Kalejdoskop kwietniowy, czyli kulturalne podsumowanie miesiąca

Czas  na trochę spóźnione kulturalne podsumowanie miesiąca, ale przecież jestem usprawiedliwiona, prawda? Remont na blogu szczęśliwie się zakończył, teraz tylko poprawiamy niedoróbki, które co i rusz wychodzą. Tak przy okazji – dziękuję Wam za czujność! W każdym razie teraz opowiem Wam o tych wszystkich kulturalnych pysznościach, które łyknęłam w kwietniu, przypomnę najważniejsze teksty miesiąca, no i zaserwuję Wam zestaw wspaniałych linków. To co? Zaczynamy? 😀

KSIĄŻKI

dsc_0250

No cóż. Marny to był miesiąc. Z mojego kwietniowego TBR-u, który widzicie na zdjęciu powyżej przeczytałam raptem dwie książki. Dwie. Poza tym udało mi się skończyć 4, czyli razem 6 pozycji. Malutko jak na mnie, ale wiele wyjaśni to, że w tej chwili czytam aż 6 rzeczy na raz 😀 Miotałam się, nie mogłam znaleźć lektury, która pasowałaby do nastroju. Może fantastykę? Może reportaż? Może romansik. I tak jakoś wyszło 😉

Najlepsza trójka:

Ten miesiąc zdecydowanie należał do Chyłki i Zordona, czyli KasacjaZaginięcie Rewizja Remigiusza Mroza (klik) podbiły moje spragnione lekkiej rozrywki serducho.

Najgorsza książka: brak 🙂

Poza książkami Mroza skończyłam cykl Królów przeklętych (klik), niezwykłą Alicję w Krainie Czarów (klik) oraz cudny czarny kryminał Żegnaj, laleczko Raymonda Chandlera (klik). Złych książek nie było! Poza tym zaczęłam i jeszcze nie skończyłam: 1945. Wojna i pokój Magdaleny Grzebałkowskiej, Love, Rosie Cecelii Ahern, Słowa światłości Brandona Sandersona.

FILMY I SERIALE

309922-1

W kwietniu obejrzałam 7 filmów. Dobra, zdrowa liczba 😉 Generalnie trzymały one dość wysoki poziom. Sporo jest na mojej liście klasyki, co mnie niezwykle cieszy, bo moim celem jest dogłębne poznanie historii kina 🙂

Najlepsza trójka:

  1. Na wschód od Edenu (klik) – ekranizacja  mojej ukochanej powieści okazała się być absolutnym strzałem w dziesiątkę!
  2. Psychoza (klik) – klasyka kina grozy w najlepszym wydaniu
  3. Wielkie oczy (klik) – czyli mój ukochany Tim Burton w doskonałej formie.

Najgorszy film: brak 😀

Wszystkie były wspaniałe. Najmniej podobał mi się Deadpool (klik), ale absolutnie nie mogę powiedzieć, że to był zły film. Poza tym widziałam: wzruszającego Frankensteina (klik), wesołe i pozytywne Moje wielkie greckie wesele 2 (klik) i po raz setny Selenę.

Seriale:

Były dwa. Pierwszym chyba nikogo nie zaskoczę, bo Grę o tron oglądają wszyscy 😉 Do tego połknęliśmy z Pawłem Kroniki Shannary, który to serial roboczo nazwaliśmy Porno Elfy. Szczegóły wkrótce!

NAJCIEKAWSZE W SKRYTCE

alarm-clock-1191561

Aaaaa 🙂 Nie wiem co najchętniej czytaliście, bo… przy przenosinach bloga pokasowały mi się statystyki! Ale z tego co pamiętam standardowo już zaczytywaliście się w recenzjach książkowych, a poza nimi ogromnie podobały się Wam dwa wpisy, które powstały z okazji Światowego Dnia Książki oraz jeden z Motywacyjnych Poniedziałków. Stosunkowo najmniejszą popularnością cieszą się Klasyczne Wtorki, ale zdecydowanie zamierzam kontynuować mój blogowy cykl 🙂 Sama mam chyba przy nim największą zabawę 😀

  1. Wspomnień czar, czyli 8 moich ulubionych książek…
  2. 10 najpiękniejszych książek z mojej biblioteczki
  3. 12 powodów, dla których warto wstać wcześnie rano

WARTO KLIKNĄĆ

Książkowo:

Odkryłam ostatnio dwa cudne blogi o książkach i kulturze. Do kawy blog (klik) oraz Cocteau & Co (klik) na stałe zagoszczą na mojej czytelniczej liście!

Moja walka Karla Ove Knausgarda jest dość wysoko na mojej czytelniczej liście do przeczytania i okupuje już mój czytnik. Ale serio? Sceny z książki przedstawione za pomocą klocków Lego?! (klik) Szał! 😀

A u Olgi TOP 15 czarownic, czarnoksiężników i czarodziejek w literaturze (klik).

Filmowo:

Z niecierpliwości aż przebieram nogami! Chcę teraz! Chcę już! Kolejny trailer Fantastic Beasts and Where to Find Them (klik)

Różności:

Neurofitness (klik)? Ja już uprawiam, a Ty?

Trochę architektury nigdy nie zaszkodzi! Oto 30 najbardziej kolorowych miast na świecie (klik)

Co można przewieźć na małym skuterku (klik)? Azjatycka kreatywność nie zna granic!

Lifemanagerka przedstawia absolutnie cudowne pomysły na lunch boxy (klik).

Bardzo mądry wpis o tym, że porównania nie mają sensu (klik)

  • Czasami też tak miotam się wśród książek szukając tej jedynej dla mnie, najodpowiedniejszej w danym momencie, a niekiedy sama znakomitości same wpadają mi w łapki. 🙂

  • Wielu znajomych chwali książki p. Mroza – warto?

  • Też nie mogę się doczekać „Fantastycznych stworzeń…”!

  • Zdecydowanie też muszę sięgnąć po książki p. Mroza! 🙂

  • No proszę i blog przeniesiony 🙂 ładnie tu 🙂 Mroza też mam na mojej liście must read 🙂 w tym roku 🙂 Absolutnie 🙂

  • Sama robiłaś stronę czy ktoś pomagał?

    • Kupiłam szablon na Themeforest i dostosowałam sama. W trudniejszych kwestiach technicznych pomagał mi mój mąż 🙂

  • ja nie oglądam gry o tron 😉

  • A mnie Mróz strasznie zawiódł, przez to, że jest tak chwalony liczyłam na coś dobrego, a tu klops za klopsem, a jego pisaninę uważam raczej jako taką prawniczą wersję harlequina.

    • Bo to trochę jest taki prawniczy harlequin 😉 Ja już byłam odpowiednio nastawiona przez mojego męża, więc nie spodziewałam się niczego więcej poza wciągającą rozrywką. A w zapewnieniu wciągającej, lekkiej rozrywki Mróz jest, moim zdaniem, naprawdę niezły.

      • A ja oczekiwałam czegoś więcej, więcej, jakieś bardziej ambitniejszej literatury, bo czytając recenzje jego książek, nie spotykałam się ze stwierdzeniami typu „lekkie czytadło”, „niezobowiązująca lektura”, tylko raczej „znaleźliśmy świętego Grala polskiego kryminału/literatury” i pewnie dlatego teraz książki Mroza kojarzą mi się jedynie z bublami i słabą lekturą.

        • „Bo Kasacja, Zaginięcie i Rewizja to doskonały przykład książki rozrywkowej, popkulturowej. Takiej, którą czyta się nie po to, by odkryć nowe, literackie światy, nie po to, by poobcować ze sztuką i kulturą wysoką. Takiej, którą czyta się po to, by oderwać się od rzeczywistości, odpocząć.” Ja pisałam 😉

          • Ale to już po tym, jak przeczytałam tę książki 😉

  • porno elfy? serio?:))

    • Tak 😀 Te elfy wyglądają i zachowują się jakby je ktoś żywcem wyjął z filmu erotycznego sprzed 30 lat 😀

%d bloggers like this: