Co o mnie wiesz? – Megan Miranda – recenzja

Sięgając po tłumaczoną na język polski literaturę zza oceanu można odnieść wrażenie, że USA składa się z Nowego Jorku, słonecznej Kalifornii i setek małych miasteczek pełnych mrocznych tajemnic, nieodkrytych sekretów, jadowitych plotek i nieodgadnionych zbrodni 😉 To upodobanie pisarzy do osadzania swoich powieści w niewielkich, zamkniętych społecznościach jest z jednej strony nieco zabawne, a z drugiej… niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie lubi zanurzyć się w mrocznej atmosferze prowincji! Jest coś takiego w tych w małych amerykańskich miasteczkach, że chcemy o nich czytać wciąż i wciąż. Ja w każdym razie takie klimaty uwielbiam, dlatego z wielkim zainteresowanie sięgnęłam po Co o mnie wiesz? Megan Mirandy – thriller psychologiczny, którego akcja toczy się w Pensylwanii, gdzieś na uboczu świata, wśród groźnych lasów pełnych dzikiej zwierzyny. I muszę Wam powiedzieć, że ta powieść nieco mnie zaskoczyła!

Poharatana życiem Leah porzuca Boston i prężnie rozwijającą się karierę dziennikarki. Kobieta straciła wszystko – pracę, którą kochała, partnera i szacunek środowiska, do tego grożą jej konsekwencje cywilnoprawne. By uciec od bolesnej przeszłości Leah, wraz ze swoją tajemniczą przyjaciółką Emmy, przeprowadza się do niewielkiego miasteczka w Pensylwanii. Wynajmuje stary dom tuż przy lesie i rozpoczyna pracę nauczycielki w miejscowym liceum. Wydaje się, że Leah powoli odnajduje się w nowej rzeczywistości, ale spokojną codzienność przerywa brutalny atak na Bethany Jarvitz – łudząco podobna do Leah kobieta trafia do szpitala w stanie krytycznym. W tym samym czasie okazuje się, że Emmy zaginęła.

Tym co najbardziej wyróżnia prozę Megan Mirandy jest atmosfera. Tajemniczy, stary dom na uboczu, groźny las, pełen dzikich zwierząt, niepokojące kroki wokół domu i współlokatorka tak ulotna, że mamy wątpliwości czy istniała naprawdę. Świetny jest klimat tej powieści, a dodatkowo podkręca go sposób w jaki Co mnie wiesz? zostało napisane. Poszatkowana, chaotyczna narracja jest niczym strumień myśli osoby zaburzonej. Leah sprawia wrażenie jakby wciąż była w szoku albo pod wpływem środków odurzających. Przez to lektura Co o mnie wiesz? wymaga uważności, skupienia i daleko jej do lekkiej i przyjemnej literatury popularnej.

Issac Levitan, Forest lake

Podczas lektury Co o mnie wiesz? nie mogłam się pozbyć skojarzeń z prozą Gillian Flynn – amerykańskiej królowej mrocznych thrillerów, a zwłaszcza z jej Ostrymi przedmiotami. Zarówno Leah, jak i znana z powieści Flynn Camille to bohaterki, których od początku nie potrafiłam polubić. Obie są tak samo dziwne, depresyjne, nie do końca radzą sobie z życiem. Miranda tworząc postać Leah poszła jednak o krok dalej, bo stworzyła protagonistkę, której czytelnik nie umie, nie może i nie chce zaufać. Leah to kobieta po przejściach, której całe życie runęło w wyniku wydarzeń, które niejako sama wywołała. To poszukiwaczka prawdy, ale też niszczycielka, która wbrew temu co o sobie myśli, wcale nie zna się dobrze na ludziach, daje im się zwodzić, wyciąga mylne wnioski i błądzi. To bardzo autentyczna psychologicznie postać, która do ostatnich stron książki wzbudza wątpliwości i liczne pytania. Z Gillian Flynn łączy jednak Megan Mirandę coś więcej niż tylko konstrukcja głównej bohaterki. Obie autorki przyjmując perspektywę kobiecą opisują zbrodnie z małych miasteczek, obie prowadzą narrację idealnie pasującą do ich postaci – taką która przytłacza czytelnika, jest niewygodna, a momentami wręcz męcząca. No cóż… Nie da się ukryć, że inspirację Megan Mirandy widać gołym okiem. Z jednej strony gwarantuje to fanom Gillian Flynn podobną rozrywkę, ale z drugiej odbiera powieści Megan Mirandy oryginalności.

Dankvart Dreyer, A forest lake surrounded by birches. Study

Co o mnie wiesz? reklamowana jest jako thriller psychologiczny, który sprawi, że czytelnik będzie zasypiał przy zapalonym świetle. Tymczasem powieść balansuje gdzieś na granicy thrillera i powieści psychologicznej. Wbrew obietnicom z okładki mało tu strachu i napięcia, a dużo gry z czytelnikiem i wnikania w umysł głównej bohaterki. Podczas lektury znamy wyłącznie myśli Leah, widzimy jej perspektywę i to ona przedstawia nam zarówno wydarzenia ze swojej przeszłości, które zmusiły ją do porzucenia ukochanej pracy i zerwania stosunków z najlepszą przyjaciółką, jak i aktualne dramaty rozgrywające się w Pensylwanii. Dlatego tak naprawdę do końca nie mamy pewności czy faktycznie sprawy mają się tak, jak przedstawiła je Leah – ile z jej słów to prawda, a ile nadinterpretacja, urojenie, projekcja rzeczywistości. Nie będę Wam oczywiście zdradzać szczegółów, ale nawet teraz, po skończonej lekturze nadal nie mam pewności jak było naprawdę.

I choć ta psychologiczna gra z czytelnikiem jest ogromną zaletą powieści, może równie dobrze stać się jej największą wadą, bo… Co o mnie wiesz? niespecjalnie straszy, ekscytuje i przeraża. Historia rozwija się powoli, zwrotów akcji jest niewiele, fabuła raczej płynie niczym spokojny strumyk, niż gna, jak rwący potok. Megan Miranda napięcie buduje stopniowo, grając bardziej atmosferą, nastrojem i sposobem prowadzenia narracji, niż mocnymi, szokującymi wydarzeniami. Niby ciągle ma się coś wydarzyć, ale tak naprawdę nie dzieje się nic. Mi taka forma powieści odpowiada, ale myślę, że dla wielu osób, które oczekują po thrillerach przede wszystkim szybkiej rozrywki i wielkich emocji, może być ona po prostu nudna. Rozczarowuje też zakończenie, bo po takiej dwuznacznej prozie spodziewałabym się czegoś… mniej oczywistego.

Peder_Mønsted, Sunset over a forest lake


Co o mnie wiesz? Megan Mirandy to książka, która zaskakuje. Patrząc na okładkę możemy spodziewać się powieści w stylu young adult czy lekkiej prozy z dreszczykiem. Nic bardziej mylnego! Megan Miranda opowiada nam depresyjną, trudną historię o samotności, o życiowych porażkach, rozczarowaniach. Autorka bierze na warsztat ludzką psychikę i stawia pytanie: kiedy przestajemy ufać sami sobie? Co jest prawdą, a co tylko fikcją, wytworem zaburzonego, przerażonego umysłu? Ile jesteśmy w stanie poświęcić, by chronić samego siebie? A przede wszystkim: ile kosztuje zaufanie? Jeśli więc szukasz lekkiej, wciągającej opowieści z szybką akcją – to nie jest książka dla Ciebie. Jeśli zaś masz ochotę na literaturę, która niepokoi, hipnotyzuje i wsiąka w skórę Co o mnie wiesz? sprawdzi się doskonale.

Moja ocena: 6/10

PS Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak.

Po więcej thrillerów psychologicznych zapraszam tu:

Rachel Abbott Obce dziecko

Gillian Flynn Ostre przedmioty

Sanjida Kay Skradzione dziecko

%d bloggers like this: