Bajaderka kulturalna #7

To jest naprawdę trochę przerażające. Od kiedy zaczęłam w soboty publikować Bajaderkę Kulturalną (czyli już 7 tydzień z rzędu), każdy zestaw linków rozpoczynam krótką informacją, co tam nowego u nas słychać. I właśnie wyszło mi na to, że od 7 tygodni nie słychać u nas nic innego poza tym, że ktoś (Gryzak, ja, Paweł, Gryzakowa Babcia) jest chory. Tak. W tym tygodniu Gryzak znowu smarkał. Nie wiadomo już dlaczego – czy od uczulenia, czy od zębów, czy od przeziębienia, ale smarkał. Smarkał! A teraz smarkam ja! Zwariuję. Jakbyście usłyszeli jakimi epitetami obrażam zimę, to by Wam wszystkim zwiędły uszy. Od razu.

W każdym razie mimo przeciwności losu udało nam się jakimś cudem wyrwać z domu i świętujemy urodziny mamy Pawła. Plan na dziś – drinki z metaxą. Edit: siedzimy w domu i nigdzie nie pojechaliśmy. Ale dla Was mam za to bezkaloryczną, acz pyszną Bajaderkę Kulturalną, czyli to co w internecie i kulturze piszczy. Pychota w sam raz do weekendowej kawy. I nie tuczy!

Zaczynamy od największej pop-literackiej afery ostatnich miesięcy – Remigiusz Mróz udaje Farerczyka! Bardzo jestem ciekawa, co na ten temat sądzicie i czy czytaliście/planujecie przeczytać książki Ove Logmansbo?

Skandalizujących pisarzy ciąg dalszy, czyli Zachar Prilepin idzie do wojska i walczy na wschodniej Ukrainie, a ja mam coraz mniejszą ochotę na tak zachwalany przez krytyków Klasztor.

Plakat nowego sezonu Gry o tron już jest i wygląda na to, że będzie się działo! Szkoda tylko, że dopiero latem, bo nie mogę się doczekać powrotu do Westeros!

Jeśli już jesteśmy przy Grze o tron, mam tu ciekawostkę – oto aktorzy, którzy odmówili grania w serialu. I dobrze, bo ja nie umiem sobie wyobrazić innej Deanerys niż Emilia Clarke.

Są już zdjęcia z planu Thor: Ragnarok, a ja mam właściwie tylko jeden komentarz. Zero tolerancji dla Thora z krótkimi włosami! Zero!!!

A oto wyniki plebiscytu Lubimy Czytać. Nie widzę tu żadnych niespodzianek i chociaż zwycięstwo w tym zestawieniu nie jest absolutnie żadnym wyznacznikiem dobrej literatury, to myślę, że – czy to się komuś podoba czy nie – to są właśnie książki, które lubią i czytają polscy czytelnicy. I należy to uszanować.

Muzyka z książek u Ekrudy. Tym razem playlista do Beatlesów Christensena. Wpadajcie tam i słuchajcie tego wszyscy <3

  • Agata

    Współczuję tego ciągłego chorowania – paskudna sprawa. Mam nadzieję, że w końcu wszyscy się wyleczycie.

    Czytałam książkę Ove Logmansbo i byłam zniesmaczona i trochę oszukana tym, że autorem okazał się Mróz, przy całej mojej sympatii do autora :/

    Zupełnie nie wyobrażam sobie innej Daenerys! Nie mogę się doczekać GoT, ale mam nadzieję, że lipiec nadejdzie szybko 🙂

    • Ja też chcę żeby był już lipiec! Nie dość, że GoT to jeszcze będzie wreszcie ciepło i skończą się choroby 😀

      Co do Mroza – też mi się to nie podoba. Chciałam przeczytać te powieści właśnie ze względu na Wyspy Owcze i ich egzotykę, a tu nie dość, że nie pisał ich Farerczyk, to jeszcze w środku są błędy 🙁

      • Agata

        Nie lubię upałów, ale tej ponurej pogody też mam już dość.

        Czytałam „Enklawę” właśnie dlatego, że była to powieść autora mieszkającego na Wyspach Owczych i czuję się zawiedziona i oszukana. Tym bardziej, że okazało się, że autor podróżował tam tylko przez Google Maps, a w książce są błędy :/

      • Pozwolicie, że się wtrącę? 😉 Że pod pseudonimem – nie przeszkadza mi. Że nie Farer – zniosę (w końcu przybysz z zewnątrz też mógłby być ekspertem). Ale że autor nawet tam nie pojechał, nie zrobił porządnego researchu i (najważniejsze moim zdaniem) uraził Farerów – to olbrzymi minus. Tak, to ostatnie najbardziej mi się nie podoba.

        No i ufałam, że autor wie, co pisze. Myślałam, że tylko fabuła jest zmyślona, ale zwyczaje prawdziwe. Niżej oceniłabym tę książkę, wiedząc, że tyle w niej błędów (merytorycznych, bo stylistycznie nie ustępowała innym kryminałom z tej serii).

        • No właśnie! Kiedy czytam książkę, jakoś podświadomie przyjmuję, że autor nie pisze bzdur i często przyjmuję informacje zaczerpnięte z beletrystyki za prawdziwe. Ba! Często sięgam po jakąś powieść dlatego, że opowiada o jakimś interesującym mnie regionie. I to właśnie było moją motywacją do przeczytania „Enklawy”. A tu taki klops 🙁

  • Lubię tę Twoją bajaderkę :). Ja odcinam poglądy pisarzy od ich twórczości (patrz norweski mistrz Hamsun i jego nazistowskie poglądy), ale do tego Prilepina nie pałam sympatią i jakoś sobie chyba daruję jego twórczość. I te wystąpienia w filmach… myślę, że ostatni akapit artykułu dobrze podsumowuje jego postać.
    „Gro o tron” i ja się nie mogę doczekać 😀

    • Cieszę się bardzo, że lubisz 🙂

      Mi się jakoś łatwiej odciąć od poglądów pisarzy już nieżyjących, którzy jednak funkcjonowali w nieco innej rzeczywistości, niż od tych współczesnych. Chyba do pewnych kwestii podchodzę po prostu zbyt emocjonalnie. Na przykład po wypowiedzi Jacka Piekary o Dorocie Wellman chciałam spontanicznie wywalić całą kolekcję o inkwizytorze, którą przez lata zbierał mój mąż. Ale mi kurczę nie pozwolił 😀

%d bloggers like this: