19 książek na rok 2019, czyli moje wyzwanie czytelnicze

W roku 2019 zamierzam czytać często, dużo i dobrze. Czyli ma być tak samo, jak w roku minionym 😉 Z tą tylko różnicą, że planuję pochłonąć jeszcze więcej książek czy też raczej spędzić na lekturze jeszcze więcej czasu. Jako roczne wyzwanie na Goodreads ustawiłam 100 książek i choć szczerze wątpię, że uda mi się przeczytać ich aż tyle, to zamierzam znacznie ograniczyć czas spędzany przed telefonem na rzecz czasu spędzanego analogowo. No i zobaczymy, co z tego wyjdzie 😉 Dodatkowo sama na siebie nałożyłam wyzwanie – wybrałam 19 ważnych książek na ten rok. Po co mi to? Cóż… chcę się czytelniczo i życiowo rozwijać. Chcę by te długie godziny, które spędzam na lekturze były nie tylko przyjemne, ale też ubogacające. Każda z tych pozycji jest po coś: albo (zbyt) długo leży na półce albo opisuje interesujące mnie tematy albo sprzyja rozwojowi osobistemu czy intelektualnemu. I oto one. Oto…

19 książek, które przeczytam w 2019 roku

Na początek klasyka. Pozycje, które warto znać, nie tylko ze względów prestiżowych, ale również, a może przede wszystkim po to, by czytać bardziej świadomie. Każda z tych książek chodzi za mną dosłownie od lat i na każdą z nich mam wielką ochotę <3

Z zimną krwią Truman Capote

Sześć światów Hain Ursula le Guin

Sława i chwała Jarosław Iwaszkiewicz

Cichy don Michaił Szołochow

W moim wyzwaniu nie może oczywiście zabraknąć lektur z półki z non-fiction. Jestem tu dość monotematyczna – w tym roku będę pogłębiać temat, który od dawna interesuje mnie ogromnie, czyli historię Żydów na ziemiach polskich.

Biografie ulic Jacek Leociak

My z Jedwabnego Anna Bikont

Przez ruiny i zgliszcza Mordechaj Canin

Osobną kategorię stanowią oczywiście ukochane powieści 🙂 Dwa zagraniczne grubasy będą walczyć o uwagę ze współczesną polską prozą. Każda z tych książek czeka na mnie już od długiego czasu, uśmiecha się z półki i zachęca, a ja jakoś nie mogę się za nie zabrać. Pora to zmienić!

Klejnot korony Paul Scott

Wszystko, co lśni Eleanor Catton

Lala Jacek Dehnel

Lubiewo Michał Witkowski

Dziunia Anna Maria Nowakowska

I poradniki… Niby nie lubię, ale… No właśnie. Dla mądrych pozycji o wychowywaniu dzieci zawsze robię wyjątek, bo szczerze mówiąc moje 3,5-letnie dziecko momentami naprawdę mnie przerasta. Z radością też przeczytam wszystko, co napisał Michał Rusinek, no a Biegnąca z wilkami to książka na którą namawiało mnie kilka osób z których literackim gustem bardzo się liczę. I to chyba nie do końca jest poradnik 😉

Jak się dogadać Michał Rusinek, Aneta Załazińska

Biegnąca z wilkami Clarissa Pinkola Estes

Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały Joanna Faber, Julie King

Self-reg Stuart Shanker

I na koniec książki, które chcę przeczytać jeszcze raz. Dwie z nich to moje ulubione lektury szkolne, liczę na to, że odkryję w nich jeszcze więcej literackiej frajdy. A Saga o Wiedźminie… to będzie chyba piąta czy szósta lektura w życiu. No ale już niedługo serial, więc koniecznie muszę sobie odświeżyć ten cykl <3

Lalka Bolesław Prus

Chłopi Władysław Reymont

Saga o Wiedźminie Andrzej Sapkowski

A poza tym…

Rok 2019 będzie dla mnie czasem powrotu do pracy, tylko jeszcze nie bardzo wiem do jakiej 😉 Jedno jest pewne: kończy mi się urlop macierzyński i nie mogę sobie pozwolić na kolejne lata spędzone na urlopie wychowawczym. Nie po to skończyłam dość trudne studia, uczyłam się języków, nie po to robię teraz studia podyplomowe, nie po to zdobyłam doświadczenie zawodowe i wiedzę w dość konkretnej dziedzinie, żeby spędzić pół życia w domu czytając książki, gotując obiady i piekąc ciasteczka. Choć nie ukrywam – to wszystko niezwykle przyjemne dla mnie czynności. Trzeba jednak być dorosłym, odpowiedzialnym itp. Dlatego teraz delektuję się ostatnimi miesiącami wolności, kiedy mogę w środku dnia bez wyrzutów sumienia przeczytać sto stron książki, iść na dwugodzinny spacer albo po prostu śmieszkować z moją Królewną Ulewną. Swoją drogą naprawdę nie mam pojęcia, jak my obie przeżyjemy pójście do żłobka… 🙁

Podjęłam też decyzję do której przymierzałam się już od bardzo dawna. Przeszłam na pescowegetarianizm, czyli dietę wegetariańską, która pozwala na jedzenie ryb i owoców morza. Zamierzam stosować ją przez cały rok 2019 i na koniec przeanalizować jej efekty 🙂 Na pewno nie będzie się to wiązało z jakimiś wielkimi wyrzeczeniami, bo ja i tak nie jadłam specjalnie dużo mięsa i od dawna bardzo ograniczałam jego spożycie. Niemniej czuję pewną ekscytację, jak zawsze przed wyzwaniem.

No i blog. Będę pisać, będę. Wrócę do regularnego dodawania tekstów, ale na trochę innych zasadach. Będzie trochę wolniej i spokojniej niż kiedyś (jeden, dwa wpisy w tygodniu to w tej chwili maksimum tego, co mogę z siebie dać…), będzie też zdecydowanie mniej książkowych nowości, a więcej klasyki, książek wartościowych i mniej popularnych. Czasem pojawi się tekst o gorących nowościach, ale jeśli chcecie regularnie czytać recenzje hitów wydawniczych – to nie ten adres. Będę też pisać o literaturze dla dzieci, ale takiej dla której warto zgrzeszyć i puścić całą pensję w księgarni. Poza tym znajdzie się tu przestrzeń dla kina, seriali, gier, teatru – dla wszystkiego, co zajmuje moją głowę. I czasem, ale tylko czasem dla prywaty.


Tak będzie wyglądał mój przyszły książkowy (i nie tylko) rok. A Wy? Jakie macie plany na najbliższe dwanaście miesięcy? 🙂

  • No to ja z tej listy czytałam: „Dziunię” – strasznie mną wstrząsnęła choć z perspektywy czasu widzę jej pewne wady. Ciekawa jestem twojego zdania.
    „Lalę” Dehnela – mnie nie zachwyciła
    „Self-reg” – to jest idea która w jakis sposób zmieniła moje myślenie o ludziach i bardzo ja popieram, ale książkę czytało się mi ciężko.
    Życzę owocnego 2019 i jak najmniej bolesnego powrotu do pracy (mnie też to czeka)
    Pozdrawiam jako pescatarianka!

    • Ja się w „Lali” zakochałam <3 Ale ja w ogóle uwielbiam historie rodzinne, wspomnienia i inne takie. Plus w "Lali" jest bardzo dużo Oliwy – mojej ukochanej dzielnicy Gdańska w której przez wiele lat mieszkałam i z którą mam naprawdę wspaniałe wspomnienia 🙂

      Przybijam pecatariańską piątkę i też życzę Ci lekkiego powrotu do pracy! A młody do żłobka? (bo u nas to chyba jedyna opcja i ja już przeżywam…)

  • Ambitne plany, ale widzę ze lista jest konkretna i bardzo przemyślana. A takie wyzwania to świetna motywacja, żeby wreszcie sięgnąć po konkretne książki. Zyczę powodzenia;)

%d bloggers like this: