3 razy kryminał, czyli na skróty przez przeczytane książki

Chwilę przed urodzeniem Ulci (a.k.a. Królewny-Ulewny) i przez pierwsze tygodnie jej życia miałam mnóstwo czasu na czytanie. Wiadomo – wielogodzinne karmienia piersią robią swoje 😉 Ponieważ jednak końcówka ciąży i połóg to nie są okresy w których człowiek ma siły na wielkie przygody intelektualne, to sięgałam głównie po książki łatwe w czytaniu, co w moim przypadku jest jednoznaczne z sięganiem po kryminały. Dlatego dziś mam dla Was pierwsze zestawienie moich lektur połogowych – trzy książki ze zbrodnią w tle. Dwie z nich są naprawdę świetne, jedna słabiutka. To co? Ciekawi jakie literackie przygody towarzyszyły mi w połogu?

Wiara Anna Kańtoch

O co chodzi: gorące lato w niewielkiej, górskiej miejscowości, budująca się elektrownia atomowa i poczarnobylski strach. Dziwna zbrodnia, która jest tylko pierwszą warstwą tajemnic, jakie skrywa lokalna społeczność.

Czy warto: tak! Już po przeczytaniu Łaski czułam, że Anna Kańtoch to autorką z którą mi bardzo po drodze, a Wiara utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Po pierwsze to naprawdę świetnie napisana powieść, językowo nic nie można jej zarzucić (i po raz kolejny mam wrażenie, że redaktorzy Wydawnictwa Czarne robią naprawdę świetną robotę!). Po drugie sama zagadka jest niezwykle ciekawa, fabuła angażująca, a bohaterowie niebanalni. Niestety zawodzi zakończenie, które jest po prostu głupie i bardzo mało prawdopodobne, ale szczerze? To detal, a radocha jaką miałam podczas czytania zdecydowanie wynagrodziła mi rozczarowanie finałem. Jednak najlepszy w tej powieści jest klimat. Anna Kańtoch tworzy portret społeczności zamieszkującej niewielką turystyczną miejscowość. Przenosi nas w czasie do Polski Ludowej, gdzie bieda i bylejakość popiskują żałośnie z każdego kąta. A to wszystko w gorącej, dusznej atmosferze lata i w unoszącym się na komisariacie smrodzie padliny.

Dla kogo: dla każdego, kto lubi mroczny klimat polskiej prowincji oraz atmosferę PRL-u. Dla poszukiwaczy książek wciągających – gwarantuję, że Wiary nie da się odłożyć. Dla poszukiwaczy ciekawych opowieści i intrygujących bohaterów.

Moja ocena: 7,5/10

Zombie Wojciech Chmielarz

O co chodzi: życie prokuratora Adama Górnika wydaje się być idealne. Kochająca żona, ciepły dom wypełniony śmiechem dzieci i prężnie rozwijająca się kariera. Jednak… to wszystko Górnik może stracić, gdy zbrodnia z przeszłości niespodziewanie wyciąga po niego swoje macki, a zmarli wstają z grobów. I nie cofną się przed zemstą. Zombie to druga część Cyklu Gliwickiego, który moim zdaniem jest jeszcze ciekawszy niż popularna seria z komisarzem Mortką.

Czy warto: warto! Zombie to świetna powieść, która angażuje czytelnika i nie pozwala o sobie zapomnieć. Oprócz ciekawej kryminalnej intrygi dostajemy tu też fascynujący portret Gliwic – szarych, zepsutych i pełnych zła. Wojciech Chmielarz wspaniale zbudował ciężką atmosferę, stworzył bohaterów, których właściwie nie da się polubić i napisał książkę, którą trudno odłożyć. Tylko pamiętajcie – najpierw przeczytajcie Wampira, czyli pierwszą część Cyklu Gliwickiego – jest to moim zdaniem niezbędne dla zrozumienia postaci, ich motywacji, a także pewnych wątków fabularnych.

Dla kogo: dla czytelników, którzy nie boją się paskudnych i budzących wstręt głównych bohaterów. Dla wielbicieli mrocznej, ciężkiej, brudnej atmosfery w książkach. Dla osób szukających ciekawych i wciągających kryminałów. Oraz dla fanów Chmielarza oczywiście.

Moja ocena: 8/10

Testament Remigiusz Mróz

O co chodzi: kolejny, siódmy już tom niezwykle popularnej i lubianej serii o adwokat Joannie Chyłce i jej wiernym aplikancie padawanie absztyfikancie Kordianie Oryńskim. Tym razem Mróz serwuje nam lekcję prawa spadkowego oraz opowieść o niezbyt miłym ginekologu.

Czy warto: eeee… nie. Niestety książki o Joannie Chyłce po pierwszych czterech tomach zaczęły się robić coraz bardziej wtórne. Rozwiązania i zwroty akcji stają się z tomu na tom coraz bardziej oczywiste, a sposób gry z czytelnikiem, który na początku cieszył i wciągał bez reszty zaczął być nużący i oczywisty. Do tego fabuła, która nie do końca trzyma się kupy oraz liczne dłużyzny. Bleh.

Dla kogo: dla bardzo, baaaaardzo wiernych fanów i dla ciekawych, jak rozwiną się uczucia Chyłki i Zordona. Reszta może sobie z czystym sumieniem odpuścić lekturę.

Moja ocena: 4/10 (bo jednak cały czas lubię Chyłkę).

  • Agata

    „Wiara” – świetna rozrywka! Czekam na kolejne kryminały od Anny Kańtoch. „Zombie” jeszcze przede mną, ale chyba w majówkę zacznę, tym bardziej, że już wkrótce nowa książka Chmielarza. Z serii o Chyłce czytałam tylko pierwszy tom, umiarkowanie mi się podobał. Wystarczy mi, że męczę już serię z Forstem 😛

    • „Żmijowisko” zapowiada się wspaniale! Już się nie mogę doczekać <3

      Co do Mroza – serię z Forstem porzuciłam bez żalu po trzech tomach. A jeśli "Kasacja" Ci nie podeszła, to myślę, że faktycznie nie ma sensu tego męczyć 🙂

  • Och, pamiętam te wspaniałe pierwsze tygodnie leżenia… Co prawda, nie miałam wtedy sił na czytanie, ale teraz chętnie poleżałabym, za to mój syn mi nie pozwala. 😉 „Wiarę” przeczytam na pewno, bo „Łaska” podobała mi się. Po resztę nie będę sięgać, a na pewno nie po Mroza, bo jakoś nam nie po drodze.

    • U mnie już też zakończył się czas dłuuugich karmień 🙂 Teraz 15-20 minut i jest po sprawie, a czytelnictwo cierpi 😀

  • Najbardziej zachęca mnie „Wiara” i ta duszna atmosfera małego miasteczka – to coś, co bardzo, bardzo lubię!

  • i – dobra wieść dla matek – i „Wiara” i cykl Chmielarza są w audiobooku 🙂 akurat poszukuję czegoś lżejszego po skończeniu „Ludzi na drzewach” – dzięki. Chmielarz spoko, bardzo podobała mi się „Farma lalek”, ale „Osiedle marzeń” już mniej. Mam nadzieję, że nowy cykl bardziej mi podejdzie. Pozdrawiam i daję znać, że śledzę. Dla mnie końcówka ciąży i połóg to najlepszy czas na nadrabianie kulturalnych zaległości 🙂

    • „Farma lalek” była zdecydowanie najlepsza 🙂 „Osiedle marzeń” też mnie wciągnęło, a najmniej podobało mi się „Przejęcie” oraz najnowsza część 🙂 Cykl gliwicki jest inny niż ten o komisarzu Mortce, moim zdaniem ciekawszy i literacko na nieco wyższym poziomie 🙂 Pozdrawiam 🙂

%d bloggers like this: