całość jest dynamiczna i ciekawa. To też powieść bardzo współczesna, osadzona głęboko w rzeczywistości i w dzisiejszych modach, trendach i stylu życia młodych ludzi. Bohaterowie jedzą bio warzywa, jeżdżą po świecie, korzystają nieustająco z mediów społecznościowych i doskonale zdają sobie sprawę z ich potęgi.

Jednak mimo tych niewątpliwych zalet Czy już zasnęłaś mnie rozczarowała. Przede wszystkim zabrakło zaskoczenia, od początku wiedziałam, jak potoczy się fabuła i ta wiedza bynajmniej nie wynikała z mojej przenikliwości. Po prostu rozwiązanie zagadki jest banalne, a w tego typu lekturach dobre, mocne, zakończenie to podstawa. Banalne były też postacie. Każda z bohaterek jest stereotypowa, oczywista, pozbawiona warstw i niespodzianek. Tak zostały napisane postacie sióstr: dobra bliźniaczka, która radzi sobie z traumą przez ucieczkę i zła bliźniaczka, która odreagowuje autodestrukcją. Podobnie rzecz się ma z bohaterkami drugoplanowymi – są przewidywalne i niczym nie zaskakują. W Czy już zasnęłaś zabrakło mi też klimatu – trudno powiedzieć czy to kwestia tłumaczenia czy ta książka po prostu taka jest, ale miałam wrażenie, że historia Josie i Lanie jest jakby z plastiku albo z reklamy – pozbawiona głębi i swojej własnej, specyficznej atmosfery.


Czy już zasnęłaś to wciągająca, sprawnie napisana i lekko opowiedziana powieść obyczajowa z elementami thrillera i kryminału. Czyta się ją szybko i przyjemnie, jednak bez większych zaskoczeń. Książka spodoba się wielbicielom rodzinnych historii z tajemnicą w tle. Dla mnie jednak Czy już zasnęłaś to trochę zbyt mało, a porównanie tej historii do Ostrych przedmiotów i Wielkich kłamstewek (które znam tylko z telewizji, nie wiem jaka była książka) jest na wyrost. Myślę natomiast, że ta historia ma zadatki na świetny serial, tym bardziej jeśli wzięła się za niego moja ulubiona Reese Witherspoon <3

Moja ocena: 5,5/10

PS Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova 🙂

PS2 Premiera książki już 5 czerwca!

Po więcej rodzinnych opowieści z dreszczykiem zapraszam tu:

Rachel Abbott Obce dziecko

Gillian Flynn Ostre przedmioty

Sandjida Kay Skradzione dziecko

%d bloggers like this: