Bajaderka kulturalna #29

O! Jaki to był dobry czas! Pierwsza Wigilia u nas w domu odbyła się w niestety mniejszym niż planowaliśmy składzie, ale i tak było cudownie. Rodzinnie, nastrojowo, ze śpiewaniem kolęd i długimi rozmowami. Syn Gryzak mocno przeżył przyjście Mikołaja i niesamowicie cieszył się prezentami, a ja wyżyłam się twórczo w kuchni. Zrobiłam swój pierwszy, prawdziwy wigilijny barszcz oraz pierwszego, pysznego kulebiaka i myślę, że te dania już na stałe wejdą do naszego kulinarnego repertuaru. No i tradycyjnie mieliśmy w przedświąteczne noce prawdziwą fabrykę pierogowo-uszkową. Niestety, już pierwszego dnia świąt (oczywiście) dopadła nas kolejna choroba Gryzaka, ale szczerze mówiąc zaczęłam się do tego już przyzwyczajać. Żal dziecka, ale pewnych rzeczy się chyba po prostu nie przeskoczy… Zresztą Gryzacki szybko doszedł do siebie i na Sylwestra był gotowy do szampańskiej zabawy 😀 Tę ważną noc spędziliśmy kameralnie, ale również w przemiłej atmosferze – otoczeni świetnymi ludźmi i pysznym jedzeniem. Poza tym w przerwie świątecznej udało nam się wyskoczyć na romantyczną kolację do naszej ulubionej indyjskiej restauracji, obejrzeć w kinie Gwiezdne Wojny i pójść na dłuuuugi spacer po pięknie oświetlonej Oliwie. To były dobre, bardzo dobre chwile! A teraz czas na Bajaderkę kulturalną – smaczną, kolorową, a w tym tygodniu pełną czytelniczych inspiracji. Ciacho w sam raz do weekendowej kawy. I nie tuczy! Ale. I dziś wyjątkowo tylko zdjęcie kawy. Bez ciacha. Nawet nietuczące ciacho po świątecznym obżarstwie mnie przeraża. Więc ciacho możecie sobie wyobrazić, takie jakie lubicie najbardziej 😉

Co czytać w nowym roku? Może warto zacząć od zaległości z roku właśnie minionego? Jeśli nie udało się Wam przeczytać wszystkich wartych uwagi pozycji z 2017 roku, to warto zajrzeć na to zestawienie najlepszych książek. Myślę, że się nie zawiedziecie! A swoją drogą, kto wie gdzie kupić Rejwach Grynberga?  Bo zwlekałam, zwlekałam i teraz nigdzie nie mogę tej książki znaleźć!

A jeśli ciągnie Was jednak do nowości albo przeczytaliście już wszystkie ważne pozycje wydane w 2017 roku (w co nie wierzę…) to między innymi tu i tu znajdziecie ciekawe zestawienia styczniowych premier. Jest z czego wybierać 🙂

No, a już całkiem na koniec tych czytelniczych inspiracji proponuję zestawienie książek, które w zeszłym roku otrzymały ważne nagrody. Ja planuję nadrobić w najbliższym czasie Angelusa i Nagrodę Conrada, a Wy?

Uff! Uzupełniliście Wasze TBR-owe listy? Okej, to teraz przejdźmy do czegoś z zupełnie innej beczki. Może ktoś chciałby urozmaicić swoje życie i zacząć blogować? Jeśli tak, to koniecznie przeczytajcie ten tekst. Swoją drogą pochodzi on z jednego z niewielu blogów parentingowych na które chętnie i regularnie zaglądam 🙂

A ten wpis dał mi duuuużo do myślenia. Całą jesień spędziłam użerając się z nawracającymi infekcjami gardła. Zresztą, co tu ściemniać – właściwie co roku jest to samo. A dzięki Agnieszce chyba znalazłam winowajcę! Człowiekowi wydaje się, że robi coś zdrowego, a w rzeczywistości okazuje się, że jest zupełnie na odwrót…

%d bloggers like this: