Klasyczny wtorek #4: „Psychoza”

Klasyczny wtorek to cykl wpisów, w których biorę na warsztat klasykę: kina, literatury, serialu. Jest krótko, konkretnie, na temat! I szczerze! Jako klasykę kina traktuję umownie filmy, które zostały stworzone przed 1990 rokiem. Za książkową klasykę, znów roboczo i umownie, uznaję książki, które zostały napisane do lat 60. XX wieku. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o filmie, który jest absolutnym mistrzostwem w swojej kategorii, klasykiem klasyków, który chyba każdy zna (choćby z fragmentów). Moi Drodzy! Oto Psychoza z 1960 roku, w reżyserii Alfreda Hitchcocka! Bójcie się!

Psychoza, reż. Alfred Hitchcock

213481.1

O co chodzi: Marion kradnie szefowi kopertę z pieniędzmi i rusza samochodem do kochanka. Po drodze, zmęczona, dręczona strachem i lejącym się z nieba deszczem, zatrzymuje się w wyludnionym motelu prowadzonym przez Normana Batesa. Szybko okazuje się, że z pozoru sympatyczny właściciel, skrywa kilka tajemnic, a  sam motel wcale nie jest bezpiecznym i przyjaznym miejscem.

Skąd się wziął fenomen: Przede wszystkim Psychoza to najdoskonalsze, najlepiej zrealizowane kino grozy. Hitchcock gra na naszych lękach, wydobywa z mroku podświadomości najczarniejsze obawy i robi to doskonale! Napięcie jest ogromne, każde ujęcie wysmakowane, a przed wszystkim zrobione tak, by nas przerazić. Do tego wspaniała, budząca grozę muzyka i niepowtarzalny klimat.

Poza tym ten film pełen jest absolutnie kultowych motywów. Scena zabójstwa pod prysznicem, to zdecydowanie jeden z najsłynniejszych momentów w historii kina. Opuszczony motel, stary dom pogrążony w ciemności i wiele innych (o których nie będę pisać, żeby nie psuć Wam zabawy) również zagościły w popkulturowej świadomości na stałe.

213502.1

Ciekawostki: Tych jest sporo! Psychoza jest adaptacją powieści Roberta Blocha pod tym samym tytułem. Historia o krwawym motelu doczekała się aż trzech kontynuacji i remake’u z 1998 (Psychol z Vincem Vaughnem i Anne Heche), powstał również luźno nawiązujący do fabuły filmu, serialu Bates Motel, który nadal jest kręcony!

Film jest pełen pierwszych razów! Pierwszy raz pokazano na ekranie (amerykańskim!) toaletę, a także kobietę wyłącznie w bieliźnie!

Najwięcej anegdotek i ciekawostek krąży oczywiście wokół słynnej sceny pod prysznicem. Jej kręcenie trwało, aż 7 dni i wymagało aż 45 ustawień kamery.  Rolę krwi zagrał… syrop czekoladowy.

A co myślę ja: Psychoza to przede wszystkim naprawdę… straszny film! I choć od czasu jej nakręcenia minęło już 55 lat, a w kinie zdążyliśmy już obejrzeć dosłownie wszystko, włącznie z posilającym się mózgiem Hannibalem Lecterem, brutalnymi filmami typu gore, przerażającymi japońskimi horrorami, to ten stary, czarno-biały film (nie nakręcono go w kolorze, bo Hitchcock bał się, że będzie zbyt krwawy) nadal wzbudza w widzach strach, napięcie i nie pozwala oderwać oczu od ekranu. W każdym razie ja się bałam! I bardzo emocjonowałam 😀

Dlatego właśnie baaardzo polecam Wam ten film. I gwarantuję, że będziecie się bać! Nie ma tu nudy, nie ma dłużyzn, nie ma banału. Hitchcock to klasa sama w sobie, a ja obiecuję Wam, że w moim klasycznym cyklu z pewnością pojawią się jeszcze inne filmy tego reżysera. Bo po prostu TRZEBA je znać!

Moja ocena: 8/10

  • Ptaki widziałam milion lat temu i niewiele pamiętam 😉 Muszę sobie koniecznie odświeżyć!

    • Ada

      Bo jak się tak pomyśli to Ptaki są nawet straszniejsze. Gdyby rzeczywiście się wściekły i zechciały nas zaatakować…

  • Ja bym się schowała w piwnicy 😀

  • Musze przyznać, że nigdy nie oglądałam tego słynnego dzieła Hitchcocka. Znam oczywiście ta najsłynniejszą scenę, jak każdy chyba, niestety nie z oryginału a raczej z parodii. Znam Ptaki, która jak pamiętam, urzekły mnie w pełni, sądzę więc, że może i „Psychoza” przypadłaby mi do gustu 🙂 Chyba najwyższy czas w końcu to obejrzeć.

  • Oj, ja „Ptaki” oglądałam jeszcze w podstawówce! Później dość długo miałam stracha, jak widziałam przelatujące stadko gawronów (była zima, więc tych było dużo)!

  • „Psychoza” to klasyk nad klasyki! Hitchcock w ogóle sam w sobie był niesamowicie ciekawym człowiekiem. I pomyśleć, że tak poczciwie wyglądający, starszawy mężczyzna z nadwagą, takie filmy reżyserował!

    • Prawda! Szukam właśnie jakiejś jego ciekawej biografii 🙂

  • Film uwielbiam, mogę na zmianę oglądać z Ptakami. 🙂

  • Mnie jakoś takie filmy nie interesują i choć to klasyka to nie zamierzam nadrabiać akurat tej filmowej zaległości.

  • Z jednej strony sprawiłaś, ze jestem ciekawa tego filmu i nawet nieco poczuwam się do obejrzenia go, bo to coś, co znać wypada. Z drugiej ja jakoś takoś no nie przepadam za baniem się przed ekranem. W książkach mogę, ale filmy… i bądź tu człowieku madry, a przede wszystkim odważyny xD

    • Nawet jak nie lubisz się bać, to i tak warto, bo to jest wspaniałe kino. I wcale nie takie straszne, bardziej trzymające w napięciu 🙂

  • Pingback: Kulturalne podsumowanie roku 2016 - Skrytka na kulturę()

  • Pingback: Klasyczny wtorek: 5 starych filmów, które trzeba zobaczyć - Skrytka na kulturę()

%d bloggers like this: