Książki dla zabieganych, czyli dwie krótkie powieści warte poznania

Lubię grube tomiszcza i historie, których przeczytanie wymaga ode mnie dłuższego czasu. Czuję wtedy, że wchodzę w opowieść całą sobą, a ona zostaje ze mną na wiele lat. Są jednak takie dni, kiedy mam ochotę na literaturę w wersji mini, na książkę, która w skondensowanej formie da mi wszystko to, czego potrzebuję. I dziś mam dla Was dwie krótkie opowieści, w sam raz na jeden wieczór. Jeśli macie ochotę na ambitną, ciekawą prozę współczesną, a nie macie czasu na dłuższe zaczytanie – sprawdzą się idealnie 🙂

Zdrój Barbara Klicka

Zdrój to debiut prozatorski poetki Barbary Klickiej. Książka opowiada o młodej kobiecie Kamie, która by odbudować zdrowie i zadowolić Zakład Ubezpieczeń Społecznych trafia do sanatorium w Ciechocinku. Bohaterka spotyka tam całą galerię specyficznych postaci – pacjentów, lekarzy, fizjoterapeutów i zostaje wciągnięta w życie uzdrowiska.

Choć Barbara Klicka nie ukrywa, że w swojej historii nawiązuje do najsłynniejszej opowieści o sanatorium, to jednak monumentalnej książki Tomasza Manna z prozą polskiej poetki porównać się nie da. Autorka zaledwie naszkicowała polską Czarodziejską Górę. Pozwoliła czytelnikowi zajrzeć na nią, ale tylko na chwilę, na moment. Zdrój zostawia niedosyt, jest bardziej szkicem niż pełnowartościową powieścią.

Jednak widać w tej historii ogromny potencjał i dlatego Zdrój uwodzi czytelnika. Kusi pięknym językiem (Barbara Klicka poetką jest i to się czuje!) oraz dziwnym, nieco absurdalnym klimatem Ciechocinka. Uzdrowisko jawi się tu jako niepokojące, oderwane od rzeczywistości miejsce, które zasysa, wciąga i panuje nad życiem.

Warto sięgnąć po Zdrój Barbary Klickiej, bo choć jest to powieść, która prawdopodobnie zostawi Was z pewnym uczuciem niedosytu i niespełnienia, to ten debiut jest nowym ciekawym głosem w polskiej literaturze. I daje nadzieję na kolejne książki, które będą nieco bardziej rozbudowane.

Moja ocena: 6/10

Piękna młoda żona Tommy Wieringa

Mini-powieść holenderskiego pisarza Tommy’ego Wieringi to historia małżeństwa młodej, pięknej Ruth oraz starszego Edwarda, który po latach swobodnego i przepełnionego pracą życia po raz pierwszy naprawdę się zakochał. Poznajemy ich losy od momentu pierwszego spotkania, aż po… no nie zdradzę Wam przecież zakończenia! Powiem tylko, że próżno w nim szukać optymizmu i happy endu.

Tommy Wieringa napisał książkę pozornie prostą i banalną. Ot, kolejna historia dwojga ludzi, którzy gubią się w swojej relacji. Jednak udało mu się stworzyć obraz autentyczny, namacalny i do bólu szczery. Piękna młoda żona  to opowieść o związku, uczuciu niedoskonałym, ale też o emocjach – nieoczywistych, trudnych do zdefiniowania, opisania i zrozumienia – nawet przez osoby będące w ich epicentrum. To też historia o życiu i o tym, jak łatwo stracić podstawy na których się ono opiera, o tym, że wszystko co mamy jest kruche, ulotne i tak łatwo może wypaść nam z rąk.

Piękna młoda żona Tommy’ego Wieringa to prawdziwy popis literackiego minimalizmu. Historia, która mimo niewielkiej ilości słów i środków daje czytelnikowi ogromnie dużo, zostawia go z pytaniami, niedopowiedzeniami, wątpliwościami. Zastanawia i nie pozwala o sobie zapomnieć. Bardzo ją Wam polecam, bo to literatura wysokiej próby, a jej bohaterowie zostaną z Wami na długo.

Moja ocena: 8/10

Po więcej krótkich, acz ciekawych opowieści zapraszam tu:

Wioletta Grzegorzewska Guguły

Sayaka Murata Dziewczyna  z konbini

Robert Seethaler Całe życie

%d bloggers like this: