Opowiem ci, mamo, co robią psy – recenzja

Serii Opowiem ci, mamo… nie trzeba przedstawiać! 🙂 Te niezwykle popularne książki, wydawane przez Naszą Księgarnię podbiły serca rodziców i dzieci swoją interaktywnością, pięknymi ilustracjami i edukacyjną treścią. No w każdym razie my – czyli ja i mój trzyletni Syn Wielce Wymowny – tę serię bardzo lubimy (mamy już w domu tomy o kotach, pająkach i dinozaurach) i bardzo ucieszyliśmy się z premiery kolejnej części, tym razem poświęconej psom. A ja to się ucieszyłam najbardziej, bo Wy chyba tego jeszcze nie wiecie, ale psy w moim sercu mają miejsce szczególne 🙂

opowiem ci, mamo, co robią psy

Pochodzę z mocno psiej rodziny. W moim domu zawsze były te czworonogi, a ja miałam przyjemność dzielić życie z Toto, Andą (moja ukochana jamniczka i naprawdę wyjątkowy zwierzak!), Gają, Walkerem, Harnasiem, Zaskiem i Inką. Teraz nie mamy na stanie żadnego pieska, ale jest tak wyłącznie dlatego, że po prostu nie ma na to warunków. Mieszkamy na drugim piętrze, bez windy. Często nie ma nas w domu całymi dniami, wyjeżdżamy na weekendy, mamy dwójkę małych dzieci i ogólnie to jesteśmy dość zajętymi ludźmi. Do tego i ja i mój mąż należymy do niechlubnego gatunku leniów kanapowych 😉 Dlatego w tej chwili to kot towarzyszy nam w życiu. Jestem jednak absolutnie pewna, że kiedy dzieci podrosną i nasza rzeczywistość przestanie być im podporządkowana niemalże w stu procentach, w naszym domu zamieszka jakiś miły kundelek <3 

Tak. Kocham psy, chyba nawet bardziej niż koty i chętnie tą miłością zarażam mojego Syna Wielce Wymownego. I dlatego też Opowiem ci, mamo, co robią psy Pauliny Wyrt obowiązkowo trafiło do naszego domu i dało nam już sporo radości! Książka opowiada historię kundelka Felera, który choć miły i rezolutny, nadal jeszcze nie znalazł właściciela. Na szczęście na jego drodze staje sympatyczna dziewczynka Lila. Pies i jego człowiek rozpoczynają wspólną przygodę, która jest doskonałym pretekstem, by opowiedzieć dziecku, co też te psy dokładnie robią 🙂

opowiem ci, mamo, co robią psy

Opowiem ci, mamo, co robią psy to przede wszystkim ogrom wiedzy, ale spokojnie! Większość informacji przyswoi nawet trzylatek 🙂 Pod tym względem ten odcinek serii podobny jest do naszej ukochanej części Opowiem ci, mamo, co robią kotyDowiadujemy się z niej m.in. tego, że z psem trzeba chodzić do weterynarza i o niego dbać, że wielu zachowań trzeba psa nauczyć, a spacery z nim bywają czasem dość męczące. Dzieci poczytają o najbardziej charakterystycznych psich cechach, najważniejszych psich rasach i psich zawodach. Dzięki temu maluch lepiej pozna życie tych czworonogów i w przystępny sposób odkryje, że pies to nie tylko miły towarzysz, ale też mnóstwo obowiązków.

Poza tym w środku znajdziemy różne zadania, łamigłówki i grę. Ta interaktywność tej książki, jak i całej serii, sprawia, że jest ona bardzo atrakcyjna i doskonale nadaje się też dla nieco starszych dzieci. Właśnie! Najbardziej lubię w książkach z cyklu Opowiem ci, mamo to, że one rosną wraz z dzieckiem. Maluszek zachwyci się obrazkami, a kartonowe strony poradzą sobie z wszędobylskimi łapkami, trzylatek zaczyta się w historii, a starszak nauczy nowych rzeczy i rozwiąże łamigłówki. To zakup na dobrych kilka lat!

opowiem ci, mamo, co robią psyAle ostrzegam! Opowiem ci, mamo, co robią psy to nie jest książka z ładnymi obrazkami. Ilustracje są utrzymane w szaroburych kolorach, ludzie bywają brzydcy, a w nieidealnych domach mają bałagan. I co? I dobrze! Bo pokazywanie dziecku różnych stylów, różnych technik rysunkowych i różnych książek uważam za niezwykle ważne. Chcę, żeby Hubert i Ula wiedzieli, że ładne nie oznacza wyłącznie idealne, a piękno można dostrzec też w kompozycji kolorów, harmonii obrazu czy pozornej brzydocie. Oczywiście, znam osoby, które wolą pokazywać maluchom wyłącznie klasyczne ilustracje i to szanuję. Ja jednak będę miksować idealne obrazki z serii z Martynką z niedoskonałą Basią, Doris czy właśnie z rysunkami Pauliny Wyrt 🙂 I wierzę, że to moim dzieciom wyjdzie na dobre.

opowiem ci, mamo, co robią psy


Opowiem ci, mamo, co robią psy przede wszystkim polecam każdemu, kto lubi książki z tej cudownej serii. Ta pozycja trzyma poziom poprzedniczek. Zachwycą się też wszystkie dzieciaki, które na spacerach nie potrafią przejść obojętnie obok pieska, a także rodzice, którzy chcą wychować dzieci na świadomych, mądrych i kochających przyrodę ludzi. Ja polecam bardzo! 😀

PS Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia 🙂

 

Po więcej ciekawych książek dla dzieci zapraszam tu:

Zwierzokracja, czyli jak chcę wychować moje dzieci

4 książki, które Twoje dziecko pokocha

%d bloggers like this: