Wielki kwietniowy BOOK HAUL

Czyli o tym, jak to miałam nie kupować papierowych książek.

Tjaaaa. Miałam być dorosła i rozsądna. Miałam już nie kupować papierowych książek. Bo abonament w Legimi. Bo się nie mieszczą na półkach. Bo nie mamy kasy. Tjaaa. Tak nie kupowałam, że aż się zrobił z tego wielki kwietniowy book haul. Tjaaa. Oto one. Książki, które przywędrowały do mnie w kwietniu.

book_haul_kwiecień

Powieści

Ograniczałam się. No serio. Są raptem cztery. I to takie, co je muszę na pewno, już, zaraz, teraz przeczytać.

book_haul_powieści

Fatum i furia Lauren Groff

Bestseller, hit hitów, zachwalana, pięknie wydana powieść, która składa mi sobą wiele obietnic. Już się nie mogę doczekać początku lektury i jest to jedna z tych książek, które raczej na pewno doczekają się u mnie swojej niedzielnej recenzji.

Zabić drozda Harper Lee

Klasyk, którego jeszcze nie znam. Książka, którą wszyscy się zachwycają. Książka z listy BBC. No musiałam ją kupić, po prostu musiałam 😉

Mechaniczna pomarańcza Anthony Burgess

Książka-zagadka. Chciałam ją połknąć zanim obejrzę film, na który ostrzę zęby już od miesięcy. Jednak kiedy przeczytałam pierwsze dwie strony, to zaczęłam się poważnie zastanawiać czy na pewno przez nią przebrnę. Burgess stworzył w niej coś na kształt swojego języka i szczerze mówiąc jest to dość trudne. Nie wiem czy podołam.

Intryga małżeńska Jeffrey Eugenides

O Eugenidesie słyszałam już sporo dobrego i kiedy zobaczyłam, że w Znaku można kupić jedną z jego książek za jakieś śmiesznie małe pieniądze, nie wytrzymałam i zamówiłam. Na podstawie tego co czytam na okładce i z krótkich zerknięć do środka czuję, że będzie mi się baaaardzo podobało!

Reportaże

DSC_0406

Reportaże gromadzę nie bez powodu: mam ostatnio wielką ochotę na dobrą literaturę non-fiction. Sporo ciekawych tytułów czeka na mnie w Legimi (najbardziej ostrzę zęby na Zakonnice odchodzą po cichu Marty Abramowicz Polska odwraca oczy Justyny Kopińskiej), a w papierowej wersji zamówiłam sobie dwie obiecujące pozycje.

Zabijemy albo pokochamy Anna Wojtacha

Wojtachę znam z bardzo ciekawej książki o pracy korespondentów wojennych. Dlatego kupno jej reportaży z Rosji było raczej oczywistym wyborem. Tym bardziej, że kraj Putina jednocześnie przeraża mnie i fascynuje.

Ludzie, którzy jedzą ciemność Richard Lloyd Parry

Japonia, zaginięcie dziewczyny, groza, ciemna strona Tokio. To co zapowiada okładka jest całkiem obiecujące, a że książkę dorwałam w znakowej promocji, to właściwie nie było się nad czym zastanawiać 😉

Książki filmowe

DSC_0401

Ostatnio coraz bardziej zaczynam się wkręcać w tematykę filmową. Im więcej o kinie czytam, im więcej filmów oglądam, tym mój głód wiedzy staje się większy, a świadomość braków bardziej bolesna. Dlatego postanowiłam się edukować i oprócz oczywistego kroku, jakim jest po prostu bardzo refleksyjne gapienie się w ekran, podjęłam jeszcze jeden: będę czytać, czytać, czytać. O kinie, a także o tematach około kinowych. I tak mój regał z książkami wzbogacił się o następujące pozycje:

Historia filmu. Od Edisona do Nolana Rafał Syska Joanna Wojnicka

Kompendium wiedzy o filmie. Na tyle, na ile zdążyłam tę książkę przejrzeć, to bardzo wyczerpujące, sprawiedliwie traktujące kino amerykańskie i europejskie omówienie, pełne zdjęć i ciekawostek. Może nie będę tego czytać od deski do deski, ale mam nadzieję, że z tą pozycją będę systematycznie pogłębiać swoją wiedzę i pomoże mi ona przy tworzeniu lepszych treści.

1001 filmów, które musisz zobaczyć Steven Jay Schneider

Bardzo ładnie wydany przewodnik po filmach od początku XX wieku do dziś. Taka mała ściąga – co warto oglądać, zbiór faktów i ciekawostek, a także olbrzymi uświadamiacz braków. Lecz niestety, odkryłam już w tej książce błąd (a przecież tylko ją przeglądałam!), mam nadzieję, że to był przypadek i więcej baboli tam nie znajdę.

Alfred Hitchcock. Nieznana historia „Psychozy” Stephen Rebello

Psychozie pisałam Wam całkiem niedawno (klik) i tak mnie ten film zachwycił, że musiałam, ale to po prostu musiałam, kupić tę książkę. Opisuje ona kulisy powstania tego arcydzieła, a na jej podstawie został nakręcony film (którego notabene jeszcze nie widziałam, po lekturze na pewno nadrobię).

Gwiezdne wojny. Jak podbiły wszechświat? Chris Taylor

Dla takiego fanatyka Star Wars jak ja, obowiązkowa pozycja!


Także sami widzicie – popłynęłam… 😉 A czy Wy kupiliście coś ciekawego ostatnio? A może znacie już którąś z pozycji z mojej listy i możecie się już podzielić wrażeniami?

  • Mechaniczna Pomarańcza to bardzo ciężka książka, film nie jest o wiele lżejszy. Twórczość Burgessa stawia czytelnika w konfrontacji ze wszystkim co zaprzecza człowieczeństwu i naprawdę momentami wywołuje to wręcz fizyczne odczucie obrzydzenia. To naprawdę lektura powodująca intensywne i nieprzyjemne doznania, ale warta poznania i zrozumienia. Dlatego znajdź na nią odpowiedni czas, tak radzi Vandrer:)

    • Więc posłucham Twojej rady Vandrerze, bo brzmi ona rozsądnie 😀

  • „Zabijemy albo pokochamy” i mnie zaciekawiła, Rosja przeraża i intryguje jednocześnie, z chęcią przeczytałabym Twoją recenzję 🙂 Co do kupowania papierowych książek, ja wciąż jestem za papierem, płytami, i dziwnym trafem, nigdy nie żałowałam na nie pieniędzy 😉

    • Ja w sumie też nie, ale nam się już w domu po prostu książki nie mieszczą. A mamy naprawdę duuuże mieszkanie O_0

  • Ech, znam to… ja też niby pieniędzy nie mam, niby pełno książek nieprzeczytanych, a jednak kupuję 🙂 Fatum i furia również znalazła się u mnie jako konieczna do przeczytana. Miłego czytania!

    • Dziękuję! Z tym kupowaniem to taki przymus psychiczny. No trzeba i koniec 😉

  • chcialabym zabic drozda 😀 czytalam gwiezdne wojny sa genialne dla fanow sw 😀

    • Ooo 🙂 Już się nie mogę doczekać „Gwiezdnych Wojen” 😀

  • „Mechaniczną pomarańczę” zmęczyłam kilka lat temu. Trudna w odbiorze książka, ale chciałabym kiedyś do niej wrócić. Na „Fatum i Furię” też się skusiłam 🙂

  • No cóż… mój Paweł jest póki co dzielny, ale jak się dowiedział ile na to wszystko wydałam to się obraził 😀

  • Chcę kiedyś przeczytać „Mechaniczną pomarańczę”. Już od kilku lat intryguje mnie ta książka 🙂

    • No właśnie mnie też 🙂 Ale chyba na razie się wstrzymam i poczekam na dobry moment, bo to naprawdę trudna pozycja!

  • Muszę przeczytać ,,Zabić drozda”, bo aż mi wstyd nie znać takiego klasyku! 😀

  • O matko, tyle dobra, że nawet nie wiem, gdzie spojrzeć. „Mechaniczna pomarańcza”, „Intryga małżeńska” i „Zabić drozda” to genialne powieści. Genialne! Nie dziwię się, że chcesz je przeczytać teraz zaraz 😀 A językiem w „Mechanicznej…” się nie przejmuj, idzie się przyzwyczaić. Dla wizji autora można znieść naprawdę dużo.
    Miłej lektury i czekam na recenzje! 🙂

    • Ale kusisz! Jestem baaardzo bliska porzucenia wszystkich czterech rozgrzebanych książek i rozpoczęcia nowej przygody z którymś z nowych dzieci 😉

  • Język „Mechanicznej pomarańczy” na samym początku odstrasza, ale po każdej przeczytanej stronie stwierdzisz, że tylko taki sposób pisania mógł oddać specyficzny klimat tej książki. Ja przeczytałam ją kilka lat temu i na pewno kiedyś do niej wrócę. A „Furia i fatum” to chyba kolejna książka na mojej liście „must read”

    • Na pewno spróbuję „Mechanicznej pomarańczy” 🙂 Wszyscy ją tak cudownie zachwalacie 🙂

  • Wow jaki wielki Book houl, gratuluję zdobyczy! 😀 Ja poluję na „Fatum i Furia” liczę, że nie długo przeczytam.
    Pozdrawiam ♥
    –>Lost in books

  • Piękny stosik! Ja jeszcze niestety nie zrobiłam book haula, bo jeszcze jedna paczuszka miała opóźnienie i idzie ;./

  • Pingback: Wielki BOOKHAUL #2 - Skrytka na kulturę()

  • Pingback: Wielki BOOKHAUL #3 - Skrytka na kulturę()

%d bloggers like this: