Co będę czytać zimą, czyli 15 książek na najbliższe tygodnie

Moja zimowa lista jest w tym roku długa, ale naprawdę liczę na to, że końcówka ciąży okaże się łaskawsza, Gryzak będzie mniej chorował, a ja wreszcie trochę odsapnę. Polenię się. Wiecie, trzydziesty pierwszy tydzień z nie takim znowu małym klockiem w brzuchu to nie są przelewki 😀 Dlatego marzy mi się zima zaczytanego leniwca. Znając życie na marzeniach pewnie się skończy, ale co tam 😉 Oto moja piętnastka na najbliższe tygodnie. Początkowo miał to być tekst o zimowych premierach, ale uświadomiłam sobie, że zima tego roku będzie stała raczej pod znakiem nadrabiania zaległości i wyczytywania domowych zapasów. I taka też jest moja lista. Nowości książkowe są na niej tylko dwie, reszta to książki zeszłoroczne lub duuużo starsze 🙂

Zaległości z roku 2017

Trochę się tego nazbierało. Czterech polskich autorów i jeden zagraniczny, sami mężczyźni! Z tego co o tych książkach czytałam wnoszę, że powinny mnie wciągnąć i prawdopodobnie zachwycić 🙂

1. Rzeczy, których nie wyrzuciłem Marcin Wicha

2. Tylko Lola Jarosław Kamiński

3. Rdza Jakub Małecki

4. Wzgórze psów Jakub Żulczyk

5. Patrick Melrose Edward St. Aubyn

Klasyka i nowa klasyka

Od zawsze staram się sięgać po klasykę i po książki współczesne, uznane i powoli wchodzące do kanonu literatury. Dlatego na mojej liście nie mogło ich zabraknąć! Hrabiego już czytam i jestem zachwycona, dwie pozostałe mam pod ręką i liczę na to, że uda mi się po nie sięgnąć.

6. Hrabia Monte Christo Aleksander Dumas

7. Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas II wojny światowej Jaroslav Hasek

8. Traktat o łuskaniu fasoli Wiesław Myśliwski

Non-fiction

To zaległe pozycje z naszych niekończących się zbiorów 🙂 Jednym z moich celów mieszkaniowo-przestrzennych jest samoograniczenie w kupowaniu. Dlatego w sezonie zimowym wyczytuję domowe zapasy reportaży i biografii!

9. Czasy secondhand Swietlana Aleksijewicz

10. Śmierć w bunkrze Martin Pollack

11. W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa Elisabeth Asbrink

12. W ogrodzie pamięci Joanna Olczak-Ronikier

13. Wojna umarła. Niech żyje wojna Ed Vulliamy

Zimowe premiery

Nie ma ich wiele. Właściwie to z niecierpliwością czekam tylko na dwie książki, które mają wyjść w najbliższych tygodniach. To nawet lepiej, biorąc pod uwagę, że w planach na zimę mam przede wszystkim nadrabianie zaległości. Na liście oczywiście jest nowy Chmielarz i książka, która co prawda nie do końca pasuje do moich czytelniczych wyborów, ale… jej akcja dzieje się w Ustce, a więc w rodzinnym miasteczku Pawła, które przez te wszystkie lata bycia razem udało mi się dość dobrze poznać. Dlatego jestem jej ogromnie ciekawa 🙂

14. Cienie Wojciech Chmielarz

15. Trup na plaży i inne sekrety rodzinne Aneta Jadowska


No i wiadomo. Nie przeczytam tego wszystkiego 😉 Na pewno po drodze nabiorę wielkiej ochoty na inne lektury, może zabraknie mi czasu albo ochoty, ale myślę, że choć części z tych pozycji możecie spodziewać się na blogu.

A Wy? Macie jakieś czytelnicze plany na zimę?

  • Agata

    Bardzo ambitne plany masz 😉 Z zaplanowanych przez Ciebie książek czytałam jedynie „Hrabiego Monte Christo” i to wiele lat temu. „Rdzę” mam na czytniku. Intryguje mnie „Patrick Melrose”. Różne recenzje czytałam, nie jestem do końca przekonana, ale kusi mnie ze względu na powstający serial z Benedictem Cumberbatchem. Nie mam jakiś szczególnych planów (oprócz „Cieni”), czasu na czytanie nie mam zbyt wiele. Ostatnio częściej chodzę do kina i teatru, więc czas umyka.

    • No właśnie też sobie ostrzę zęby na serial 😀 Ale Ci zazdroszczę teatru, my się jakoś nie możemy wybrać od niewiadomo jak długiego czasu. Raz nawet kupiłam bilety, ale Hubert nam zachorował i nic z tego nie wyszło 🙁

    • Ewa Gralewska

      Właśnie czytam. Też skuszona wizją serialu. Dzisiaj skończyłam pierwszy tom polskiego wydania, czyli za mną 3 części oryginalnego wydania. I powiem tak: przy drugiej części zamierzałam się poddać. Nie znoszę opisów heroinowych głodów i innych narkotycznych uciech. Nużą mnie śmiertelnie. Ale cieszę się, że przetrwałam, bo już trzecia część naprawdę super. Widzę serial oczyma wyobraźni. Za chwilę zaczynam część czwartą, czyli drugi tom polskiego wydania. PS. Rdza, Myśliwski i Śmierć w bunkrze. Książki, których nie zapomnę.

  • Kasia Zarnowska

    „W ogrodzie pamięci” to moja książka wszechczasów 🙂 często do niej wracam, koniecznie daj znać, jakie wrażenia po przeczytaniu!

  • Oczywiście planów mam wiele – zobaczymy, co z tego wyjdzie. Z Twoich książek czytałam tylko „Rdzę” – jestem ciekawa, jak Ci się spodoba. 🙂

  • „W ogrodzie pamięci” to jedna z najpiękniejszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Natomiast „Szwejk” ogromnie mnie znudził. Jedynie silnej woli zawdzięczam fakt, że dotarłam do końca… Ciekawa jestem, jak ci się spodobają.
    Interesuje mnie cała twoja męska piątka – wszystkie te tytuły mam na liście i kiedyś przeczytam…

    Póki co mam zaczęte siedem książek i to je w pierwszej kolejności chce doczytać do końca :))

    Spokojnej końcówki ciąży ci życzę i dużo czasu na czytanie !

    • Dziękuję! 🙂 Siedem książek rozpoczętych – niezły wynik 😀 Ja na razie w wolnych chwilach zaczytuję się w „Hrabim Monte Christo” i pewnie nie opuszczę go do końca tego tygodnia, następne będzie właśnie „W ogrodzie pamięci” 🙂 A o Szwejku słyszałam póki co same dobre rzeczy, mam nadzieję, że się jednak nie zawiodę 🙂

  • Ja głównie będę nadrabiać zeszły rok, ale ogółem będzie po prostu dużo głośnych tytułów z ostatnich paru lat/wznowionych w ostatnich paru latach, w tym na pewno literatury faktu i prawdopodobnie powieści graficznych – mam nową, cudownie zaopatrzoną bibliotekę (i chwalę się nią, przy każdej okazji XD). Z klasyki na pewno przeczytam „Emmę”, „Frankensteina” oraz „Draculę” (dwóch ostatnich spróbuję w oryginale ^^).

  • Melancholia Codzienności

    O ile lektura „Rdzy” powinna być satysfakcjonująca, o tyle „Tylko Lolę” śmiałobym pominął. Zrobił się wokół niej nieznośny szum po kilku przychylnych recenzjach, trudno jednak z nimi się zgodzić.
    Aleksijewicz i Myśliwski u mnie także znajdują się na liści oczekujących, ale raczej dalszej niż bliższej. Nadrabiam nieco inne pozycje.
    Zapraszam też do mnie https://melancholiacodziennosci.blogspot.com/

    • No ciekawa jestem jak odbiorę te książki 🙂 Z tego co pamiętam „Dygot” mi się podobał – bez wielkich zachwytów, ale na tyle, by jeszcze do Małeckiego wrócić, a „Tylko Lola” kusi mnie bardzo 🙂

      • Melancholia Codzienności

        „Tylko Lola” nie jest złą książką, można nawet powiedzieć że na tle linii produkcyjnych najpoczytniejszych polskich autorów się wybija, trudno jednak nazwać ją najlepszą książką roku 🙂

  • Wszędzie tam, gdzie „czeski” błąd, tam ja 😉 a więc: nie Vaclav, a Jaroslav Hašek. Bardzo się jednak cieszę, że widzę „Szwejka” na Twojej liście! 🙂 Teraz za chwilę wychodzi nowe wydanie, z BN, na pewno sobie sprawię i może też zrobię sobie powtórkę?

  • Jeszcze nie mam sprecyzowanych planów, raczej stawiam na impuls, potrzebę chwili, nastrój danego dnia. 🙂

  • Pingback: Moje tu i teraz - styczeń 2018 - Skrytka na kulturę()

  • Pingback: W ogrodzie pamięci - Joanna Olczak-Ronikier - Skrytka na kulturę()

%d bloggers like this: