Bajaderka kulturalna #33

To jest niewiarygodne, ale do mojego porodu został miesiąc! A może nawet mniej niż miesiąc, bo wiele czynników wskazuje, że tym razem skończy się na planowanym cesarskim cięciu 🙁 Trochę mnie to przeraża, bo jednak mając wybór między dżumą, a cholerą wybrałabym dżumę, czyli poród naturalny… W ogóle ta końcówka ciąży przebiega dość intensywnie – nic nie jest gotowe (poza Hubertem, który codziennie pyta czy możemy już wyjąć Bobo a.k.a. Dynię z brzuszka), a ja zamiast oddawać się słodkiemu lenistwu biegam za moim starszakiem (ostatnie 3 tygodnie spędził w domu, najpierw chorując, a potem czekając na szczepienie…), biegam po lekarzach i biegam wokół domu, bo Paweł ma w pracy gorący okres. Więc jest szaleństwo! Jednak, o dziwo!, mam mnóstwo energii i ochoty, by te ostatnie tygodnie przed rewolucją były dla nas fajne, kolorowe i ciekawe. Czasami sama siebie muszę upominać i stopować 😀 Przez te dni zrobiliśmy z Synem Gryzakiem mnóstwo świetnych rzeczy – korzystaliśmy z zimy, odwiedziliśmy bibliotekę, byliśmy na sali zabaw i wyszukiwaliśmy coraz to nowe rozrywki. Tyle u nas, a teraz czas na Bajaderkę kulturalną – smaczną, kolorową, a w tym tygodniu pełną pyszności non-fiction i rodzicielskich rozważań. Ciacho w sam raz do weekendowej kawy. I nie tuczy!

Choć ostatnio czytam niewiele (jak na mnie niewiele), to jednak lista pozycji na które mam ochotę rośnie z każdym dniem. Między innymi przez takie wpisy – oto cztery książki o Korei Północnej po które bardzo chcę sięgnąć!

Przeraża mnie to, co się dzieje ostatnio w mediach – polskich i zagranicznych. Przeraża mnie, że nowelizacja ustawy o IPN-ie ostatecznie zaszkodziła Polsce i temu, jak nasz kraj jest postrzegany. Przeraża mnie spłycanie dyskusji, posługiwanie się ogólnikami i stwierdzeniami pod publiczkę. Przerażają mnie spoty o polskim Holocauście. A już najbardziej przeraża mnie, że to wszystko, co się teraz dzieje prowadzi do nawarstwiania się nienawiści, wzajemnej niechęci, polaryzowania społeczeństwa i świata. Zamiast słuchać populistycznych polityków (powoli taka zbitka wyrazów staje się pleonazmem…) warto czytać i warto myśleć samodzielnie. Dlatego mam dla was link do świetnego wpisu: oto 4 książki o relacjach polsko-żydowskich, po które warto sięgnąć. A nawet trzeba.

A na dokładkę jeszcze 10 książek o Izraelu i Palestynie po które warto sięgnąć.

Było poważnie, to teraz dla odmiany czas na świetną promocję. Literatura skandynawska taniej nawet o 60%!  Knausgard i Christensen przecenieni o połowę! Grzech nie kupić, no grzech 😀

Wiem, że ostatnio dużo jest na blogu, Facebooku i Instagramie o dzieciach, ale musicie mi to wybaczyć. Zwłaszcza, że w najbliższych miesiącach będzie tylko gorzej 😉 Na szczęście wiem też, że wśród Was są matki i ojcowie dzieciom, a widzę po statystykach, że tematyka kulturalno-parentingowa nie jest Wam obca. Dlatego z czystym sumieniem wrzucam link do świetnego tekstu o 3 cechach, które powinno się wykształcić, gdy zostaje się mamą. Ja nad dwoma pierwszymi pracuję nieustannie, ale z trzecią nie mam najmniejszego problemu 😉

A na koniec sama prawda, czyli odpieluszkowe zapalenie mózgu mam i ja 😀 Szczególnie cenna jest zamieszczona na końcu tekstu instrukcja dla tatusiów, jak postępować z kobietą dotkniętą OZM. Muszę dać do przeczytania mojemu Pawłowi!

  • Co za miłe zaskoczenie 🙂 Serdecznie Ci dziękuję za polecenie mojego tekstu! I trzymam kciuki za spokojną końcówkę ciąży!

%d bloggers like this: