7 powodów, dla których warto czytać kryminały, obyczajówki i fantastykę!

I w ogóle całą literaturę popularną, czyli tę pisaną dla rozrywki masowego odbiorcy, nie mającą ambicji, by stać się ponadczasowym dziełem.

Co miesiąc, kiedy przygotowuję dla Was premiery, widzę jak wiele wydaje się w Polsce książek rozrywkowych i zupełnie mnie to nie dziwi! Można gołym okiem dostrzec – na Instagramie, na facebookowych grupach, w rozmowach, w komunikacji miejskiej – że Polacy najchętniej czytają książki łatwe w odbiorze. Sięgamy po kryminały, thrillery i wszelką sensację. Ogromną popularnością cieszą się romanse, erotyki i obyczajowe opowieści o odnajdywaniu siebie. Z drugiej strony często można się spotkać z głosami, że czytamy barachło i że promuje się w naszym kraju badziewie. Że ludzie nie czytają, a jak już czytają to biorą do ręki przysłowiowego Remigiusza Mroza. I że to źle. No więc ja uważam, że to wcale nie jest źle i wbrew pozorom po literaturę popularną też warto sięgać! Wcale nie jest tak, że te książki są całkowicie pozbawione wartości. Ba! Moim zdaniem prozę gatunkową i rozrywkową od czasu do czasu przeczytać wręcz trzeba! Dlaczego? Oto 7 powodów!

1. Jest idealna jako początek czytelniczej przygody

Niektórzy rodzą się w domu pełnym książek, a regularne sięganie po lekturę jest dla nich tak oczywiste, jak oddychanie. Ci ludzie naturalnie przechodzą z literatury dziecięcej do powieści młodzieżowych, klasyki i poważnych lektur. Inni zaś do czytania przekonują się w dorosłym wieku lub wracają do niego po latach abstynencji. I dla nich literatura popularna może stanowić świetny początek przygody z książkami w ogóle, wstęp do nieco bardziej złożonych światów. Łatwiej jest przekonać kogoś do lektury Remigiuszem Mrozem niż Lutzem Seilerem, bo przygody Chyłki są po prostu łatwiejsze w odbiorze i osadzone w oczywistym, znanym świecie.

2. Doskonale odstresowuje 

Nic tak nie odpręża i nie pomaga zapomnieć o problemach, jak wciągająca, klasycznie skonstruowana powieść z emocjonującymi wątkami obyczajowymi lub kryminalnymi. Jasne, jeśli potrzebujemy odmóżdżającej rozrywki możemy po prostu włączyć serial albo iść na piwo, ale mnie dużo bardziej niż seans przed ekranem odpręża chwila z książką. Tylko ta książka musi być łatwo przyswajalna 😉 Literatura piękna wymaga wysiłku i w pewnych okresach życia bywa naprawdę trudna do ogarnięcia. Natomiast dobry romans/kryminał… działa zawsze!

3. Staje się klasyką, którą warto znać

Zresztą literatura popularna, pogardzana przez współczesnych, traktowana jako coś wstydliwego często po latach zyskuje miano klasyki! Spójrzcie na dzieła fantastyczne czy kryminały sprzed lat! Dziś nikt Was nie zje za czytanie Tolkiena czy Agathy Christie. Philip K. Dick, wybitny pisarz, wstydził się tego, że zajmuje się science-fiction. Wielbiony w Polsce Stanisław Lem też próbował sił w innych gatunkach, zdając sobie sprawę, jak niepoważnie w tamtych czasach traktowano fantastykę. No właśnie! Literatura popularna…

4. Często zaskakuje

Nie zapominajmy też o tym, że to, że coś jest pisane w celach rozrywkowych nie oznacza, że jest bezwartościowe. Literatura popularna potrafi nieźle zaskoczyć – i okazać się prozą mądrą, głęboką, bogatą w treść i doskonale napisaną. Popularne, gatunkowe nie znaczy marnej jakości! Przykłady? Och! Mnóstwo! Przejrzyjcie sobie tę blogową zakładkę – większość tych książek to naprawdę wyjątkowe pozycje!

5. Wyznacza trendy

Nawet doświadczeni książkowi wyjadacze, tacy co to Bernharda zagryzają Proustem i potem wszystko topią w sosie z poezji i Houellebecqua powinni od czasu do czasu sięgnąć po popularny kryminał lub wielbioną przez czytelniczki sagę obyczajową! Dlaczego? Bo to właśnie kryminały, krwawe thrillery, wciągające powieści obyczajowe kochają czytelnicy i czy to się krytykom literackim podoba czy nie to właśnie te książki są wyznacznikiem gustów, trendów i szerszych zjawisk społecznych. Warto więc je znać i absolutnie nie ma sensu przed nimi uciekać.

6. Stymuluje wyobraźnię

Oczywiście, silne działanie na wyobraźnię czytelnika nie jest wyłącznie domeną książek popularnych, ale… to właśnie one są najbardziej angażujące i to one zazwyczaj sprawiają, że dzieje się magia. Literatura piękna, przynajmniej na mnie, wpływa nieco inaczej. Więcej jest przy niej refleksji, przemyśleń, smakowania zdać, analizy – często czytam te książki będąc jakby z boku, jak obserwator. Za to w dobry kryminał wchodzę całą sobą, a przed oczami rozgrywa mi się fascynujący film akcji!

7. Daje mnóstwo czytelniczej radości

No i na koniec! Czytanie to przede wszystkim rozrywka i relaks. Wbrew temu, co lubią powtarzać niektórzy to nie jest ani elitarna rozrywka, ani portal do jakiejś kulturowej wyższości. Jest przyjemnością, hobby, sposobem na zabicie czasu, nawet pasją życia, ale to nadal nie jest tego życia główny cel. A jeśli książki są przede wszystkim odskocznią od codzienności, to ich główną funkcją jest dawanie radości. Najbardziej lubisz przemierzać nieodkryte światy fantasy, rozwiązywać zawiłe kryminalne zagadki albo przeżywać wielką, nieskończoną, romansową miłość? To po prostu to rób. Te chwile z książką to jest Twój czas, Twoja przyjemność i niech ona będzie taka, jak chcesz 🙂


Jedni będą czytać wyłącznie literaturę popularną, inni sięgać po nią od czasu do czasu, jeszcze inni zarzekać się, że nigdy w życiu i oni tylko Prousta (a w sekrecie zachwycać się będą przygodami Cormorana Strike’a). Sama uwielbiam dobry kryminał, nie gardzę thrillerem czy fantastyką 🙂  I mówię Wam dziś: to żaden wstyd, wręcz powód do dumy i radości, że coś w życiu daje tyle frajdy. To jest przecież najważniejsze, żeby czytanie sprawiało nam wszystkim jak najwięcej radości <3

  • Zgadzam się 🙂 Choć sama akurat kryminałów raczej nie czytam (no, poza Agathą Christie), to fantastyka zajmuje ważne miejsce w moim czytelniczym życiu. A czasami i fantastyka może być niesamowitym i niezwykłym dziełem (np. „Lód” Dukaja, któremu wiele książek z literatury ambitnej nie dorasta do pięt). Grunt to nie zamykać się na żaden gatunek. No chyba że coś całkowicie nie jest w naszym guście, to wtedy można tylko dla zasady spróbować 😉

    • Dokładnie 🙂 Ja na przykład nie lubię typowej literatury obyczajowej, ale robię liczne wyjątki 😉

      A w ogóle „Lód” to mój wielki wyrzut sumienia i plan czytelniczy jednocześnie! Czeka na mnie na półce już od lat! 🙂

      • Na „Lód” trzeba się nastawić psychicznie 😉 Ja czytałam to trzy miesiące i czasami to była bardzo żmudna przeprawa, ale ostatecznie stwierdzam, że jest to książka, która zmieniła mnie już na zawsze i postawiła bardzo wysoko poprzeczkę. To coś na pograniczu historii alternatywnej, fantastyki, literatury popularnonaukowej z wątkiem społeczno-politycznym. Dukaj ma łeb jak sklep – czytaj, ale znajdź czas, żeby się rozsmakować. Nic na siłę! 🙂

        • Właśnie tak czekam na właściwy dla niej moment – jak widać słusznie, bo czasu żeby się naprawdę rozsmakować w literaturze to mam niezbyt wiele 😉

%d bloggers like this: