Bajaderka kulturalna #19

Leniwego życia ciąg dalszy. Z newsów – mam już prawo jazdy i wyjechałam na ulicę. Póki co z Pawłem, jako instruktorem, więc jest wesoło 😀 Powiem Wam, że trzy lata przerwy w prowadzeniu auta, to jednak bardzo dużo i na razie jest lekki stres. Poza tym Paweł powiedział, że już nie chce jeść bobu i odmawia spożycia pasty z bobu, którą na fali bobowej obsesji zrobiłam ostatnio na kolację. Wiecie, wszystko jestem w stanie wybaczyć, nawet skarpetki rzucone na podłogę (no ok, sama rzucam), ale utraty miłości do bobu – nigdy. Rozwód wisiał w powietrzu, ale ostatecznie Paweł spróbował pasty i stwierdził, że jednak lubi bób. Małżeństwo uratowane :D. Dobrze, że ten mój mąż chociaż ciastka lubi. Więc może zje teraz coś pysznego! Na przykład Bajaderkę kulturalną – smaczną, kolorową, a dziś feministyczno-obywatelską i energetyczną. Ciacho w sam raz do weekendowej, mrożnej kawy. I nie tuczy!

Na początek mam dla Was dwuczęściowe zestawienie bardzo ciekawych blogów książkowych, wśród których, ku mojej radości, znalazła się Skrytka :). Z pierwszej części znam i podczytuję mniej lub bardziej regularnie wszystkie, z drugiej części zaś mam sporo do odkrycia (i super! dobrych treści nigdy dość!). Swoją drogą zawsze jest mi bardzo miło, kiedy polecacie mojego bloga dalej. Dziękuję <3

Teraz czas na książkowe polecajki. Moja lista lektur nie ma końca, wiadomo, ale tę książkę chyba przepchnę gdzieś na początek.

I jeszcze 3 (a właściwie 4) książki po które powinien sięgnąć każdy świadomy obywatel. Bardzo, bardzo na czasie. Ja nie znam jednej z nich i już wiem, że niedługo wpadnie ona w moje ręce.

Jestem mamą małego chłopca, ale marzę po cichu, że kiedyś nasza rodzina powiększy się o dziewczynkę. To znaczy drugi chłopiec też byłby spoko, Hubert miałby kumpla na całe życie, a ja własną ekipę ochroniarską (mężczyźni w mojej rodzinie są wysocy i bardzo wysocy) ale dziewczynka… ach <3 Wychowywałbym ją na silną, świadomą i odważną osobę, a te kobiety byłyby dla niej idealnym wzorem do naśladowania.

Jest zwiastun nowego filmu Guillermo del Toro! Pokochałam tego reżysera za Labirynt fauna i nawet nie wiecie, jak bardzo nie mogę się doczekać wizyty w kinie!

A na koniec ta cudowna pasta z bobu <3 Jest naprawdę pyszna i jeśli – tak jak Pawłowi – bób w tradycyjnej formie się Wam przejadł, będzie idealną odskocznią 🙂

  • Och, po prostu uwielbiam te bajaderki i zajadam zawsze z wielkim smakiem!

%d bloggers like this: