Co czytać na majówce? 25 lekkich propozycji na długi weekend!

W tym roku majówka zapowiada się wyjątkowo godnie – mnóstwo wolnych dni, my na przykład mamy cały tydzień wolnego od codzienności. W planach, tak jak pewnie w prawie każdej polskiej rodzinie, grille, wycieczki, ruch na świeżym powietrzu i… całkowite zaczytanie <3 Wiem, wiem. Mam na pokładzie dwójkę małych jazgotliwych dzieci, ale od czego są audiobooki, Legimi w telefonie i długie, spokojne wieczory? 🙂 Ja już swoje czytelnicze plany mam, a dla Was przygotowałam zestawienie majówkowych lektur – idealnych na te ciepłe, pełne relaksu dni. Ale! Na mojej liście są tylko lekkie, przyjemne, łatwo przyswajalne pozycje! Żadnych ciężkich tematów (chyba że w kryminale, ale to nieuniknione), żadnych nadambitnych tekstów. Te książki idealnie pasują do kwitnących bzów, długich spacerów i kiełbasek z grilla, a zarazem każda z nich jest godna polecenia i na swój sposób wartościowa. Oto 25 lekkich propozycji na dłuuuugi weekend <3

Kryminał

Nic tak dobrze nie sprawdzi się w majowe dni, jak rozwiązanie zagadki (albo i trzech zagadek) z Profesorową Szczupaczyńską, czyli czytajcie literacki duet Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego! Dowcipne, napisane z olbrzymią dbałością o detal i historyczny szczegół kryminały retro to doskonała rozrywka na najwyższym poziomie, a długi weekend to idealny czas, by połknąć wszystkie trzy części serii. Doskonale sprawdzą się też kryminały Agathy Christie, np. Noc w bibliotece – klasyczne już powieści, które czyta się błyskawicznie! Jeśli zaś poszukujecie kryminału współczesnego, nieco cięższego w treści, ale takiego który pochłonie Was bez reszty, to koniecznie sięgnijcie po cykl o komisarzu Mortce Wojciecha Chmielarza. Gwarantuję olbrzymie emocje i wysoki poziom prozy!

Romans i proza kobieca

Nie jestem wielką fanatyczką romansów i tzw. prozy kobiecej w literaturze, ale i tu mam swoje typy 😉 Jeśli chcecie się po prostu zrelaksować, pośmiać, a przy okazji lubicie słowiańskie klimaty, to cykl Kwiat Paproci Katarzyny Bereniki Miszczuk będzie idealnym rozwiązaniem. Równie zabawne i jeszcze barwniejsze, są książki Ja, diablicaJa, anielica Ja, potępiona tej samej autorki. Wiem, że to nie jest literacki Parnas, ale serio, uwierzcie – te powieści są prześmieszne i bardzo emocjonujące <3 Jeśli mimo wszystko nie przekonuje Was twórczość Miszczuk (co jestem w stanie zrozumieć) sięgnijcie po Smażone, zielone pomidory Fannie Flagg. Ciepła, piękna opowieść o kobiecej sile i kobiecej przyjaźni naprawdę jest warta zaczytania.

Horror

Teoretycznie horrory to nie są lekkie lektury, ale przecież to też doskonała rozrywka – jeśli tylko lubimy się bać. Ja całym sercem polecam Wam Inkuba Artura Urbanowicza – niezwykle wciągająca jest to książka! Będę ją niedługo recenzowała na blogu i wtedy opowiem o niej nieco więcej, a teraz musicie mi po prostu uwierzyć na słowo – od Inkuba trudno się oderwać! Nie jestem specjalistką od horrorów, ale wielką przyjemność przyniosła mi też lektura Domofonu Zygmunta Miłoszewskiego – zarówno klimat, jak i straszna fabuła tej książki to prawdziwy sztos! I wciąga, a to najważniejsze 🙂

Literatura piękna

Latawiec z betonu Moniki Milewskiej idealnie sprawdzi się jako towarzysz majówki. Ta przepełniona realizmem magicznym i polską historią opowieść o gdańskim falowcu to smakowita lektura dla każdego, kto lubi nieoczywistą, ciekawą literaturę. Z zupełnie innej beczki, każdemu, kto poszukuje ekstremalnych doświadczeń, ale nie stać go na skok ze spadochronu, a także każdemu komu nie straszne literackie szaleństwo, groteska, zabawa konwencją, rozbuchana wyobraźnia oraz duża porcja naturalizmu i obrzydliwości, polecam mojego ulubionego Michała Witkowskiego i jego Wymazane. To będzie książkowa podróż bez trzymanki, obiecuję! A jeśli szukacie czegoś spokojniejszego, refleksyjnego, jeśli chcecie zanurzyć się w uważności i docenianiu szczegółów na które składa się życie, warto sięgnąć po cykl Pory roku Karla Ovego Knausgarda.

Klasyka

Klasyka nie musi być nudna, klasyka nie musi być wymagająca, klasyka też idealnie sprawdzi się w długi majowy weekend. Jeśli chcecie przyjemnej, kobiecej, ale też mądrej lektury to polecam z całego serca cudowne Żony i córki mojej ulubionej Elizabeth Gaskell. Jeśli zaś macie nieco mniej czasu i przeraża Was objętość tej pełnej miłości, ciepła i angielskiej atmosfery powieści, to koniecznie sięgnijcie po Panie z Cranford tej samej autorki. To krótka, przezabawna, trochę złośliwa, ale przepełniona ciepłem, opowieść o małym miasteczku i jego mieszkankach. Poszukiwaczom szalonych przygód i intryg polecam zaś Hrabiego Monte Christo Aleksandera Dumas – ta piękna historia idealnie pasuje do majowego zaczytania.

Powieść historyczna

Jeśli macie chętkę na grubaśną, pełną wzruszeń i emocji powieść to koniecznie sięgajcie po Medicusa Noah Gordona. To przygodowa powieść o medycynie, miłości, podążaniu za marzeniami i szukaniu siebie i piękna, fascynująca wędrówka po średniowiecznym świecie. A może marzy Wam się historia późnego średniowiecza z odrobiną magii w tle? Jeśli tak nie pozostaje Wam nic innego jak zaczytać się w Trylogii Husyckiej Andrzeja Sapkowskiego (sama bym ją sobie chętnie odświeżyła!). I na koniec, pozostając w klimatach średniowiecznych intryg z całego serca polecam Wam cykl Królowie przeklęci Maurice’a Druona. To pełnokrwista proza, która dostarczy Wam naprawdę wielu emocji.

Non-fiction

debiut jacka dehnela, powieść, lala

Na majówkę proponuję piękne i nostalgiczne opowieści rodzinne! Wiele ciepła, miłości i emocji przyniosą Wam Lala Jacka Dehnela i W ogrodzie pamięci Joanny Olczak-Ronikier. Mam też coś dla poszukiwaczy ciekawych reportaży, którzy nie mają ochoty jakoś przesadnie się udręczać w ten czas wypoczynku. Egipt: haram halal Piotra Ibrahima Kalwasa to naprawdę warta uwagi lektura o współczesnym Egipcie. Bardzo polecam też Mazel Tow. Jak zostałam korepetytorką w domu ortodoksyjnych Żydów Margot Vanderstraeten, choć to bardziej powieść oparta na faktach niż pełnokrwiste non-fiction. Niemniej, bardzo warto, to piękna historia o tolerancji i relacjach między kulturami, które różni niemalże wszystko 🙂

Felietony

W majówkę polecam sięgnąć po doskonałe felietony Umberto Eco! Znajdziecie je w Jak podróżować z łososiem, czy Zapiskach na pudełku od zapałek. To inteligentne, erudycyjne, dowcipne teksty, które dają niesamowitą czytelniczą satysfakcję! A jeśli macie dzieci, to dużo radości (i pociechę w udręce…) przyniosą Wam felietony Leszka Talko zebrane w tomie Dziecko dla odważnych. Czytając je płakałam – ze śmiechu i nad samą sobą 😉 Dla miłośników złośliwego, trochę zgyźliwego, a zarazem przeuroczego stylu Michała Rusinka polecam Pypcie na języku – te teksty o językowych dziwactwach i śmiesznostkach są po prostu doskonałe <3

  • Lucy

    Dzięki! I znów mam kolejna listę książek do przeczytania.
    Mam jedno dziecko (roczne) i ledwo czytam z 3 książki mc. Jak Ty to robisz, ze tyle czytasz?
    Uwielbiam Cię i Twoje polecenia. Coraz więcej pozycji odsączonych dzięki Tobie.

    • Dziękuję za tak miłe słowa, to naprawdę wiele dla mnie znaczy <3 A co do czytania – moje dzieci bywają dla mnie łaskawe, a ja chwytam każdą chwilę, którą mogę wykorzystać na książkę. I jakoś tak wychodzi 😉

  • Cieszy mnie, że znalazła się tutaj kategoria „horror”!;) I również polecam „Domofon”. Sama majówkę spędzę prawdopodobnie z jakimś thrillerem, jeszcze tylko nie jestem pewna, z którym…muszę wybrać coś ze stosiku czekającego na półce;)

    • Horror musi być 😉 Lubię bardzo, choć rzadko sięgam 🙂 Ja planuję majówkę kryminalno-reportażową, czeka na mnie kilka naprawdę obiecujących książek i już się nie mogę doczekać <3

  • Dziękuję za polecenie serii z Komisarzem Mortką. Od poniedziałku wchłonęłam trzy części i zabieram się za czwartą. Rzeczywiście – wciąga bez reszty 🙂

    • Wow! 😀 Jakie tempo <3 Ale w sumie nic dziwnego, też przeczytałam wszystkie części szybko (chyba w tydzień), tak mnie wciągnęły 😀 Cieszę się bardzo, że moje polecenie się sprawdziło 🙂 <3

%d bloggers like this: