Bajaderka kulturalna #16

Jeśli miałabym jakoś podsumować pierwszy tydzień lata, to po pierwsze był bardzo, bardzo pracowity, a po drugie mocno książkowy – moja domowa biblioteczka wzbogaciła się o sześć nowych dzieciątek, a trzy kupiłam na prezent. Szaleństwo, co? 😀 Z innych newsów – bójcie się kierowcy, bo po dwóch latach przerwy odnawiam moje prawo jazdy! Zrobiłam już badania lekarskie (to była wyprawa na drugi koniec świata!) i przez najbliższe piętnaście lat mogę jeździć, teraz muszę tylko wyrobić dokument. Jestem zdeterminowana jak nigdy, bo samochód, który mogłabym używać stoi smutny na parkingu i czeka. Jeśli mieszkacie w Trójmieście, możecie zacząć się stresować (nigdy nie byłam mistrzem kierownicy, delikatnie rzecz ujmując), a na osłodę i pociechę zapraszam teraz na Bajaderkę kulturalną – smaczną, kolorową i w tym tygodniu z lekkim zabarwieniem kulinarnym. Ciacho w sam raz do weekendowej kawy. I nie tuczy!

Zaczynamy od podstaw, czyli od książek na wakacje. Oto kolejna warta uwagi lista – tym razem lekkie, rozrywkowe pozycje  do czytania na plaży i w pociągu 🙂

I jeszcze 12 lipcowych nowości, głównie kryminalnych, więc idealnych na wakacyjne, luźne zaczytanie.

Uwielbiam książkowe polecajki z BukBuka. Zawsze jestem ciekawa, co leży na szafce nocnej znanych pisarzy – podglądactwo najwyraźniej mam we w krwi. Wszystkie odcinki chętnie oglądam, ale ta rozmowa rozmowa z Martą Dymek należy do moich absolutnie ulubionych. Nie wiem nawet dlaczego tak mnie ten wywiad zainteresował, bo nie jestem wielką fanką jej przepisów (znam i lubię, ale książek nie mam). To chyba po prostu kwestia charyzmy i osobowości Marty.

To był jeden z moich ulubionych filmów dzieciństwa. Teraz przyszedł czas na współczesną wersję. Oto pierwszy trailer Jumanji: Welcome to the jungle. Obawiam się, że to może nie być to samo

U nas śmieci wyrzuca Paweł, ale może musimy zmienić podział obowiązków, skoro na śmietniku można znaleźć TAKIE rzeczy 😀

Ostatnio zachwycam się instagramowym kontem Dont’t forget dads – pokazane są tam tylko reposty, ale za to jakie! To ojcostwo prawdziwe, zaangażowane, a hasłem jest i don’t babysit. I parent. Uwielbiam <3

Było coś dla ducha, teraz czas na coś dla ciała. To danie robiłam w zeszłym tygodniu i zaprawdę powiadam Wam, że jest pyszne. Może nie przybliży nikogo do rozpoczęcia diety, ale za to jak genialnie smakuje! (i nie pomijajcie kminu rzymskiego, bo to on jest tu główną gwiazdą).

  • Kiedy przeglądasz linki, myślisz sobie: „o, ostatnio pisałam o czymś takim” i okazuje się, że to twój artykuł XD Dzięki i mam nadzieję, że się podobało 😀

  • Agata

    Dobrze, że mieszkam (czy też raczej pracuję) w Warszawie 😉 Ja 5 lat temu też byłam postrachem okolicznych ulic 😛 Muszę kiedyś jednak zrobić to prawko.
    Jumanji – film mojego dzieciństwa, od lat go nie oglądałam. Bardzo jestem ciekawa nowej wersji, ale raczej nieufna…

    • Prawko to niestety konieczność w dzisiejszych, zmotoryzowanych czasach… Pocieszam się tylko, że każdy w końcu nabiera wprawy…

%d bloggers like this: