Jak czuć się młodo – 8 sprawdzonych sposobów

Dzień Dziecka co prawda był wczoraj i o tym jak czuć się młodo miałam Wam opowiedzieć właśnie z tej okazji. Lecz ponieważ nie można w życiu wszystkiego zaplanować, tekst jest dzisiaj ;). Też dobrze! A piszę go dlatego, że choć nie jestem może jakoś bardzo wiekowa, to jednak lata mijają, a ja, zamiast niczym Benjamin Button młodnieć i pięknieć, starzeję się. Z każdym dniem staję się coraz starsza i – choć w tym fakcie nie ma nic odkrywczego, ani zaskakującego – to jednak zawsze mnie to zadziwia, gdy o tym myślę.

Bo wiecie: mam 31 lat. Kiedy miałam 18, wydawało mi się, że osoby po przekroczeniu magicznej trzydziechy to poważne, stateczne panie, z uregulowanym życiem i poważnymi problemami. I faktycznie coś w tym jest, bo mam za sobą takie kamienie milowe, jak małżeństwo, praca, kredyt, dziecko. I to jeszcze dokładnie w tej kolejności… Ale mimo tych wszystkich dorosłych spraw, ja nadal czuję się dzieciakiem. Może nie z podstawówki, ale już końcówka liceum, początek studiów pasują do mnie idealnie 🙂 I zawsze dziwię się, gdy słyszę, że osoby w moim wieku czują się staro. Jak to?! Staro?! Przecież jesteśmy młodzi, piękni i wspaniali!

Ale tak sobie myślę, że to na ile lat się czujesz jest bardziej kwestią stylu życia, usposobienia i kilku innych czynników, niż faktycznego wieku. Dlatego, jako osoba mająca duchowo maksymalnie 23 lata, dzielę się z Wami moimi metodami na wieczną (mentalną) młodość! Oto one!

1. Mam pasję

Od kiedy założyłam bloga i zaczęłam pisać o książkach, filmach i rozwoju osobistym, moje życie bardzo się zmieniło. I nie doszło w nim do żadnych przełomowych zdarzeń, nie zarobiłam milionów monet (właściwie to na razie tylko wydawałam na tego bloga pieniądze…), nie dokonałam żadnej rewolucji, ale… Znalazłam magiczną odskocznię od codzienności, zajęcie, które daje mi radość i satysfakcję, które mnie kręci, bawi. Myślę, że znalezienie w życiu pasji, jest jednym z ważniejszych warunków czucia się młodo. Nauczył mnie tego mój Tata, który mimo, że już dawno przekroczył 60, dalej czerpie z życia garściami, jest spontaniczny, pozytywny i naprawdę umie się dobrze bawić!

2. Lubię sprawiać sobie małe przyjemności

Wieczór z lekką książką i dobrym winem, czekolada, czipsy do meczu, a nawet (o zgrozo!) raz na jakiś czas papieros wypalony w tajemnicy przed Pawłem. Małe drobiazgi, a sprawiają, że jest po prostu miło. Owszem, dorosłość to ciąg wyrzeczeń i pracy, ale czasem trzeba sobie po prostu odpuścić i wyluzować. Dzieci tak robią i trzeba brać z nich przykład!

3. Myślę pozytywnie o świecie i ludziach

No nie zawsze, ale Bóg i Syn Gryzak mi świadkami, że staram się jak mogę 😉 Jak ognia unikam narzekania na tę dzisiejszą młodzież (chociaż przyznaję, że czasem tego typu myśli mi się pojawiają w głowie, masakra), walczę z negatywnym nastawieniem i nawet nie przeklinam na innych uczestników ruchu drogowego. Jestem zdania, że im więcej pozytywnej energii będę w sobie produkować, im więcej pozytywnych myśli urodzi się w mojej głowie i im więcej ich poślę w świat, tym lepiej sama będę się czuła. Banał, ale skuteczny!

4. Zachwycam się światem

Tak już mam. Potrafię się zatrzymać nad kwiatkiem, chmurą, wiatrem szumiącym w drzewach i w tym zakochać. Staram się dostrzegać piękno otoczenia, chłonąć chwile, oddychać pełną piersią. Lubię takie drobiazgi, które sprawiają, że życie jest ładniejsze. Zapach prawdziwej kawy, ulubiona piosenka w radiu, kwiaty w wazonie, szybka jazda autostradą. To mnie cieszy, na tym się skupiam i zawsze staram się dostrzegać urodę świata.

Ullmann

5. Odkrywam nowe rzeczy i podróżuję

Ostatnio mniej, ale Syn Gryzak jest już dużym chłopcem, więc liczę, że niedługo to się zmieni. Uwielbiam poznawać świat, uczyć się nowych rzeczy, próbować nowych potraw. Kiedy podróżuję, nawet niedaleko, kiedy odkrywam nowe miejsca, czuję, że jeszcze wiele przede mną, że świat jest wspaniałym placem zabaw. Czuję, że każdy dzień ma mi coś do zaoferowania. Coś pięknego.

6. Przebywam z moim dzieckiem

Paradoksalnie, urodzenie Huberta niesamowicie mnie odmłodziło. Zaczęłam sobie przypominać, jak to było w dzieciństwie, zaczęłam patrzeć na rzeczywistość oczami dziecka. Dostałam też od świata źródło nieustających radości (i stresów, ale to już temat na inny wpis)!

7. Lubię wpaść w bajkowy, fantastyczny świat

Kocham fantasy – książki, filmy, seriale. Uwielbiam magię i czary. X-meni? Wchodzę w to! Harry Potter? Zawsze, wszędzie i w każdych ilościach! Poza tym potrafię chodzić po lesie i wyobrażać sobie, że mieszkają w nim elfy. Może to objaw jakiegoś rozdwojenia jaźni, a może po prostu warto czasem odpłynąć w krainę wyobraźni?

8. Nie przejmuję się przyszłością

Aż tak bardzo. To przyszło z Synem Gryzakiem. Kiedyś się bardzo stresowałam: co będzie z pracą? z czego będziemy żyć? a jak zachorujemy? Pisałam o tym więcej tutaj (klik). Teraz skutecznie się z tych lęków wyleczyłam, bo najzwyczajniej w świecie nie mam czasu na bzdury! Wolę odetchnąć pełną piersią i patrz punkt 4 😉


A Wy? Czujecie się młodo? Jakie macie sprawdzone sposoby, żeby czuć się na mniej niż wskazuje Wasza metryka? 

  • Gosia Szczep

    Ależ ja jestem 5 lat starsza a również czuję się na 23!;) Radość życia mamy w sobie! Myślę też że sami możemy sprawić, że życie nas cieszy. Wszystkie Twoje punkty realizuję! Szczególnie mi się podoba ten o pasjach, małych przyjemnościach i spędzaniu czasu z dziećmi!;)

    • I prawidłowo <3 Mój tata zawsze mówi, że "im gorzej, tym lepiej" i im trudniej w życiu, tym trzeba starać się więcej tej radości z siebie wykrzesać 🙂

  • Świetny wpis!! 🙂 Ja się czuje ciągle młoda ( śmiech) mam 20 lat 🙂 Pozdrawiam!

  • A ja już niedługo 40 i wiesz co…? Też się czuję na 23 😀 Naprawdę! Coś jednak jest w tej liczbie jeżeli chodzi o wiek.
    Super sposoby i też korzystam z większości. Od siebie dodam jeszcze poczucie humoru 🙂 Na swój temat i w sumie na każdy inny. Śmiech baaaardzo odmładza, a uśmiech jest najlepszym makijażem dla kobiety 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • ekstra:D!!! chociaz w dowodzie moznaby sobie cos odjac;d

  • Coach Aga

    Najwazniejsze jest nastawienie 🙂 Nawet jesli mamy 40/50/60 + nadal mozemy sie czuc i wygladac mlodo 🙂

  • Ja tam się nie staram czuć na mniej lat niż mam, ale wystarczy mi w pracy posłuchać ludzi jak wspominają, że jakiś czas temu, gdzieś koło 1997 pojechali w delegację na dni 3, a wyszły 3 miesiące i czuję się młodo. Nie młodziej, bo nadal mam te moje 31, ale skala się zmienia 🙂 Więc de facto nic nie robię, a pozostaję otwarta na świat i słucham, to wystarczy 🙂

    Inna rzecz na ile lat się czuję… dziwne pytanie. Ja to ja i nie umiem ocenić. Mam tyle lat co mam i jestem sobą, jak komuś coś zgrzyta na tej linii, to cóż… 😉

    • To bardziej chodzi o tę samą radość życia, którą się miało w wieku lat – powiedzmy – 20 🙂 O zachwyt światem i pozytywne podejście. To są cechy przypisywane raczej ludziom młodym. Starsze osoby w naszym społeczeństwie postrzegane są raczej jako poważne, nudne i – niestety – często smutne. Stąd pytanie na ile lat się czujesz = pytanie o to jakie tak naprawdę masz podejście do życia 🙂

      • Może problemem jest więc nie tyle czucie się na mniej/więcej lat niż wskazuje metryczka, co zmiana postrzegania takiego czy innego wieku i odejście od myślenia, że jak masz tyle a tyle, to musisz zachowywać się tak a tak. 🙂 Ot mieć tyle lat ile się ma i być sobą 🙂

  • Jak dobrze to czytać – ja też czuję się dzieciakiem mimo, że miałam w nastoletnich czasach podobne opinie o paniach po 30. co Ty 😀 😉

    Pod wszystkim, co napisałaś się podpisuję! Najbardziej chyba jednak z tych punktów, które wymieniłaś zgadzam się z pasją i nieustannym zachwytem nad światem. Tak, by nie wprowadzać w sobie podejścia, że wszystko już było, wszystko się już widziało i nic nie może nas zaskoczyć, bo przecież jesteśmy tacy arcypoważni, że znamy się na wszystkich 😉

%d bloggers like this: