Jesienne nowości książkowe, które muszę przeczytać (2017)

Lato było, jakie było. W lipcu przeczytałam dziesięć książek, a dla odmiany w sierpniu… trzy 😉 Tym samym narobiłam sobie koszmarnych zaległości i zdecydowana większość wakacyjnych premier nadal jest przede mną. Nie przejmuję się tym jednak jakoś specjalnie (bo w końcu i tak nie dam rady pochłonąć wszystkich ciekawych książek świata, prawda? 😀 ) i z radością wkraczam w nowy czytelniczy sezon, który, poza zawrotną ilością pysznych nowości, obfitować też powinien w dużą ilość czasu, długie wieczory i pyszną herbatę. Innymi słowy to będą idealne warunki, żeby zaczytać się bez pamięci! Dlatego też moja jesienna lista jest wyjątkowo obszerna i panuje na niej totalny, eklektyczny bałagan. Jest czytadło, poważna literatura, reportaże i non-fiction – wszystko to, co kocham 🙂

Oskarżenie Remigiusz Mróz 


Od serii brutalnych morderstw pod Warszawą minęły cztery lata. Sprawcę ujęto, skazano, a potem osadzono w więzieniu. Dowody wskazujące na dawną legendę „Solidarności” były nie do podważenia. Mimo to pewnego dnia mecenas Joanna Chyłka otrzymuje list od żony skazańca, w którym kobieta twierdzi, że odkryła nowe dowody na niewinność męża. Prawniczka przypuszcza, że to jedna z wielu spraw, którym nie warto poświęcać uwagi… Przynajmniej do czasu, aż kobieta ginie, a materiał DNA jednej z ofiar zabójcy zostaje odnaleziony w innym miejscu przestępstwa. W dodatku wszystko wydaje się w jakiś sposób związane z Kordianem Oryńskim…


Chyba najpoczytniejszy obecnie autor literatury popularnej w Polsce nie zwalnia tempa i wydaje kolejną, szóstą już, część przygód dwojga warszawskich prawników. Niby każda część jest taka sama, a Mróz niespecjalnie już potrafi zaskakiwać, ale mówcie sobie, co chcecie! Seria z Chyłką to moja osobista guilty pleasure, a ja przyjemności sobie nie odmawiam! Premiera: 27 września.

Couchsurfing w Iranie Stephan Orth


Porywająca opowieść o pozornie nieprzystępnych ludziach, którzy okazują się mistrzami gościnności. Dziennikarz i podróżnik Stephan Orth, wyrusza w niecodzienną wyprawę, podczas której gubi przywieziony z Europy bagaż stereotypów. Ujmujący Persowie odkrywają przed nim swoje sposoby na obchodzenie rygorów totalitarnego reżimu. Orth błyskotliwie i z humorem relacjonuje swoje przygody: od potyczki z władzami o przedłużenie wizy przez bikini party w pobożnym Meszhedzie, po 10-dniowe udawane małżeństwo. Ponadto rozwiązuje dwie zagadki: jak miejscowym udaje się kupić w aptece wódkę i dlaczego tak kochają zespół Modern Talking.


Tę książkę przeczytam na pewno, bo już wylądowała u mnie na półce 😀 Jest w niej wszystko to, co kocham: podróże, egzotyka i odkrywanie nieznanych kultur od podszewki. A mam na nią tym większą ochotę, że w październiku wychodzi też inna książka o Iranie, która opisuje to państwo ze zdecydowanie bardziej pesymistycznej strony. Data premiery: 3 października

 

Kiedy będziemy wolne Shirin Ebadi


Szirin Ebadi opisuje szokujące losy ofiar religijnego państwa w czasach po rewolucji islamskiej i wprowadzeniu prawa szariatu w Iranie. Pierwsza w historii Iranka nagrodzona Pokojową Nagrodę Nobla relacjonuje masowe aresztowania, publiczne egzekucje i tortury na opozycjonistach. W migawkach z codziennego życia w Teheranie pisze zarówno o randkujących młodych Irankach, jak i policji moralnej, która decyduje o losie kobiety aresztowanej za wystający spod chusty kosmyk włosów.

Kiedy będziemy wolne to przede wszystkim wspomnienia o kobietach – prawniczkach, feministkach, matkach i córkach – stających do nierównej walki z państwem w pełni kontrolowanym przez ekstremistycznych wyznawców islamu.


Cieszę się, że będę miała możliwość przeczytania dwóch tak różnych pozycji o tym samym państwie w tak krótkim czasie. Opowieść o reżimie dręczącym kobiety, to temat zdecydowanie trudy i bolesny, ale też niezwykle ważny. Data premiery: 9 października.

 

Labirynt duchów Carlos Ruiz Zafon


Barcelona, lata pięćdziesiąte ubiegłego stulecia, mroczne dni reżimu generała Franco. Alicja Gris jest piękną, inteligentną i pozbawioną skrupułów agentką. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie z najwyższych sfer władzy. Sprawa jest ściśle tajna i dotyczy tajemniczego zniknięcia ministra kultury Mauricia Vallsa. Wydaje się, że może mieć to związek z przeszłością, kiedy Valls był dyrektorem budzącego grozę więzienia Montjuic.

Alicja, wraz z przydzielonym do tego dochodzenia, kapitanem policji ma kilka dni na odnalezienie ministra. W trakcie poszukiwań w jej ręce trafia należący do Vallsa siódmy tom serii „Labirynt duchów”. Książka ta doprowadzi Alicję do ukrytej w samym sercu Barcelony księgarni Sempere & Synowie. Czar tego miejsca sprawia, że jak przez mgłę powracają do niej obrazy z dzieciństwa. To, co odkryje, będzie śmiertelnym zagrożeniem dla niej i dla wszystkich, których kocha.


Z niecierpliwością czekam na nową książkę Zafona i myślę, że nie jestem jedyna 🙂 Cień wiatru to powieść w której zakochałam się bez pamięci. Kolejne tomy już mnie nie zachwyciły, ale i tak ten senny, magiczny klimat, świat pełen książek i przepiękna Barcelona sprawiają, że do świata Zafona mam ochotę wracać wciąż, i wciąż, i wciąż. Premiera: 11 października.

 

Jaka piękna iluzja. Magdalena Tulli w rozmowie z Justyną Dąbrowską


Dwie kobiety rozmawiają

O tym, że może się tak zdarzyć, że jakaś część życia upłynie bez miłości. I o tym, że to nie zniszczy doszczętnie.
O relacji z samym sobą, wyrozumiałości, przyglądaniu się sobie uważnie i z cierpliwą czułością.
O smutku nierównym rozpaczy.
O dzieciach, które biorą rodziców na wychowanie.
O równowadze, którą można pochwycić jak rzuconą z drugiego brzegu linę o mocnym splocie.


Oj, ciekawe mogą być te rozmowy, ciekawe. W ogóle Magdalena Tulli jest pisarką, która ma do powiedzenia bardzo, bardzo dużo, a jej proza (choć nie jest to w 100% moja literatura) pełna jest mądrości, dojrzałości i takiego spokojnego, wyciszonego bólu. Dlatego chętnie sięgnę po Jaka piękna iluzja, tym bardziej, że przecież ja uwielbiam wszystkie książkowe rozmowy i wywiady-rzeki. Premiera: 11 października.

 

Ballada o pewnej panience Szczepan Twardoch


Ballada o pewnej panience
Nowa książka Szczepana Twardocha.
Wszystkie najważniejsze opowiadania.

I nic więcej nie trzeba już mówić. Reszty dowiecie się sami.


Nowa książka Twardocha to oczywiście moja pozycja obowiązkowa! I też ostateczny test, bo że Twardoch potrafi pisać genialne powieści, to już wiem, pytanie tylko jak radzi sobie, z dużo bardziej wymagającą, krótką formą? Ciekawam bardzo! 😀  Premiera: 12 października.

 

Koń doskonały. Ratując czempiony z rąk nazistów Elizabeth Letts


Wojna dobiega końca. Amerykański oddział przechwytuje informację o stadninie, w której ukryto najcenniejsze polskie araby z Janowa Podlaskiego i austriackie lipicany z Wiednia. Naziści starają się stworzyć z nich rasę doskonałych koni wojskowych. Tymczasem ze wschodu nadciąga wygłodniała Armia Czerwona, gotowa bez wahania posłać czempiony na rzeź. Pułkownik Hank Reed musi zorganizować zuchwałą akcję ratunkową. Walcząc z czasem, jego oddział przedziera się przez  linię wroga, by ocalić szlachetne zwierzęta.

Koń doskonały to porywający reportaż historyczny, odsłaniający kulisy jednej z najbardziej spektakularnych misji wojskowych. Elizabeth Letts, łącząc kronikarską skrupulatność z literacką wrażliwością, przybliża czytelnikom nieznane wydarzenia II wojny światowej. Prowadząc czytelnika przez zagrożone spadającymi bombami stajnie, zniszczone walkami osady i amerykańskie sztaby dowodzenia, autorka przedstawia nam galerię niezwykłych postaci – nie tylko opiekunów wierzchowców i kawalerzystów, lecz przede wszystkim konie na czele z Witeziem II – dumą Janowa Podlaskiego.


Nie sięgam zbyt często po reportaż historyczny, zdecydowanie wolę opowieści o tym, co dzieje się tu i teraz. Jednak dla książki Elizabeth Letts robię wyjątek. Bardzo wysokie oceny na Goodreads oraz obietnica wartkiej akcji i odkrycia nieznanych epizodów II wojny światowej, to wystarczające powody, by zachęcić mnie do czytania. Premiera: 17 października.

 

 Poznań. Miasto grzechu Marcin Kącki


Duma, porządek, oszczędność, stabilizacja, szacunek dla regulaminów – to poznaniak, Wielkopolanin. Jak jest naprawdę? Poznań według Kąckiego to miasto świetnie zaprojektowane, otwarte na rozwój, przyjazne dla młodych, ale także miasto, którego dusza tkwi w pruskim drylu, miasto, w którym zaangażowanie spotyka się z ignorancją, a pod płaszczykiem religii i ideowości kryją się często agresja, złość i niskie instynkty.

Arcybiskup Juliusz Paetz i młodzi klerycy, Wojciech Krolopp i nieletni chórzyści, marszałek Józef Piłsudski i Roman Dmowski, Małgorzata Musierowicz i Stanisław Barańczak, katolicy i Żydzi, Poznań i reszta Polski. Przyciągające się przeciwieństwa tworzą fascynujący obraz kulis władzy, hipokryzji mieszczaństwa oraz tego, jak potrafimy ulegać ludziom, którzy dzięki grze pozorów i mowie nienawiści wzmacniają podziały społeczne, ideologiczne i religijne.


Białystok Marcina Kąckiego, mimo pewnej stronniczości i pisania pod z góry postawioną tezę, bardzo mi się podobał. Autor ma niezwykły dar prowadzenia opowieści i wybierania z pozornie oczywistej rzeczywistości szokujących fragmentów. Dlatego sięgnę po Poznań. Miasto grzechu i przekonam się, czy kolejna miejska historia będzie równie dobra. Premiera: 25 października.

PS Opisy kursywą pochodzą oczywiście od wydawców 🙂

  • Po książkę Ebadi koniecznie muszę sięgnąć! A jeszcze trzeba czekać prawie miesiąc do premiery… Jestem też ciekawa rozmowy z Magdaleną Tulli, wydaje się, że może być idealna na jesienną szarugę.

  • Agata

    Za Mrozem to ja już dawno nie nadążam… w sumie tylko z serią z Forstem jestem na bieżąco. Czekam na „Labirynt duchów”, niedawno nawet przeczytałam „Cień wiatru” ponownie 🙂

    • Ja też miałam taki cichy plan, żeby powtórzyć sobie poprzednie tomy, ale chyba się nie wyrobię ze wszystkim 😉 A Forsta porzuciłam, przeczytałam trzy tomy i stwierdziłam, że tyle wystarczy. Za to każda nowa Chyłka wskakuje na czytnik obowiązkowo 😀

  • Gosia Szczep

    Ja już po „Oskarżeniu” Uwielbiam Chyłkę!! Cudnie się czytało;)) czekam bardzo na Twardocha.

  • Vespera Verril

    Koń doskonały bardzo mnie zainteresował, jak się natknę na tę książkę, to na pewno przeczytam.

  • Muszę koniecznie zapoznać się z Oskarżeniem, z niecierpliwością czekam na premierę :).

    Pozdrawiam
    zakladkadoksiazek.pl

  • Jedna z nich, ta o Iranie, będzie też u mnie. Chętnie przeczytałbym też wywiad z Magdaleną Tulli.

  • Mróz jest też na mojej liście. Sporo świetnych tytułów tu znalazłam i tak lista do przeczytania się wydłużyła 😉

  • Przebieram nóżkami w oczekiwaniu na „Labirynt duchów” 🙂

  • Agnieszka S.

    Żadnej z tych tutaj przedstawionych przez Ciebie książek nie znam.

  • Okiem Wielkiej Siostry

    Twardoch fantastycznie radzi sobie z krótką formą – polecam Ci bardzo mocno jego opowiadania „Tak jest dobrze”. Ja się zakochałam :). A z premier czekam teraz właściwie tylko na Bukowskiego „O kotach” :).

    • Właśnie w tym tomie ma być większość opowiadań z „Tak jest dobrze”, bo to w większości są stare utwory 🙂 Więc na pewno się zapoznam 😀 A Bukowskiego jeszcze nie czytałam, to jeden z moich literackich wyrzutów sumienia. „O kotach” kojarzę po okładce, która jest… hmmm… dość specyficzna 😀

%d bloggers like this: