Słońce i podróże – książki, które warto przeczytać latem

W górach, nad morzem, w lesie, nad jeziorem czy w centrum ruchliwego miasta – gdzie byśmy nie spędzali wakacji, liczą się tak naprawdę tylko dwie rzeczy. Po pierwsze musi być słonecznie. Bez pięknej, nieco sennej pogody nie byłoby nic – ani opalenizny, ani ładnych zdjęć, ani pourlopowej satysfakcji. Po drugie lato musi być z dala od domu. Bez podróży, bez tego magicznego momentu, kiedy wsiadamy do auta/samolotu/pociągu nie byłoby w ogóle żadnych wakacji! Dlatego w tym roku przygotowałam dla Was podwójne zestawienie książek, które warto przeczytać latem. Pierwsza część to powieść skąpane w słońcu, pełne emocji, które wyzwala wysoka temperatura. Druga część to książki w których kluczowa jest podróż, ale podróż szeroko rozumiana – do innego miasta, na inną planetę i w głąb samego siebie. Jedno jest pewne – tu są same doskonałe pozycje! Wszystkie czytałam i wszystkie bardzo, bardzo Wam polecam <3

Emocje skąpane w słońcu

Jak wakacje, to słońce. Gorące, intensywne, bezlitosne. Obnażające każde uczucie i każdą emocję. Surowe w ocenach, rozgrzewające do czerwoności. Czasem usypiające i pozornie wyciszające. Czasem pobudzające, drażniące, będące katalizatorem emocji. Słońce wyzwala nasze uczucia, wzmacnia je. Skłania nas do myślenia, do zmian. Podobnie, jak te książki.

Dziewczyny Emma Cline (klik) – czyli trudna młodość, dojrzewanie i stawanie się kobietą w palących promieniach Kalifornijskiego słońca. Wspaniała, ambitna lektura!

Wakacje Stanley Middleton – czyli problemy małżeńskie, rozstania i radzenie sobie ze stratą, w upalnym i leniwym letnim kurorcie.

Zabić drozda Harper Lee (klik) – czyli klasyczna opowieść o dyskryminacji na tle rasowym, której akcja rozgrywa się w gorącym słońcu Amerykańskiego południa.

Weiser Dawidek Paweł Huelle (klik) – czyli senne, przetykane promieniami słońca wspomnienie młodości i piękna opowieść o dojrzewaniu.

Hamida z zaułka Midakk Nadżib Mahfuz – czyli historia kobiety upadłej, tocząca się na rozgrzanych do czerwoności ulicach Kairu.

Podróże małe i duże

Niekoniecznie po znanych lądach. Podróżować można po epokach, po Europie albo wgłąb siebie. Czasem przez historię, czasem przez własną wyobraźnię. Zawsze jednak podróże wiążą się ze zmianą scenerii i poszukiwaniem – szczęścia, miłości, skarbów albo tożsamości własnego ja.

Medicus Noah Gordon – czyli kolorowa, pełna przygód podróż po średniowiecznej Europie i Bliskim Wschodzie. Jedna z moich ukochanych powieści <3

Ziemiomorze Ursula Le Guin (klik) – czyli wędrówka po przepełnionym magią, wyspiarskim świecie, a także fascynująca podróż w głąb człowieka.

Atlas chmur David Mitchell – czyli przepyszny literacki lot przez czas, przestrzeń i język.

Międzymorze Ziemowit Szczerek (klik) – czyli podróże przez prawdziwą i wyobrażoną Europę Środkową.

Osiołkiem Andrzej Stasiuk (klik) – czyli samochodowa wycieczka na wschód, a także wgłąb siebie i w głąb polskości.

cykl o Wiktorii Biankowskiej (Ja, diablica) Katarzyna Berenika Miszczuk – czyli przezabawna, lekka i bardzo odprężająca podróż po niebie, piekle i okolicach.


A na koniec mam do Was prośbę! Otóż pierwotny zamysł tego wpisu był nieco inny, a książki miały być podzielone według miejsc w których spędza się wakacje. Problem pojawił się, kiedy przyszło do kombinowania z powieściami, których akcja dzieje się w górach i lasach. Ja myślałam, Paweł myślał i chyba mamy jakieś leśno-górskie luki w głowach, bo wytypowaliśmy tylko po jednej książce z każdej kategorii 🙁 Zmieniłam więc konwencję wpisu, ale od tego myślenia nabrałam ogromnej na ochoty na książkę, której akcja dzieje się w lesie/w której las jest szczególnie istotny. Błagam! Polećcie mi coś 😀

  • Nic mi nie przychodzi do głowy na ten moment 🙁 Co do książek, ja się w te wakacje wybieram do ZIemiomorza 🙂

    • kalimak

      To ja dodam inne powieści Le Guin, które zasługują na uwagę: „Jesteśmy snem”, które zmusza do namysłu nad tym co tak naprawdę by się stało gdyby któreś nas było „panem świata” i „Wydziedziczonych”, których – przyznam szczerze – z początku trochę męczyłam, by stopniowo zdać sobie sprawę, że ta książka zmusza mnie do zrewidowania swoich poglądów. Lektura skulminowała w zachwycie.

      Wypada też wspomnieć o lepiej znanej od dwóch poprzednich „Lewej ręce ciemności”. Można wiele mądrego powiedzieć o tej ostatniej powieści, to ja powiem ciut głupio, ale nic nie zdradzając: czytałam ją w upały chorując z gorączkę i przyniosła mi ochłodę lodem odległej planety, a przy okazji pomogła przemęczonej głowie uciec od problemów dnia codziennego (jak choroba właśnie) do spraw niesamowitych.

      • Muszę się wziąć wreszcie za pozostałe książki Ursuli Le Guin! Narobiłaś mi na nie wielkiej ochoty i chyba zrobię sobie niedługo jakiś maraton czytelniczy z Ekumeną 😀 Dziękuję <3

    • Miłej wycieczki 😀

  • „Hamidę” bardzo chcę przeczytać. Zabieram się do tej książki już od jakiegoś czasu, ale wciąż są jakieś inne lektury do przeczytania. Ja lubię jeszcze, i szczerze polecam an wakacje, cykl Katarzyny Enerlich o prowincji. Nieco magiczny, nieco refleksyjny, celebrujący filozofię slow life, slow food i slow ogólnie…

    • Ach, skąd ja to znam 🙂 Lista książek do przeczytania się nie kończy, a ja ciągle czytam coś spontanicznie 😀

  • Pierwsze, co mi przyszło do głowy w temacie lasu, to „Władca Pierścieni”, „Hobbit” i „Księga Dżungli” 😀 A poza tym może na przykład „Biblia jadowitego drzewa” Barbary Kingsolver?

    • Dziękuję za „Biblię jadowitego drzewa” – przeczytałam trochę o tej książce i czuję, że to coś dla mnie 🙂 A „Hobbit” był właśnie jednym z naszych dwóch typów 😉 Swoją drogą Tolkien jest świetny na wakacje <3

      • „Biblia…” jest wspaniała, naprawdę polecam! A do Tolkiena muszę wrócić, bo już dawno się nie widzieliśmy 🙂

  • „Ziemiomorze” – faktycznie świetny wybór. 🙂 Co do innych wakacyjnych lektur – ja ze swojej strony polecić mogę „Jonathana Strange’a i Pana Norrella” Susanny Clarke (wspaniały klimat, piękny język, czyta się po prostu świetnie) i w nieco cięższym klimacie, „Terror” Dana Simmonsa. Pozdrawiam!

    • Uwielbiam „Jonathan Strange’a”! Parę lat temu czytałam temu i bardzo, bardzo mi się podobało <3 A Dana Simmons ląduje na liście 🙂

      • Super, daj znać po skończonej lekturze proszę, czy Ci się podobało. 🙂

%d bloggers like this: