3 razy dokument, czyli na skróty przez obejrzane filmy

Tak się złożyło, że ostatnio obejrzałam kilka naprawdę ciekawych filmów dokumentalnych i grzechem ciężkim byłoby się nimi nie podzielić. Nie to, żeby to były filmy nieznane, dwa z nich to w końcu tegoroczni laureaci Oscara, jednak mam wrażenie, że dokument to forma stosunkowo mało popularna i myślę, że sporo z Was jeszcze tych dzieł nie widziało! A warto je obejrzeć, tym bardziej, że są łatwo dostępne 🙂 Jestem też w trakcie seansu głośnego filmu o Michaelu Jacksonie i mam już na jego temat kilka przemyśleń (a nie są to przemyślenia wesołe…) oraz prawie gotowy, dość długi wpis! A póki co, łapcie trzy naprawdę świetne dokumenty!

Free Solo: ekstremalna wspinaczka, reż. Jimmy Chin, Elizabeth Chai Vasarhelyi

O co chodzi: wbrew pozorom to nie jest opowieść o uwolnieniu Hana Solo z rąk Jabby, tylko historia Alexa Honnolda, który postanawia, bez żadnego zabezpieczenia (!) wspiąć się na wysokość 2300 metrów po praktycznie pionowej ścianie. Free Solo zdobył Oscara za najlepszy długometrażowy film dokumentalny. Obejrzeć go można na National Geographic.

Czy warto: tak! Po trzykroć tak! Na początku nie byłam do tego filmu przekonana. No bo: ponad 1,5 godziny wspinaczki górskiej? Co może być ciekawego w oglądaniu, jak facet wchodzi na skałę? Na szczęście mój Paweł namówił mnie do wspólnego seansu i już wiem, że ciekawe może być wszystko. Po pierwsze emocje, jakie towarzyszą finałowym scenom, w których główny bohater wspina się przez kilka godzin, bez żadnego zabezpieczenia na pionową ścianę, są tak ogromne, że aż nie wiadomo, co ze sobą zrobić! Ja zaciskałam palce na przedramieniu mojego męża 😉 Po drugie niesamowite zdjęcia, mistrzowskie ujęcia i w ogóle sam fakt, jak trudno było nakręcić taki film, robią gigantyczne wrażenieA na dokładkę Free Solo opowiada historię naprawdę niezwykłego człowieka, który żyje w całkowitej zgodzie ze swoją niebanalną, ekstremalną, atypową osobowością. Stawia też pytania o nasze granice, o to co liczy się w życiu i ile można poświęcić dla spełnienia.

Dla kogo:  dla każdego, kto lubi silne emocje, niezwykłą, dziką przyrodę, a także uwielbia poznawać ludzi niebanalnych, żyjących pasją i fascynujących w swojej odmienności.

Moja ocena: 10/10

Gaga: Five Foot Two, reż. Chris Moukarbel

O co chodzi: razem z jedną z najpopularniejszych artystek dzisiejszych czasów nagrywamy płytę, kręcimy teledysk i American Horror Story oraz przygotowujemy się do występu podczas finału Super Bowl.

Czy warto: warto! Nie spodziewajcie się jednak fabularnych fajerwerków – w filmie podglądamy przede wszystkim zawodowe życie artystki, a prywata wychodzi stosunkowo rzadko i niejako przy okazji. To co widać na ekranie wydaje się dość niepozorne i monotonne – obserwujemy zwykłe, codzienne czynności wokalistki, pracę, tworzenie, spotkania, zmagania się z chorobą, smutkiem, ale też momenty triumfu i szczęścia. To wszystko składa się jednak na fascynujący i niezwykle wciągający portret wybitnej postaci i wrażliwej artystki: Gaga pokazana została tu jako osoba niezwykle charyzmatyczna, energiczna, ciepła i pozytywna, ale też jako tytan pracy i osoba niebywale ambitna. Nie wiem, ile w tym obrazie prawdy, a ile manipulacji, ale oglądało się świetnie. Ja polecam 🙂

Dla kogo: na pewno dla fanów Lady Gagi, ale też dla każdego, kto ma ochotę podejrzeć życie sławnej i bogatej artystki i być może spojrzeć na jej twórczość nieco inaczej. Mi ten dokument dał zupełnie nowy obraz Lady Gagi, którą wrzucałam zawsze do worka nic nie warte dyskotekowe umpa umpa. Dziś wiem, że to była niesprawiedliwa ocena.

Moja ocena: 7/10

Okresowa rewolucja, reż. Rayka Zehtabchi

O co chodzi: w Indiach, gdzie menstruacja jest olbrzymim społecznym tabu, a z podpasek korzysta jedynie 10% zainteresowanych rusza tania, niemalże chałupnicza produkcja tych niezbędnych do normalnego funkcjonowania środków higienicznych. Kobiety wzięły sprawy w swoje ręce, a wiele z nich po raz pierwszy zarobiło samodzielnie pieniądze.

Czy warto: no pewnie 🙂 Okresowa rewolucja, nagrodzona Oscarem za najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny, to mądra opowieść o kobiecym wykluczeniu, ale też o kobiecej sile i siostrzeństwie. Miesiączka i problemy z nią związane są tak naprawdę punktem wyjścia do głębszej refleksji nad patriarchalnym społeczeństwem, dyskryminacją, rolą kobiet i tym, jak wiele potrzeba, by dokonała się zmiana. Krótki, pełen treści, niezwykle wartościowy film!

Dla kogo: dla wszystkich feministek, feministów, dla każdego, kto uważa wykluczenie kobiet za istotny problem. Dla ciekawych świata i różnic kulturowych.

Moja ocena: 10/10

%d bloggers like this: