Moje wakacyjne plany

No dobra. Nabrałam Was. Nie będzie żadnych planów. Żadnych rozwojowych założeń. Nie będzie żadnych TBR-ów. Żadnych żadnych punktów do odhaczenia na liście. Nic. Będzie odpoczynek. Relaks, reset. Będą prawdziwe wakacje – od życia, od blogowania, od wszystkiego.

Za niecałe dwa miesiące wracam do pracy. Jeszcze nie na pełen etat, ale jednak. Syn Gryzak będzie trochę z babcią, a trochę z opiekunką (którą mamy nadzieję szybko znaleźć, choć na razie jest marnie), a ja z powrotem wskoczę do świata ludzi dorosłych. Szczerze? Sama się sobie dziwię, że to robię. Bo nie wracam ze względu na finanse. Powodem nie jest też potrzeba samorozwoju (uprawiam takowy cały czas). Ale jakoś czuję, że muszę. Ostatnie dwa lata spędziłam w domu. Od grudnia 2014 roku nie pracuję, śpię do której chcę, piszę kiedy chcę i co chcę. Od czerwca 2015 roku mam jednego, dość wymagającego szefa, ale umówmy się – to nie jest szczególnie ciężka praca, a ostatecznie i tak ja decyduję co, jak, gdzie i kiedy. Jest fajnie, nie powiem, ale czuję, że potrzebuję dyscypliny, odmiany. I wyjścia do ludzi.

Z drugiej strony ostatnie miesiące były okresem bardzo intensywnego rozwijania Skrytki. Zależało mi na tym, żeby blog był takim pozytywnym miejscem, gdzie dzielę się z Wami przeczytanymi książkami, obejrzanymi filmami i serialami. Gdzie zachęcam Was do samorozwoju. Chciałam też, żeby było tu ładnie, spójnie i nowocześnie. Poprawiałam SEO. W dużej mierze to wszystko mi się to udało, ale przyznaję bez bicia – również wymęczyło. Publikowałam 4-5 razy w tygodniu, starałam się być aktywna na Facebooku i Instagramie. W pewnym momencie poczułam, że gonię własny ogon. Że mam dość ulepszeń, dość ciągłego siedzenia w internecie. Dodatkowo świadomość, że już za chwilę wejdę w tryby codziennej pracy uświadomiła mi jedno:

potrzebuję wakacji

Takich prawdziwych, spokojnych, bez żadnej presji, bez żadnego wyścigu, bez żadnych obowiązków. Dlatego od mniej więcej dwóch tygodni mam odpoczynek od sieci. Relaks. Labę. I tak zamierzam do połowo września, bo wtedy planuję powrót do pracy. Wpisy na blogu będą albo ich nie będzie. Jeśli chcecie być bardziej na bieżąco, to prawdopodobnie najczęściej będę się odzywała na Instagramie (klik). I Facebooku (klik).

A ja… Będę czytać co chcę i jak chcę. Kibicować polskim sportowcom na Igrzyskach Olimpijskich. Albo oglądać Projekt Lady, który stał się moją nową guilty pleasure. Będę ładować akumulatory w ogrodzie, a wieczory spędzać z winem, Pawłem i książką na balkonie. Pojedziemy na romantyczny, przedłużony weekend. Będę czerpać z życia.

Rozpoczynam prawdziwy, sześciotygodniowy urlop. Nic nie muszę. Wszystko mogę.

  • Czerp z życia dużo! I daj sobie czas na ten odpoczynek, a przynajmniej na to, że będziesz dysponować swoim czasem tak jak uznasz to za stosowne i w takim zakresie, w jakim będziesz tego potrzebować. Masz rację, że łatwo popaść w wir internetowy. Dlatego ja też postanowiłam zwolnić, bo życie mi przez ten internet przeleci. Blog blogiem, te wszystkie social media fajnie się podzielić życiem, zwłaszcza kiedy innym to się podoba i tego chcą. Ale trzeba wyznaczyć sobie pewną granicę bo inaczej to nas zmęczy. 4-5 raz w tygodniu wow podziwiam. Ja początkowo pisałam 3 i to było wyczerpujące. A teraz ograniczam się do dwóch albo tyle ile dam radę. Bo to ma sprawiać radość, a nie być kulą u nogi. Więc dużo odpoczynku i cudownie spędzonego czasu! <3

  • Dużo odpoczynku zatem! 🙂

  • Agata

    No i to jest piękne postanowienie 🙂 Chyba nie łatwo będzie wrócić do pracy do dwóch latach, mi po pół roku było trudno wejść z powrotem do świata ludzi pracujących, ale będę trzymać kciuki 🙂 Ja we wrześniu zmieniam pracę, nie wiem jak będzie, może lepiej a może gorzej. Zamierzam w pełni wykorzystać urlop, który zaczynam już za kilka dni. Będzie teatr, kino, dobre seriale i książki, moja nowa pasja – escape roomy. No i oczywiście Igrzyska Olimpijskie i krótki wypad do Amsterdamu.

    • Kto nie ryzykuje, ten się nie rozwija! Więc będzie dobrze 🙂 A ja trzymam kciuki za zmianę pracy i za jak najlepszy urlop! 🙂 Łączmy się w wypoczynku 🙂

      PS Uwielbiam escape roomy <3

  • Pingback: Co robię w sierpniu! - Skrytka na kulturę()

  • Pingback: Kalejdoskop wakacyjny, czyli kulturalne podsumowanie lata - Skrytka na kulturę()

%d bloggers like this: