Lipcowy TBR i inne plany kulturalno-życiowe

Czyli co będę czytać, oglądać i robić w lipcu!

Do czytania

Czerwcowy TBR (klik) okazał się strzałem w dziesiątkę i z 7 planowanych powieści skończyłam cztery, a dwie  nadal czytam. Więcej o moim czerwcowym czytaniu napiszę za parę dni, a dziś chcę Wam tylko powiedzieć, że TBR-y są dla mnie naprawdę ogromną frajdą, ale przede wszystkim porządkują moje  lektury i wreszcie udaje mi się sprawować nad tym jakąś kontrolę 😉 Więc nie pozostaje mi nic innego, jak pokazać Wam moje książkowe plany na lipiec (niesamowicie ambitne…)!

Mały przyjaciel Donna Tartt – czyli współczesna proza. Ostatnia jeszcze nie pochłonięta przeze mnie powieść Tartt (recenzje Szczygła – klik i Tajemnej historii – klik). Z jednej strony nie mogę się doczekać, aż po nią sięgnę. Z drugiej, strasznie mi przykro, że to już ostatnia pozycja, a potem trzeba czekać na nową książkę. Bu.

Ludzie, którzy jedzą ciemność Richard Lloyd Parry – czyli reportaż/non-fiction. W czerwcu wybrałam się w bardzo udaną podróż do Rosji z Anną Wojtachą, a w lipcu planuję odwiedzić Japonię i poznać jej mroczną stronę!

Ember in the ashes. Imperium ognia Sabaa Tahir – czyli literatura rozrywkowa. Mam tę powieść na półce już od dłuższego czasu i jakoś zebrać się do czytania nie mogę. A że największą ochotę mam ostatnio na lekkie książki, wręcz młodzieżowe pozycje, to myślę, że będzie jak znalazł!

Biała gwardia Michał Bułhakow – czyli klasyka literatury. Po wspaniałej powtórce z Mistrza i Małgorzaty (klik) postanowiłam pójść za ciosem i przeczytać kolejną powieść Bułhakowa. Bardzo jestem jej ciekawa 🙂

Dopóki mamy twarze Clive Staple Lewis – czyli zakurzona książka. To kolejne podejście do tej powieści. Od lat planuję, planuję i przeczytać nie mogę! Jednak koniec tego! W tym miesiącu wreszcie ją pożrę!

Oprócz tego mam w planach nominowany do Nike Białystok. Biała siła, czarna pamięć Marcina Kąckiego, a także 3 książki od wydawnictwa Muza: Pieczeń dla Amfy Salci HałasZ Galileusza też się śmiali Alberta JackaHeaven. Miast elfów Christopha Marzi. Skończę także rozpoczętą w czerwcu Królową Tearlingu, Sławę i chwałę Iwaszkiewicza i – mam nadzieję – Ósme życie, którego jakoś nie mogę wymęczyć 🙂

Do oglądania

623702.1

Jeśli chodzi o filmy, to mam nadzieję, że uda się wyskoczyć do kina na Dzień Niepodległości: Odrodzenie. Poza tym oczywiście oglądam wszystko z mojej wakacyjnej listy (klik). A ponieważ Gra o tron się już skończyła (i to jak!!!), Euro za tydzień stanie się historią, to czas już najwyższy znaleźć sobie kolejny wciągający serial. Myślę, że kilka letnich wieczorów spędzimy rozwiązując zagadki nowego Z archiwum X.

 Do robienia

Lipiec będzie baaaardzo kolorowy 🙂 Zapowiadają się aż dwa spotkania blogowe (biorąc pod uwagę, że nie byłam dotychczas na żadnym, to mała rewolucja w moim życiu!) – pierwsze z nich to spotkanie z innymi blogerami piszącymi o książkach w Sopocie, a drugie to See Bloggers! Już się nie mogę doczekać! I oczywiście – standardowe pytanie – z kim się widzę? 😀

Na pewno nie opuszczę Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych, czyli organizowanej w Gdańsku od lat FETY. Uwielbiam! Moja relacja sprzed dwóch lat tu (klik).

Na blogu (wyjątkowo 😉 ) nie planuję wielkich rewolucji, będę spokojnie robiła swoje i pisała dla Was jak najciekawsze teksty. Mam taki mały pomysł na wpisy kulinarno-zdjęciowe, ale sama nie wiem czy to dobry pomysł… Chcielibyście poczytać trochę o moich kuchennych fascynacjach?

Oprócz tego na pewno wpadniemy na kilka dni do Ustki, będziemy grillować, jeść owoce, cieszyć się życiem i latem!


A Wy? Jakie macie plany czytelnicze, filmowe i życiowe na lipiec?

  • Agata

    Czytałam tylko „Ember in the Ashes” – jako rozrywka to całkiem niezła książka. Nie wiadomo co teraz oglądać po Grze o tron…chyba zerknę co mi tak Netfilx oferuje 🙂 U nie lipiec też zapowiada się ciekawie: lato w mieście, czyli spotkania ze znajomymi, teatr i kino – w lipcu Dzień Niepodległości i Iluzję 2 🙂

    • Lato w mieście ma swoje uroki 😉 My też siedzimy w domu, ale po cichu liczę na to, że w sierpniu gdzieś wyskoczymy na parę dni 🙂

  • Aleksandra Bernatek

    Imponujące plany książkowe 🙂 ja póki co zaczęłam czytać „Szczygła”, a w planach, jak na razie, mam jeszcze zeszłorocznego Pulitzera, czyli „Światło, którego nie widać” i „Mówiąc inaczej” Pauliny Mikuły 🙂

    • „Szczygieł” <3 <3 <3 A "Światło, którego nie widać" akurat bardzo mnie zawiodło. Ale jestem tu raczej w mniejszości 😉

  • Próbowałam się dostać na spotkanie książkowe, ale niestety mnie odrzucono. A na SEE BLOGERS już mnie tu nie będzie 🙂 Pozdrawiam!

  • Alice “PolecamGoodBook” Tomlin

    Patrzę na te plany do czytania i aż ci zazdroszczę. Przede mną jedynie Potop, Wesele i Dziady. Plan na wakacje.

    Serdecznie zapraszam na post o Zanim się pojawiłeś, a także na Wyzwanie Lipca 🙂
    http://want-cant-must.blogspot.com/

    • Nie jest taki najgorszy ten plan! 😉 „Wesele” i „Dziady” to cięższy kaliber, ale „Potop” to całkiem niezła, przygodowa lektura 🙂

  • Agnieszka

    Ja wakacje rozpoczęłam od kryminałów: „Żona potwora” i „Całe zdanie nieboszczyka”. Teraz jednak będę czytała książki mojej ukochanej autorki – Moniki Szwai. Planuję też powrót do klasyki.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

  • Lea S

    Donny Tartt czytałam tylko Szczygła – niesamowita powieść! Dlatego na pewno też chętnie sięgnę po jej 2 pozostałe książki, a plany czytelnicze na lipiec mam napięte. Od sierpnia zaczynam praktyki, dlatego chcę jak najwięcej przeczytać do końca tego miesiąca 🙂

%d bloggers like this: