Międzymorze Ziemowita Szczerka – recenzja

Trochę się bałam. Często się tak zdarza, że wysokie oczekiwania kończą się bolesnym upadkiem. Prosto na beton. A tu sprawdzony autor, piękna okładka, ciekawa tematyka – czyli wszystkie składniki niezbędne do wielkiego rozczarowania. Więc się bałam. Trochę. Na szczęście szybko okazało się, że bałam się niepotrzebnie, bo Międzymorze Ziemowita Szczerka to jedna z lepszych, ciekawszych i mądrzejszych książek, jakie przeczytałam w tym roku (a było już trochę dobrych lektur!). Nie jest oczywiście idealna i będę się musiała odrobinkę poczepiać (na co wcale nie mam ochoty), ale jest dobrze. Bardzo dobrze.

Dokąd idziesz Europo Środkowo-Wschodnia?

Międzymorze Ziemowita Szczerka to jak na wstępie podkreśla autor książka podróżnicza (…) o podróżach i wrażeniach. I tak jest w istocie. To zbiór wrażeń, scenek, chwil z licznych wędrówek autora po krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Niemcy, Polska, Czechy, Słowacja, Rumunia, Węgry, Rosja, Finlandia, Serbia – to między innymi o tych miejscach pisze Szczerek. Nie spodziewajcie się jednak banalnej pocztówki z ładnym widoczkiem, bo te dość mocno porwane, subiektywne relacje są męskie, twarde, przesycone papierosowym dymem, smakiem mocnego alkoholu i wyboiste, jak środkowoeuropejskie drogi. To nie jest turystyczna wycieczka. To podróż w głąb naszych – środkowoeuropejskich – gustów, umysłów, psychik, to spacer po naszej mentalności i kulturze.

A wszystkie te scenki i urywki składają się na kompletną i niosącą określone przesłanie analizę krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Szczerek pisze o ludziach, o miejscach i architekturze, o ideach, o życiu, o ekonomii, o polityce. Miesza ze sobą wszystko, miksuje bez opamiętania. I w ten sposób Międzymorze wyciąga z Europy to co najciekawsze i najdziwniejsze. To co pozornie wydaje się normalne i zwyczajne, raptem staje się pokręcone, a Ziemowit Szczerek z radością hobbysty odsłania tę (tylko trochę) zakrytą dziwność i opisuje ją w taki sposób, że aż chce się czytać. Poczucie humoru, dystans, swobodne operowanie popkulturowymi kliszami i igranie ze światopoglądem czytelnika – to wszystko wyszło autorowi naprawdę genialnie.

Ziemowit Szczerek dekonstruuje to, co o sobie samych myślimy, mierzy się ze stereotypami, pewne sprawy obraca do góry nogami. Nie da się też ukryć, że przez jego teksty przemawia konkretny światopogląd i – uprzedzając pytania – jest prozachodnio. Ba! Cała ta książka opiera się w znacznym stopniu na przeciwnym nacjonalizmowi światopoglądzie autora. Międzymorze Ziemowita Szczerka to bezkompromisowa, szczera proza. Taka być musi, inaczej nie miałaby takiej mocy, siły rażenia i w ogóle byłaby bez sensu. Jednak mam wrażenie, że przez to zawęża się krąg czytelników. Dla mnie było to okej, przede wszystkim dlatego, że zgadzam się z tym, co pisze – zasadniczo i w szczegółach. Ale to ja. Mojej mamie Międzymorza bym raczej nie poleciła, bo i tak rzuciłaby je w kąt. Można powiedzieć – wina mojej mamy, że nie doczyta. Ona na tym straci. Może i tak. Ale z drugiej strony szkoda, że tak wartościowa pozycja będzie przekonywać przekonanych. Jako osoba mająca w najbliższym otoczeniu ludzi o znacząco odmiennych od moich poglądach nie widzę w Międzymorzu przestrzeni do dialogu na której przecież zależy samemu autorowi. Może się mylę. Obym się myliła.

Mistrz słowa i mistrz obserwacji

Ale i tak najlepsze jest to, jak Ziemowit Szczerek pisze. Mamo! Jak on wspaniale pisze! Niesamowity słuch, niesamowite wyczucie słowa, a uwierzcie mi – to wcale nie jest częste, nawet wśród pisarzy. Szczerek bawi się językiem, ugniata go po swojemu i nadaje mu genialną, chłopacką, popową formę. Może nie każdemu jego styl będzie odpowiadał, bo to jest takie bardzo luźne, potoczne pisanie, ale jeśli do Was trafi, to trafi w stu procentach. Gwarantuję. I te popkulturowe nawiązania! Tu Mordor, tam Harry Potter. Ktoś mądry powiedziałby, że Szczerek w ten sposób pokazuje, jak współczesny człowiek postrzega współczesny świat – przez znane mu wzorce z literatury i kultury popularnej. A ktoś nieco głupszy powiedziałby, że taki tekst się po prostu fajnie czyta. Bo od razu robi się jakoś bardziej magicznie, tajemniczo i ciekawie. W ogóle z Ziemowita Szczerka jest taki trochę czarodziej. Pisze o miejscach, które znam dobrze i bardzo dobrze, a pisze o nich w taki sposób, że patrzę na nie zupełnie inaczej, odkrywam nowe warstwy rzeczywistości. Uwielbiam to jego szczególne spojrzenie na świat.


Międzymorze Ziemowita Szczerka to świetna książka. Świetnie napisana książka. Mądra książka. Poznawcza książka. Niezwykle wciągająca książka. Warta każdej minuty Waszego czasu. Polecam ją każdemu, bo możliwość poczytania słów tak mądrego i znającego temat człowieka, jakim niewątpliwie jest Ziemowit Szczerek, to rzecz bezcenna. Ja się zachwyciłam i zakochałam. Tylko uwaga! Po tej książce zostaje w głowie sporo do przemyślenia. Ziemowit Szczerek tak szybko Was nie opuści!

Moja ocena: 9/10

PS Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarne.

PS 2 Na blogu znajdziecie również równie entuzjastyczną recenzję Tatuażu z tryzubem (klik) 😉

  • Mam wrażenie, że i w moim przypadku byłoby to przekonywanie przekonanych. 🙂 Nie słyszałam w gruncie rzeczy niczego złego na temat tej książki, dlatego Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że to mój kolejny „must-read”. Może nawet się uda i jeszcze w tym roku książkę przeczytam. 😉

  • Fajnie, że fajna 🙂 Mam na półce, przywiozłam ją sobie z Krakowa. Będę czytać 🙂

%d bloggers like this: