5 moich ulubionych filmów Tima Burtona

Jest tylko kilku reżyserów, których filmy oglądam w ciemno. Wes Anderson, David Lynch, Christopher Nolan, ostatnio do grona dołączył Alejandro Inarritu. Ale na pierwszym miejscu tej listy jest od wielu lat Tim Burton. Jego filmy są wyjątkowe, pełne groteski, horroru, humoru, dziwności i niepokoju. Wczoraj obejrzeliśmy Wielki oczy, a ja przypomniałam sobie jak bardzo kocham tego reżysera. I tak mi się spodobało, że aż postanowiłam zrobić mini-ranking moich ulubionych filmów Tima Burtona. Ciekawi, który jest na pierwszym miejscu? 😀

5. Wielkie oczy

Niby nic, niby nieburtonowski film, ale nie do końca. Trochę Burtona znajdziemy w mocnych nasyconych kolorach, trochę w szalonej grze Christopha Waltza (uwielbiam), trochę w samych niepokojących i zakręconych obrazach Margaret Keane. Ta subtelna gra stylem bardzo mi się spodobała. Poza tym to po prostu dobry, wciągający film, z ciekawymi kreacjami aktorskimi Naomi Watts i wspomnianego już Waltza. No i bardzo lubię historie o malarzach i o sztuce 🙂

4. Sok z Żuka

Jeden z pierwszych filmów Burtona, a jaki wspaniały 😀 Kiczowaty, groteskowy, horrorowy, śmieszny. I taki na wskroś burtonowski 🙂 Jednak najbardziej go lubię za tę piosenkę i tę scenę. I za najsympatyczniejsze duchy w historii kina. Geena Davis <3

3. Alicja w Krainie Czarów

Choć nie uważam tej ekranizacji Alicji za jakieś wyjątkowe arcydzieło, to jednak naprawdę bardzo lubię ten film. Po pierwsze dlatego, że idealnie oddaje świat marzeń sennych i narkotycznych wizji rodem z książki. Po drugie ze względu na doskonałe wizualne dopracowanie. No i po trzecie, za Johny’ego Deppa w roli Szalonego Kapelusznika.

2. Marsjanie atakują

Może niektórych dziwić pojawienie się w zestawieniu filmu, który – nie oszukujmy się – jest po prostu głupią komedią. Jednak jeśli miałabym wskazać najlepszą głupią komedię świata, to właśnie Marsjanie znaleźliby się, no, w pierwszej piątce. Pełno w nim tak charakterystycznego dla Burtona surrealizmu, groteski, wykręconych scen, parodii, kpiny i szyderstwa. Poza tym, jest po prostu śmiesznie 🙂

1. Edward Nożycoręki

Nie mogłoby być inaczej. Ten film jest tak wykręcony, tak kolorowy tak piękny, tak smutny i tak prawdziwy, że nie da się go nie kochać. Samotność, niezrozumienie, izolacja, poszukiwanie przyjaźni i miłości polane kiczowatym sosem ze scenografii i kostiumów. Sami zresztą wiecie, bo na pewno widzieliście! A jak nie widzieliście, to zaraz obejrzycie i już będziecie wiedzieć 😀


Teraz z utęsknieniem czekam na Osobliwy dom pani Peregrine (najpierw książka!) i Beetlejuice 2! A przy okazji przypomniałam sobie, że do obejrzenia mam jeszcze dwa niezwykle ważne filmy Burtona, które jakimś cudem pominęłam. Duża ryba Ed Wood nadchodzę!

A Wy? Macie ulubionych reżyserów? Podobają się Wam filmy Burtona? A jeśli tak, to które najbardziej?

  • Ada

    Mój ulubiony film Burtona to Jeździec bez głowy. Oczywiście te z Twojej listy też są fajne i Golibroda którego u Ciebie nie ma wszystkie jego filmy są super. Lubię też bardzo Larsa von Triera zwłaszcza Melancholia bardzo mi się podobała

    • A ja jakoś „Jeźdźca” lubię najmniej 🙂 ‚Sweeney Todd był na szóstym miejscu, nie zmieścił się do zestawienia 😀 Lars von Trier to świetny reżyser, a „Melancholii” jeszcze nie widziałam. Muszę nadrobić 🙂

  • Od dawna planuję seans Alicji. 🙂

  • jakkam

    No no kochana, nie masz pojęcia jaką mi frajdę sprawiłaś… Nie miałam pomysłu co by sobie obejrzeć again i proszę! Dzięki wielkie 🙂

  • Pingback: Kalejdoskop kwietniowy, czyli kulturalne podsumowanie miesiąca – Skrytka na kulturę()

%d bloggers like this: