Bajaderka kulturalna #11

Kwiecień się kończy, pora na maj 😀 Mam szczerą nadzieję, że ten najwspanialszy, najbardziej optymistyczny i kolorowy miesiąc w roku będzie pod każdym względem lepszy! Cieplejszy, weselszy, bardziej aktywny, mniej problemowy i stresujący, bardziej zaczytany, bardziej ambitny. I tak dalej, i tak dalej. A ty – kwietniu 2017 roku – idź już sobie w cholerę! Chociaż chyba trochę przesadzam, ostatnio nie było aż tak źle. Przede wszystkim w tym tygodniu wróciłam do regularnego blogowania. Czuję już wiatr w żaglach i energię do działania. A to przecież podstawa! Poza tym dom zalała dzika fala nowych, cudownych książek. Część kupiłam sama, część to egzemplarze recenzenckie. No i Syn Gryzak bije rekordy wspaniałości, a wczoraj to mi nawet przyniósł śniadanie do łóżka! Zaczęłam się też bawić Insta Stories i bardzo mi się to narzędzie podoba. Jeśli chcecie posłuchać, jak gadam o książkach, nacieszyć oczy gryzakową słodyczą, podejrzeć moją biblioteczkę i wnętrze domu – takie rzeczy tylko na Insta Story 😉 Ale, ale. Ja tu się rozgadałam, a najwyższy czas na zestaw linków! Oto Bajaderka kulturalna – smaczna, kolorowa i tym razem bardzo pozytywna. Ciacho w sam raz do weekendowej kawy. I nie tuczy!

To jeden z ciekawszych młodych polskich autorów, a ja bardzo polecam Wam jego nową książkę Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica. Po weekendzie majowym na blogu pojawi się jej recenzja z prawdziwego zdarzenia, a na razie łapcie barłogowy wywiad z Kubą Wojtaszczykiem.

I kolejny cudowny wywiad o cudownej książce – Martin Pollack opowiada o pozycji, którą nieustannie Wam polecam, czyli o Topografii pamięci.

Szukasz miłości? Czytaj książki! Wychodzi na to, że kontrowersyjna akcja Nie czytasz, nie idę z tobą do łóżka miała jednak jakiś sens 😉

20 najlepszych książek XXI wieku – lista jak zwykle dyskusyjna, ale zawsze można się zainspirować.

Aaaaa! Będą kręcić kolejną część Opowieści z Narni! Już się nie mogę doczekać, zwłaszcza że ma to być zupełnie nowa rzecz, inna niż poprzednie filmy z serii. Mnie to cieszy, bo nie przepadam za ostatnią ekranizacją.

Taki dojazd do pracy, to ja rozumiem <3 Muszę napisać jakąś petycję do trójmiejskich włodarzy, bo taki biblioteczny pociąg – to jest dopiero coś 😀

A na koniec – życie jest niezdrowe i prowadzi do śmierci, czyli wpis nie-książkowy, nie-filmowy, ale za to bardzo mądry!

  • Agata

    Czytałam tylko dwie książki z listy BBC…”Droga” bardzo dobra, a książki Junota Diaza zupełnie nie pamiętam :/ Koreański pociąg absolutnie genialny!!

    Zaczytanego maja życzę 🙂

    • A ja znam tylko „Amerykaanę” Adichie 🙂 Ale większość z tych książek zamierzam kiedyś przeczytać! Zwłaszcza Frazena, Zadie Smith, Ferrante i Eugenidesa 🙂

%d bloggers like this: