Kalejdoskop czerwcowy, czyli kulturalne podsumowanie miesiąca

Czerwiec był dla mnie dość gnuśnym miesiącem. Miałam wielkie plany, milion zamierzeń, a wyszło… hmmm… średnio. To był taki czas, że właściwie jedyne co chciałam robić to wleźć do wanny pełnej lodu, z zimnym mojito i lekką, rozrywkową powieścią, a w przerwach od leżenia w wannie oglądać Euro. Oczywiście nie muszę chyba tłumaczyć, że moja codzienność była baaaardzo daleka od tej wizji? Bardzo. Daleka. No ale koniec marudzenia, czas na podsumowanie! Zapraszam więc na relację ze wszystkich książkowo-filmowych pyszności, które łyknęłam w czerwcu, przypomnienie najważniejszych tekstów miesiąca i oczywiście zestaw wspaniałych linków! To co? Zaczynamy?

KSIĄŻKI

TBR_czerwiec_2

W czerwcu przeczytałam 7 książkek, czyli ani mało, ani dużo. W sam raz 😉 Jestem też z siebie niezwykle dumna ;), bo z moich TBR-owych planów udało się zrealizować większość! Nie udało mi się tylko sięgnąć po Ptaki ciernistych krzewów. Poza tym przeczytałam albo zaczęłam czytać wszystkie planowane książki 🙂 Szaleństwo, prawda?

Najlepsza trójka:

  1. Mistrz i Małgorzata Michał Bułhakow (klik)
  2. Szeptucha Katarzyna Berenika Miszczuk (klik)
  3. Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes (klik)

Najgorsza książka:

Generalnie nie było tragedii i wszystkie przeczytane przeze mnie książki jakoś się wybroniły, ale zdecydowanie najgorsze wrażenie zrobiło na mnie Moje serce należy do ciebie Alessio Puleo (klik).

Poza tym w maju połknęłam jeszcze bardzo ciekawe reportaże z Rosji Anny Wojtachy Zabijemy albo pokochamy, nominowany do Nike Dom z witrażem Żanny Słoniowskiej (klik) oraz angielską klasykę, czyli Północ i południe Elisabeth Gaskell (recenzja na pewno pojawi się w lipcu)!

FILMY

447479.1

Nie obejrzałam ich zbyt wiele, bo tylko 5, ale sami rozumiecie… Euro… Dlatego też w czerwcu nie było właściwie Klasycznych Wtorków w wersji filmowej – nie miałam kiedy oglądać! Oprócz najlepsze trójki obejrzałam The DUFF (klik) i X-men: Apocalypse (klik) Skończyłam też ostatni sezon Gry o tron i jestem absolutnie zachwycona końcówką <3

Najlepsza trójka:

  1. Stalowe magnolie (klik)
  2. P.S. Kocham cię (klik)
  3. Zanim się pojawiłeś (klik)

NAJCIEKAWSZE W SKRYTCE

kaboompics.com_Black cat looking at you

Recenzje książek jak zwykle rządziły, ale chętnie czytaliście też inne wpisy. Oprócz cieszących się powodzeniem podsumowań i book haulu (mimo że sama je uwielbiam, to nigdy nie zrozumiem co ludzi  – i mnie – przyciąga w tego typu postach) podobały się Wam te trzy wpisy:

  1. 20 filmów, które na pewno obejrzę latem (klik)
  2. 8 dróg do spełnienia marzeń, czyli jak wydać książkę (klik)
  3. 30 faktów o mnie do których nie powinnam się przyznawać (klik)

WARTO KLIKNĄĆ

Książkowo:

Fantastyczne, wyczerpujące zestawienie książek japońskich i o Japonii (klik).

Wejście na tę stronę grozi śmiercią ze śmiechu. Najgorsze okładki (klik) to nie przelewki!

Filmowo:

Przegląd filmów krótkometrażowych (klik), czyli bardzo ciekawe zestawienie filmów, których – z nie znanych mi samej przyczyn – nigdy nie oglądam. Czas to zmienić!

Zwierz o wszystkim czego nie musimy wiedzieć o filmach Wesa Andersona (klik), czyli fascynujące ciekawostki o filmach jednego z ciekawszych współczesnych reżyserów.

Blogowo:

5 sposobów, jak zarobić na blogu książkowym (klik). Tekst pisany z przymróżeniem oka, ale warto się nad tym wszystkim trochę zastanowić.

Różności:

Kim jest introwertyk (klik), czyli tego o sobie nie wiedziałam. Genialny i bardzo ciekawy tekst o introwertykach!

Uwielbiam te zdjęcia (klik), bo pokazują w prosty sposób, jak różne może być ludzkie ciało, a tym samym, jak bardzo bez sensu są wszelkie porównania.

A to z kolei dość dołujące… Gdyby tak faktycznie wyglądały etykiety (klik), jedlibyśmy chyba tylko sałatę z marchewką…

  • Agata

    Te etykiety są świetne, od razu przestało mi się chcieć jeść 😛 Ja w czerwcu tez miałam ochotę wejść do wanny i oglądać euro, ale niestety był to jeden z najtrudniejszych tygodni w roku. Na szczęście lipiec zaczął się trochę spokojniej.

    • Ja miałam podobnie – w czerwcu na głowę zwaliły mi się wszystkie plagi świata chyba 😉 Niestety, na razie wydaje się, że lipiec nie będzie lepszy :/ Ale głowa do góry i trzeba podbijać świat 😉

  • Już nigdy nie spojrzę na pizzę tak samo… A zdjęcia różnych typów budowy sportowców mnie zaskoczyły! Wiedziałam, że ich ciała się różnią w zależności od dyscypliny, ale zobaczyć ich obok siebie to dopiero otwiera oczy. Szczególnie maratończycy – niby wiedziałam, że są drobni i smukli, ale różnica jest kolosalna (:
    A Kurę z biura uwielbiam we wszelkich wydaniach <3

    Bardzo dziękuję za polecenie! Zapraszam też do przeczytania nowego wpisu o 8 mitach o introwertykach (:

  • 7 książek? Niezły wynik! 🙂

  • Wiele dobrego zaczytania za Tobą. 🙂 Bardzo chcę się zaprzyjaźnić z Szeptuchą, wydaje mi się, że to lektura dla mnie. 🙂

  • Piękne podsumowanie! Same perełki widzę w tym miesiącu.u Ciebie. Też lubię The DUFF i P.S I love you 🙂

  • Jan Sławiński

    „X-Men: Apocalypse” to jedna z gorszych adaptacji komiksowych w dziejach kina. Aż dziw bierze, że w dzisiejszych czasach takie adaptacje jeszcze powstają… Od razu zaznaczę, że znam wszystkie poprzednie filmy z serii i komiksy o mutantach, więc nie chodzi o to, że czegoś nie zrozumiałem, bo nie odrobiłem pracy domowej 😉

    Zazdroszczę poznawania po raz pierwszy „Mistrza i Małgorzaty”, choć wracałem do tej książki, to nic już nie pobiło wrażenia, jakie wywarła na mnie przy pierwszej lekturze.

    • Nie zgodzę się co X-menów. To na pewno nie był dobry film, była w nim cała masa scen ocierających się o śmieszność, ale oglądało się go całkiem miło. Jakoś nigdy po tego filmach nie spodziewam się wyjątkowego kina, a relaksującej rozrywki. I jako taka „X-men: Apocalypse” sprawdza się nieźle 🙂

      A z „Mistrzem i Małgorzatą” to było spotkanie bodajże piąte, więc tej pierwszej przyjemności już nie było, ale z każdą lekturą odkrywam tam nowe płaszczyzny i to też jest super 🙂

  • Mój czerwiec też w dużej mierze upłynął pod znakiem Euro, ale od dzisiaj czas wrócić do normy 🙂 Gratuluję wyników i życzę powodzenia w czerwcu!

  • Nieźle. Ja raczej nie jestem specjalnie książkowym molem (a kiedyś byłam! Jednak brak czasu potrafi zmienić nawyki 🙁 ). Za to namiętnie oglądam filmy i seriale, GoT – też mi się podobał finał 😉 – Dee

  • Mastera i Margaritę to ja mogę czytać po wielokroć 😀

  • Dziękuję! 🙂

%d bloggers like this: