Kalejdoskop kulturalny, czyli podsumowanie jesieni

Jakiś czas temu odeszłam od regularnych, comiesięcznych podsumowań. Trochę było tego za dużo, a razem z czytelniczymi planami, bookhaulami i innymi tego typu wpisami, na blogu robił się bałagan i chaos. Chcę, żeby to miejsce było przestrzenią, w której znajdziecie przede wszystkim wartościowe i konkretne treści, a nie blogowym śmietnikiem. Z drugiej strony wiem doskonale, że wszelkie wpisy podsumowujące/planujące mają naprawdę dużą liczbę odwiedzin. Czyli lubicie je dużo bardziej niż recenzje książek i filmów. Postanowiłam więc pójść na kompromis i publikować podsumowania dłuższych okresów. Pojawiło się już kulturalne podsumowanie lata (klik), teraz opowiem Wam o moich jesiennych smakołykach 🙂

KSIĄŻKI

jesień_TBR

Mój jesienny TBR – będę doczytywać w grudniu 🙂

We wrześniu, październiku i listopadzie pochłonęłam uwaga, uwaga! Werble! 25 książek! Z czego we wrześniu 6, w październiku – 8, a w listopadzie – 11. Tak! Listopad był szaleńczo zaczytany. Podobny miesiąc zdarzył się w tym roku tylko raz i był to sierpień.

Najlepsza trójka:

  1. Uprawa roślin południowych metodą Miczurina Weronika Murek (klik)
  2. Dziewczyny Emma Cline (klik)
  3. Tatuaż z tryzubem Ziemowit Szczerek (klik)

Najgorsza trójka:

  1. Góra Tajget Anna Dziewit-Meller (klik)
  2. Jak pokochać centra handlowe Natalia Fiedorczuk (wylewanie żali już w niedzielę)
  3. Behawiorysta Remigiusz Mróz (cały czas walczę ze sobą i nie wiem czy pisać recenzję…)

Poza tym godne polecenia były: Jesień Karla Ove Knausgarda (tak mi się podobało, że jestem już zaopatrzona w dwa tomy Mojej walki!), Mock (klik) mojego ulubionego Marka Krajewskiego, Metro 2035 Glukhovskiego i oczywiście Rozdarta zasłona Maryli Szymiczkowej (klik). Poza tym we wrześniu zaczytywałam się w książkach Mroza – skończyłam cykl o Forście – pochłonęłam Przewieszenie i Trawers, a także z wielką radością sięgnęłam po świetny Immunitet (klik), czyli kontynuację serii z Joanną Chyłką. Dlatego bardzo mi smutno, że Behawiorysta okazał się być książką… no właśnie…

No i najważniejsze! Jesień to był czas non-fiction! Jakieś szaleństwo totalne 😀 Skończyłam aż 6 reportaży (Ziarno i krew Dariusza Rosiaka, Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie Justyny Kopińskiej, Zakonnice odchodzą po cichu Marty Abramowicz, Bestia Magdaleny Omilianowicz, Tatuaż z tryzubem Ziemowita Szczerka i Cynkowych chłopców Swietlany Aleksijewicz) i dwie książki, które można zaliczyć, przynajmniej częściowo do kategorii non-fiction (Smutek cinkciarza Sylwii Chutnik i kiepskie Jak pokochać centra handlowe Natalii Fiedorczuk).

FILM

6hzudkswv1uycjp50g25uelxl

Jesień paradoksalnie nie była dla mnie szczególnie filmowym czasem. Raczej siedziałam w książkach i spędzałam weekendy poza domem, przeprosiłam się też z serialami, ale o tym będzie osobny wpis. W efekcie obejrzałam 15 filmów. Kilka z nich było naprawdę świetnych i ciężko mi wybrać najlepszą trójkę! Natomiast tylko dwa były słabe. Inferno wylądowało w najgorszej dwójce za totalną banalność, a Sinister 2 za bycie średnią kontynuację fantastycznej części pierwszej!

Najlepsza trójka:

  1. Popiół i diament (klik)
  2. Bridget Jones’s Baby (klik)
  3. Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć (klik)

Najgorsza dwójka:

  1. Sinister 2
  2. Inferno

Poza tym obejrzałam trochę klasyki: M jak morderstwoKanał (genialny film!), Nosferatu – symfonia grozyGabinet doktora Caligari (który trochę mnie przerósł) i mroczny Omen. Na wyróżnienie zasługują również przepiękna, motywacyjna opowieść W pogoni za szczęściem, przemiła animacja Sekretne życie zwierzaków domowychstraszna Obecność 2. Przeciętnie natomiast wypadły najnowszy Woody Allen i jego Śmietanka towarzyska oraz ciepły i miły, ale momentami nudnawy Hotel Marigold.

NAJCIEKAWSZE W SKRYTCE

kaboompics-com_girl-with-sunflower

Najbardziej spodobał się Wam całkiem niedawno opublikowany wpis o tym jak czytać więcej książek (klik). To znaczy, że nawet pisząc o czymś tak specyficznym, jak kultura można dostarczać treści, która się Wam do czegoś przydaje. Taką mam przynajmniej nadzieję i tym tropem chcę iść 😉 Bardzo chętnie czytaliście też o jesiennych nowościach książkowych, które muszę przeczytać (klik), moim jesiennym TBR (klik) i o 20 filmach, które na pewno obejrzę jesienią (klik) – lubicie takie wpisy, co zrobić 😉

WARTO KLIKNĄĆ

Książkowo:

Olga z Wielkiego Buka o horrorach – tłumaczy o co chodzi, co najpierw czytać, a przede wszystkim – obala mity. 

Chciałam Wam napisać co myślę o nowym Harrym Potterze. Nawet zdjęcia zrobiłam. A potem przeczytałam wpis Zwierza i już nie mam co pisać, bo bym popełniła plagiat. Czy coś.

Filmowo:

Czy nad filmem Omen ciążyła prawdziwa klątwa? Uwielbiam takie horrorowe plotki o filmach! 

Kto kocha Gwiezdne Wojny i czeka tak jak ja daje palec do budki, lajka czy co tam chce!

Popiół i diament od A do Z, czyli genialny i przeciekawy artykuł o naszym filmowym arcydziele.

Różności:

Granica prywatności w sieci, czyli coś dla blogujących rodziców. Pod rozwagę.

Jak zmieniały się szkolne drugie śniadania na przestrzeni lat?


No! Tak to wyglądało w telegraficznym skrócie 😀 A tak w ogóle: teraz jest dobry czas. Blog ma z tygodnia na tydzień coraz więcej wyświetleń (trochę tu Was przybyło, no i przeprosiłam się z SEO…), mam mnóstwo planów – blogowych i nie tylko. Syn Gryzak, mimo licznych przeziębień chowa się świetnie i z dnia na dzień udowadnia mi, że jest dużo mądrzejszy, niż mi się wydaje. Złapałam też rytm po powrocie do pracy i ogólnie rzecz biorąc: rzygam tęczą i irytuję ludzi 😉

A Wy? Jak Wam minęła jesień? Co czytaliście, jakie lektury/filmy Was porwały, jakie zawiodły? Dzielcie się! 

  • Listopad ewidentnie służył czytaniu! 🙂 Chętnie zajrzę do zaproponowanych wpisów. Pozdrawiam! 🙂

  • Agata

    Napisz o Behawioryście, jestem ciekawa 😉 Ja sobie akurat zamówiłam z biblioteki, więc pewnie trochę poczekam, ale już chyba z mniejszą niecierpliwością. Chętnie przeczytam wpis o serialach, bo bardzo lubię je oglądać 🙂

    • Mam wrażenie, że „Behawiorysta” wszystkim się podoba, tylko nie mi ;). A ze mną było tak, że do połowy byłam zachwycona, bo to pod względem językowym i budowania napięcia najlepsza książka Mroza jaką czytałam. Natomiast totalnie zawiodłam się na rozwinięciu akcji i zakończeniu. Dlatego (i też dlatego, że nie lubię pisać źle o książkach pisarzy, których zasadniczo lubię) jakoś nie mogę się za tę recenzję zabrać.

  • Mnie tym smutniej! Ale nie wszystkim wszystko się musi podobać, grunt to różnorodność gustów. 🙂

%d bloggers like this: