Bajaderka kulturalna #30

Ufff. Odpoczywam! Po bardzo aktywnym i mocno chorobowym grudniu przyszedł czas na relaks i lenistwo. W granicach normy i rodzicielskich możliwości, oczywiście 🙂 Trzymajcie mocno kciuki, żeby Syn Gryzak trochę odpuścił z choróbskami! Póki co (odpukać) jest dobrze, wszyscy (odpukać) zdrowi, a ja wreszcie mogę się trochę pobyczyć. Chwilo, trwaj! Tylko trochę wkurza mnie ta obleśna pogoda… Bo jak to mówi moje bystre dziecko: nie ma śnigu, nie ma zima. A ja dodaję wtedy – nie ma dobrego światła, nie ma zdjęć. Niestety, nie mam ani sprzętu, ani umiejętności, ani talentu, żeby z tego półmroku, który od kilku miesięcy spowija Trójmiasto, wycisnąć jakieś ładne fotografie na bloga i Instagram 🙁 I strasznie mnie to drażni! Lecz dość marudzenia! Teraz czas na Bajaderkę kulturalną – smaczną, kolorową, a w tym tygodniu trochę książkową, a trochę filmową. Ciacho w sam raz do weekendowej kawy. I nie tuczy!

Na początek coś, co lubicie najbardziej, czyli zestawienie zimowych nowości książkowych. Ja tu widzę prawie same perełki i myślę, że wielu fanów literatury na ich widok zapiszczy z radości!

Dlaczego niektórych wkurzają blogi/vlogi o książkach? Czyli wyważony, mądry tekst, który każdy krytyk blogerów książkowych powinien przeczytać i przemyśleć.

Okej. Blogerzy książkowi są źli, ale źli są też (według niektórych oświeconych jednostek) polscy czytelnicy. Bo zamiast noblistów wybierają kryminalistów. No cóż. Można się złościć, można marudzić, ale prawda jest jaka jest. To właśnie te książki Polacy czytają najchętniej.

Naprawdę! Kiedy oglądałam ten film (bo – wstyd przyznać – książki nie czytałam) miałam wielką i naiwną nadzieję, że ta scena skończy się właśnie w ten sposób! Dzięki temu filmikowi twórcy To zaspokoili moje pragnienia. Dziękuję <3

Pozostając przy tematyce filmowej przypominam, że są już nominacje do nagród BAFTA! Za trochę ponad tydzień ogłoszone będą nominacje do Oscarów 🙂 Czas wziąć te dzieła na warsztat i sprawdzić co jest warte uwagi! Od wielu lat w naszym domu zima stoi pod znakiem szaleńczego oglądania filmów, tak będzie i teraz!

A na koniec bardzo radosna informacja dla wszystkich Gdańszczan! Wreszcie będziemy mieć nasze własne targi książki! Jupiii 😀

%d bloggers like this: