Bajaderka kulturalna #5

Dobrze, że ten wstręciuch luty się już kończy, bo to był naprawdę ciężki miesiąc. Miniony tydzień również upłynął pod znakiem chorób i smarkania. Ja i Gryzacki cieszyliśmy się co prawda dobrym zdrowiem, ale za to Gryzakowa Babcia dalej męczy się z zapaleniem oskrzeli, a do smarkającej ekipy dołączył Paweł. Tym samym zostałam z całym tym chaosem zwanym dziecko plus dom. Nie miałam nawet kiedy i jak usiąść na dłużej choćby do bloga – co zresztą było widać po martwej ciszy, jaka panowała w Skrytce od niedzieli do czwartku. Ale okej. Już nie marudzę, bo przecież wszystko idzie w stronę wiosny, prawda? A na osłodę ostatnich tygodni zimy mam ciacho nad ciachami – Bajaderkę Kulturalną, czyli to co w internecie i kulturze piszczy. Pychota w sam raz do weekendowej kawy. I nie tuczy!

10 nazwisk pisarzy, które wymawiasz błędnie – mnie zaskoczyła Alice Munro. Nie wiem czemu, ale jakoś zawsze ją spolszczałam 😉

Remigiusz Mróz u redaktora Nogasia tłumaczy między innymi, jak to możliwe, że pisze tyle książek, co go inspiruje oraz jak wygląda dzień z życia pisarza. Bardzo przyjemna i ciekawa rozmowa!

Wysokobudżetowa produkcja na podstawie mojej ukochanej powieści? Hmmm… Nie wiem czy się bać czy cieszyć…

Generalnie autor tego felietonu zamieszkał w mojej głowie i pisze, to co ja bym Wam napisała, gdybym miała więcej czasu, o tym jak oglądać, by nie zwariować, kiedy tyle filmów i książek dookoła. Czyli problemy pierwszego świata w wersji dla zaawansowanych. Ale ja Was znam i wiem, że też tak macie 😉

Kto odważny – niech czyta. Oto 13 ciekawostek o pisarzach, a w nich między innymi seks, pornografia, lekomania i hazard 😀

A na koniec po raz kolejny robię zamach na Wasze portfele (żebym jeszcze coś z tego miała…) – do 26 lutego (a więc do jutra) w księgarni Chodnik Literacki można kupić z 44% rabatem między innymi takie tytuły, jak Dwór cierni i różDwór mgieł i furii i inne ksiażki Sarah J. Maas, powieści Kundery, Marty Kisiel, Joanny Bator czy Katarzyny Bereniki Miszczuk. Ja już nic nie kupuję, bo w zeszłym tygodniu przyleciało do mnie kilkanaście książek (od wydawnictw, z promocji i poradniki o wychowywaniu dzieci w prezencie od mamy), ale może ktoś się skusi!

  • To o wariowaniu jaką książkę teraz wybrać, kiedy w koło jest taki wybór, że nie wiadomo na co się zdecydować to coś zdecydowanie dla mnie ;D może istnieje jakiś magiczny sposób na to, żeby dało się przeczytać czy obejrzeć wszystko na co mamy ochotę 😀 chyba marzenie 😉

  • Agata

    Tolkien mnie zdziwił, bo zawsze wymawiałam tak jak się pisze 😉 Zawsze mnie ciekawiło, jak poprawnie wymawia się nazwisko Houellebecqa i Yrsy 🙂 Alice Munroe też spolszczam 😛
    Świetny ten felieton o filmach, codziennie przeżywam podobne dylematy 😀

    • Prawda, Tolkien mnie też zdziwił i myślę, że będę jego nazwisko nadal czytała zgodnie z zapisem – jak 99% Polaków. Inaczej ktoś mógłby nie zrozumieć o jakiego pisarza chodzi 😉

  • Nie, w tym miesiącu nie kupię już żadnej książki…(tak, wiem że zostały jeszcze tylko dwa dni lutego:P )
    Oby marzec był lepszy, spokojniejszy i mniej obfity w choroby!

  • Ja może nie tyle czuję presję, co mam wielką ochotę na ogromną ilość nowości. Siedzi się w tej blogosferze kulturalno-książkowej, ciągle widzi jakieś smakowitości i głód rośnie 😉

%d bloggers like this: