Kulturalne podsumowanie roku 2016

Czyli zestawienie najlepszych i najgorszych książek i filmów tego roku. Plus parę słów o serialach i programach telewizyjnych, które oglądałam. W bonusie dwa żenujące wyznania prosto z mojego życia 😉 Na wstępie powiem krótko – to był absolutnie szalony rok nieposkromionego konsumowania kultury! Nigdy w życiu nie przeczytałam tylu książek i nie obejrzałam tylu filmów. Nigdy. Nie wiem co się stało, nie wiem jak to się stało, ale to było po prostu szaleństwo! No zresztą – zobaczcie sami!

KSIĄŻKI

Ależ to był rekordowy czytelniczo rok! Przeczytałam 91 książek! Tak 91! A biorąc pod uwagę te niedokończone (definitywnie, ale też z zamiarem powrotu) spokojnie dobiłabym do 100. Szok!  Planowałam przeczytać 52, ale jak widać znacznie przekroczyłam przyjęty limit 😀 Jeśli chodzi o autorów, to był to zdecydowanie rok Remigiusza Mroza (8 powieści!), Donny Tartt (2 skończone powieści i niedokończony Mały przyjaciel) oraz Szczepana Twardocha, Michała Bułhakowa i Katarzyny Bereniki Miszczuk (po 2 książki).

Jeśli chodzi o gatunki, na plan pierwszy wybija się wielka i zupełnie nowa fascynacja non-fiction (14 pozycji!) i stara, nierdzewiejąca miłość do kryminału, thrilleru i sensacji (23 książki!) oraz fantastyki i horroru (19 książek!). Poza tym czytałam szeroko rozumianą literaturę obyczajową – raczej tę z wyższej półki (20), ale zdarzały się w tej kategorii również typowe czytadła i romanse (9 książek). Poza tym przewinęło się przerażająco mało klasyki (tylko 10 książek i to biorąc pod uwagę duble z innymi kategoriami) oraz powieść historyczna Królowie przeklęci (gorąco polecam ten cykl – klik).

Statystyki pokazują jedno: czytam wszystko! Dosłownie. Najbardziej bawi mnie jednak to, że zapytana o to, czy wolę powieść historyczną czy kryminał, bez wahania odpowiedziałabym – powieść historyczną. A tu proszę… Poza tym ten rok to był ebookowy szał, bo na czytniku/telefonie pochłonęłam aż 40 pozycji, czyli niemalże połowa czytanych przez mnie książek, była w wersji elektronicznej. Wow. A rok temu byłam takim sceptykiem!

Początkowo miałam wyróżnić tylko 3 książki, ale tak się po prostu nie da. Pierwsza trójka deklasuje absolutnie wszystko i tak naprawdę jest poza jakąkolwiek kategorią. Książki życia, 10 gwiazdek, arcydzieła 😉 Poza tym: przeczytałam w tym roku tak ogromną ilość doskonałej literatury, że nie da się po prostu ograniczyć do 3 pozycji. Tych złych było zdecydowanie mniej, dlatego tu zawęziłam do 3 pozycji. Kolejność nie jest przypadkowa!

10 najlepszych książek

1. Mistrz i Małgorzata Michał Bułhakow (klik) – powieść mojego życia, najważniejsza, czytana po raz któryś, ale na pewno nie ostatni.

2. Szczygieł Donna Tartt (klik) – kolejna powieść mojego życia, książka, która wbiła mnie w fotel i do dziś nie chce wypuścić ze swoich szponów.

3. Inna dusza Łukasz Orbitowski (klik) – literatura doskonała, totalna i brutalna.

4. Dziewczyny Emma Cline (klik) – do pary z Inną duszą, poruszająca opowieść o dojrzewaniu.

5. Król Szczepan Twardoch (klik) – powinien być w pierwszej trójce, ale konkurencja była jednak zbyt duża…

6. Uprawa roślin południowych metodą Miczurina (klik) – bezwzględnie najlepszy i najoryginalniejszy polski debiut ostatnich lat.

7. Słowa światłości Brandon Sanderson (klik) – fantasy totalne, mistrzostwo gatunku, mistrzostwo rozrywki.

8. Grunt pod nogami Jan Kaczkowski (klik) – księdza Jana brak tak bardzo, że aż boli. W tych chorych czasach potrzeba takich mądrych, dobrych, pełnych miłości, prawych ludzi, którzy jednocześnie mają (że tak zarzucę kolokwializmem) naprawdę wielkie jaja. Dobrze, że zostały choć słowa.

9. I nie było już nikogo Agatha Christie (klik) – najwybitniejsza powieść królowej kryminału.

10. Mroczny zakątek Gillian Flynn – najlepszy thriller, jaki przeczytałam w tym roku. Sama nie rozumiem, dlaczego nie doczekał się recenzji…

3 najgorsze książki

anna dziewit-meller, góra tajget, powieść

1. Góra Tajget Anna Dziewit-Meller (klik) – największy zawód i najtrudniejsza do napisania recenzja w historii bloga.

2. Behawiorysta Remigiusz Mróz  – za zniszczenie doskonałego pomysłu i świetnie napisanej książki jej drugą połową, która była nieprawdopodobna, odrealniona i bzdurna…

3. Jak pokochać centra handlowe (klik) – nominacja do Paszportu Polityki chyba była przyznawana losowo…

FILMY

Obejrzałam ich w tym roku sporo, ale w przeciwieństwie do przeczytanych książek – nie wiem ile i jakich. Jedyne informacje, to te z blogowych podsumowań i recenzji, ale prawda jest taka, że nawet tu zdarzało mi się coś pominąć… Dlatego na liście najlepszych z najlepszych wylądowały te filmy, które w jakiś sposób we mnie zostały, stały się częścią mnie, zaś na liście najgorszych – te które były tak denne, że nie da się ich zapomnieć 😉 Tym razem kolejność jest zupełnie przypadkowa (poza pierwszym miejscem!) – wszystkie te filmy były świetne!

10 najlepszych filmów

1. Popiół i diament (klik) – największe zakochanie tego roku. Oglądałam go z otwartymi z wrażenia oczami i zaciśniętymi pięściami.

2. Pokój (klik) – kino, które z nadmiaru emocji niszczy duszę.

3. Stalowe magnolie (klik) – jestem kinową beksą i uwielbiam takie wzruszające i ciepłe opowieści.

4. Bridget Jones’s Baby (klik) – najlepsza komedia, jaką widziałam w tym roku! Bez dwóch zdań!

5. Wielkie piękno (klik) – uwielbiam takie kino, to jest totalnie moja bajka. Piękne obrazy, piękne zdjęcia, niespieszne tempo akcji – za to między innymi pokochałam Wielkie piękno.

6. Dziewczyna z portretu (klik) – jak wyżej.

7. Kanał (klik) – Wajda był Królem. I właściwie nie muszę dodawać nic więcej. Może poza tym, że ten film miażdży 😉

8. Deszczowa piosenka (klik) – najlepszy musical, jaki kiedykolwiek oglądałam – radosny, optymistyczny. No i ta muzyka <3

9. Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć (klik) – za ogromną dawkę feminizmu i pójście wbrew stereotypom i ogranym schematom!

10. Psychoza (klik) – Hitchcock jest nie do przebicia, a żaden film nie wywołuje u mnie takich ciar na plecach, jak Psychoza.

2 najgorsze filmy

1. Dzień niepodległości: Odrodzenie (klik) – dno dna i pół metra mułu rzecznego.

2. Alicja po drugiej stronie lustra (klik) – z opowieści o snach i lękach zrobiono prymitywną bajkę dla dzieci. Jak można zmarnotrawić, tak ogromny potencjał?!

SERIALE I TELEWIZJA

O serialach pisałam Wam więcej tu (klik), więc nie będę się powtarzać. Teraz dodam tylko, że do listy obejrzanych doszedł całkiem niezły Belfer, a moje serialowe TOP 3 prezentuje się tak:

1. Stranger things

2. Belfer

3. Jonathan Strange i Pan Norrell

Poza tym nie każdy wie, że – choć oficjalnie jestem totalnym przeciwnikiem głupich programów telewizyjnych (i dość bezwględnie wrzucam do tego worka wszystko – poza sportem i programami informacyjnymi), to jednak raz w tygodniu pozwalam sobie na chwilę odmóżdżenia. I oglądam program wybrany według prostego kryterium – im głupszy, tym lepszy. W tym roku zaliczyłam Projekt lady Azja Express. Ten drugi właściwie tylko po to, żeby przekonać się czy rzeczywiście Małgorzata Rozenek w warunkach polowych zachowuje się podobnie, jak ja na co dzień (widziałam trailery i coś mnie tknęło). I niestety. Mam kurwa mać (wybaczcie, ale musiałam) klona. Paweł śmiał się ze mnie przez tydzień, ale trzeba się zmierzyć z faktami… Madzia (zwłaszcza w wersji zaangażowanej i z misją) = Małgorzata Rozenek. To prawdopodobnie moje najbardziej żenujące odkrycie tego roku…

Poza tym, jeśli już jesteśmy przy okołokulturalnych porażkach – w Roku Pańskim 2016 rozbiłam w drobny mak dwa (2!!!) czytniki ebooków. Jeden mi po prostu spadł na podłogę, drugiego zmasakrowałam łokciem (nie pytajcie). Czytam więc teraz ebooki na telefonie (który jest tak popękany, że widać jego wnętrzności…) i bardzo mi z tego powodu smutno 🙁


A Wy? Jakie są najlepsze książki, filmy, seriale i programy telewizyjne, które poznaliście w tym roku? Co Was zachwyciło, co zniesmaczyło, a co wbiło w fotel? Dzielcie się!

  • o, a mi się średnio podobał Pokój. Alicję mam w planach, mam nadzieję że nie umieszczę jej w najgorszych filmach 😀 z ciekawości: nie męczą Ci się oczy od czytania na telefonie? nie wyobrażam sobie tego 😀 pozdrawiam 🙂

    • Męczą 🙂 Dlatego czytam na nim bardzo mało i przy okazji – w autobusie, samochodzie (jako pasażer) czy podczas domowych obowiązków, bez czytnika to zdecydowanie nie to samo!

      A co do filmów – każdy ma inny gust i ja się z tego bardzo cieszę i też mam nadzieję, że „Alicja” Ci się spodoba 🙂

  • Agata

    Wow super wyniki 🙂 Jeden z największych moich zawodów tego roku, jest to, że nie przeczytałam ponownie „Mistrza i Małgorzaty 🙁 „I nie było już nikogo” to moja ulubiona powieść Christie. „Mroczny zakątek” jest świetny! Z filmów widziałam „Pokój” i „Bridget Jones’s Baby”, a dawno temu „Stalowe magnolie” (jeden z ulubionych filmów mojej mamy, i ja też go bardzo lubię) i „Deszczową piosenkę” (świetna). W planach mam „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” oraz „Wielkie piękno”.

    Muszę obejrzeć Azja Express 😀

    • Ja nie przeczytałam „Stu lat samotności”, więc jesteśmy kwita 😉 Ale w tym roku mam w dalszych planach. Nawet przyniosłam z jakiejś wymiany książkowej papierowy egzemplarz 🙂 Filmy obejrzyj koniecznie – warto!

      I może lepiej nie oglądaj tego programu 😀

  • Widać, że tn rok był dla Ciebie wspaniały – tyle pochłoniętych historii, tyle dobrego 🙂 Cudnie 🙂
    Życzę Ci przynajmniej tak samo dobrego 2017, przynajmniej!

    • Dziękuję i życzę tego samego (Twoje statystyki czytelnicze regularnie mnie zawstydzają!) 🙂 A rok faktycznie – był fantastyczny 🙂

%d bloggers like this: