Bajaderka kulturalna #32

To był bardzo, bardzo spokojny tydzień. Mimo że spędziłam go w dużej mierze na opiece nad smarkającym dzieckiem, to jednak to dziecko było na tyle łaskawe, że bawiło się samo i spało w dzień, a ja zaznałam wielu chwil godnego lenistwa. Znalazłam czas na bloga, na książki, na seriale i jeszcze się porządnie wsypałam. Tylko zimowych spacerów zabrakło mi do szczęścia. Kto by pomyślał… Zaczęliśmy się też z Synem Gryzakiem uczyć angielskiego (wcześniej czekałam, aż zacznie wystarczająco dobrze mówić po polsku) i mamy za sobą pierwsze, małe sukcesy 😉 Poza tym nie działo się w sumie nic szczególnego, ot taki spokojny, powolny czas ciążowego relaksu. Teraz weekend i on też będzie w trybie slow. Może upiekę domową pizzę? Albo chlebek bananowy? Mam ochotę na jakieś wypieki! A teraz czas na Bajaderkę kulturalną – smaczną, kolorową, a w tym tygodniu trochę blogową, trochę dziecięcą, trochę książkową. Ciacho w sam raz do weekendowej kawy. I nie tuczy!

Jej śmierć to wielka strata dla literatury i kultury. Wiecie, może jestem bezduszna, ale mało kiedy czuję prawdziwy żal, gdy odchodzi jakaś wybitna osoba. Jednak kiedy dowiedziałam się, że nie ma już wśród nas Ursuli K. Le Guin poczułam pustkę. Na szczęście tę pustkę można zapełnić jej przepiękną, niezwykłą prozą. Czytajmy Le Guin, a na zachętę zbiór jej wspaniałych cytatów!

A to dwie książki o byciu mamą z którymi chciałabym skonfrontować zarówno moje doświadczenia, jak i oczekiwania, ale się boję. Bo macierzyństwo potrafi pokazać pazury, potrafi czasem sprowadzić do parteru i zdołować najtwardszego człowieka i o ile bycie gryzakową mamą od początku dawało mi głównie szczęście, to obawiam się czasami, że przy drugim dziecku może być już zupełnie inaczej. Znacie je? Czytaliście?

Wczoraj zrobiłam ogromne książkowe zamówienie na luty… Głównie literatura dziecięca i trochę poradników dla rodziców (literatury pięknej ostatnio prawie nie kupuję – chyba działa głos rozsądku). No i pieniądze wydane, a tu niespodzianka! Takiej promocji na książki dla dzieci nie mogę ominąć!

Drodzy rodzice! Mam więcej dobrych wieści! Patrzcie jaka książka wyjdzie w marcu tego roku! Wielka, wielka radość, zwłaszcza że dwie pierwsze części tej serii są już zdecydowanie za proste dla Huberta 😀

Na koniec dwa wartościowe teksty dla blogerów. Pierwszy stawia pytania o największe wyzwanie dla blogosfery książkowej. Gdzie leży granica przyzwoitości i rzetelności w komercyjnych współpracach na blogach książkowych? Kwestia wcale nie tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.

Drugi zaś opowiada o  6 rzeczach, których możesz nauczyć się od marketerów. Bo nie oszukujmy się – każdemu blogerowi zależy na tym, by ludzie go czytali. Może nie każdy marzy o zasięgach liczonych w setkach tysięcy, ale fajnie jest docierać do odbiorców. A żeby tak się stało nie wystarczy fajny tekst. W każdym razie – nie wyłącznie.

%d bloggers like this: