Bajaderka kulturalna #31

Trochę mi to zajęło, ale mam już pomysł, jak ma wyglądać ten rok. Wiem, co chcę w nim osiągnąć, co chcę zmienić. Spisałam sobie bardzo konkretne 24 cele i powoli biorę się za ich realizację. Wiem, że to nie będzie łatwy czas i zdecydowanie na pierwszym miejscu będą dzieci. Ale nie potrafię usiedzieć na miejscu i muszę mieć odskocznię od bycia mamą. Coś, co daje mi poczucie rozwoju. Stąd te cele, pomysły na siebie i życie. I dlatego ten tydzień był pełen małych wyzwań, które mają przybliżyć mnie do zmian. Przykład? Ja i auto. W roku 2017 odświeżyłam swoje prawko, co uważam za życiowy sukces (zajęło mi to 6 lat…) i znowu zaczęłam prowadzić. W tym roku postanowiłam, że zostanę całkowicie samodzielnym kierowcą, który nie boi się jeździć sam (i z dziećmi) w nieznane miejsca i w godzinach szczytu. Plus kierowcą, który umie parkować 😉 W tym tygodniu pokonałam autem trzy nowe trasy, musiałam też jechać w śnieżycy. I co? Już czuję się trochę pewniej! Ale dość już o mnie i o moich planach – teraz czas na Bajaderkę kulturalną – smaczną, kolorową, a w tym tygodniu nieco kryminalną. Ciacho w sam raz do weekendowej kawy. I nie tuczy!

U mnie wyglądało to tak – musiałam, to się zaprzyjaźniłam. Kiedy Syn Gryzak był jeszcze Synem Ssakiem i na naszych długaśnych spacerach głównie spał, ja słuchałam audiobooków. Teraz odpuściłam, bo mimo wszystko wolę książki w tradycyjnej formie, ale coś czuję, że niedługo się z nimi przeproszę 🙂 Wiem jednak, że wiele osób cały czas ma problem z przekonaniem się do tej bardzo przydatnej i rozwijającej umysł formy czytania. A niepotrzebnie, bo audiobooki są wspaniałe! Jak się z nimi zaprzyjaźnić? Oto recepta!

Mam też coś dla wszystkich poszukiwaczy kryminalnych inspiracji. Oto 13 wartych uwagi książek ze zbrodnią w tle – idealne zestawienie na długie zimowe wieczory. Sama chyba też pomyślę nad moim zestawieniem najlepszych intryg, w końcu kryminałów czytam całkiem sporo.

A tu znajdziecie bardzo ciekawe zestawienie książek o miastach. Temat ostatnio modny i moim zdaniem niezmiernie interesujący.

Wiecie już, że seria o komisarzu Mortce Wojciecha Chmielarza była jednym z moich odkryć minionego roku. To doskonałe książki, a ja jeszcze w styczniu pochłonę najnowsze Cienie. Odwlekam jednak tę przyjemność (a musicie wiedzieć, że odwlekanie przyjemności zdarza mi się niezmiernie rzadko), bo… chcę mieć gwarancję, że nikt nie będzie mi przeszkadzał 😉 Póki co Syn Gryzak biega po domu z glutem do pasa, więc czekam na lepszy czas. A na zaostrzenie apetytu mojego i Waszego proponuję krótką historię powstawania tej cudnej serii!

O! A to serial na który na pewno trzeba będzie zwrócić uwagę 🙂 No i może przy okazji jakieś polskie wydawnictwo wznowi wreszcie tę książkę, bo od lat na nią poluję i nigdzie nie mogę dostać*

Dwa lata temu, kiedy do kin wszedł Przebudzenie mocy internety zawrzały. Z przerażenia i braku zgody na bohatera jakim jest Kylo Ren. Poczułam się wtedy w obowiązku napisać jego obronę (klik), bo dla mnie to jedna z ciekawszych postaci kina popularnego w ogóle. Po obejrzeniu drugiej części swoje zdanie podtrzymuję, a dla Was mam ten film w którym autorka nie tylko analizuje jego (jakże interesującą i prawdziwą!) postać, ale rozprawia się przy okazji z toksycznym postrzeganiem roli mężczyzny. Cudo <3

*biblioteki odpadają. Po tym, jak przetrzymałam książki rok i zmusiłam Pawła, żeby je oddał, mój mąż przemocowiec zbuntował się, zabrał mi moją Kartę do kultury i nie chce oddać…

  • Agata

    Podziwiam, że wróciłaś do jeżdżenia po 6 latach. Ja kilka lat temu zaczęłam robić prawo jazdy, ale nie zakończyłam tej przygody…Ja się rzuciłam na „Cienie” jak tylko pojawiły się w Legimi. W ogóle na razie mam fazę – wielbię Legimi 😉 Ciekawe kiedy mi przejdzie i zatęsknię do papieru 😉

%d bloggers like this: