O szukaniu magii w życiu, czyli 5 filmów, które mogę oglądać bez przerwy!

Nie lubię oglądać kilka razy tego samego filmu. Przede wszystkim dlatego, że szkoda mi na to życia! Tyle jest jeszcze przede mną fantastycznych rzeczy, a czasu mam ostatnio tak niewiele, że zdecydowanie wolę włączyć nową produkcję. Nawet jeśli jakiś film wyjątkowo do mnie przemówi i uznaję go za idealny, ulubiony, doskonały, to czekam co najmniej rok z ponownym seansem. Żeby trochę zapomnieć i podejść do niego na świeżo. Na przykład Ojca chrzestnego widziałam już wielokrotnie, ale nie miałabym ochoty oglądać go raz w miesiącu. Raz w roku – tak, ale nie częściej.

Jednak od tej zasady są wyjątki. Jest bowiem grupa filmów, które mogłabym oglądać non-stop, a nie robię tego wyłącznie dlatego, że mam jakieś resztki zdrowego rozsądku 😉 I co ciekawe, wcale nie dlatego, że uważam je za jakieś wybitne kino. To znaczy, to nie są oczywiście złe filmy, ale to, że oglądałam je jakieś tryliardy razy, robię sobie z nimi samotne seanse z popcornem i colą, wiem dokładnie jaka scena zaraz nastąpi, a dialogi znam na pamięć (zdarza mi się mówić razem z bohaterami…), nie wynika z tego, że to jest wybitna sztuka. Co więcej, jeśli miałabym wymienić moje ulubione filmy, takie, które zrobiły na mnie największe wrażenie, wpłynęły na moje postrzeganie kina, a nawet świata, to niestety, ale (może poza Gwiezdnymi Wojnami) żaden z nich nie trafiłby do pierwszej dziesiątki. A jednak mogę je oglądać, oglądać, oglądać, oglądać i nigdy nie mam dość. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak jest. Co sprawia, że to właśnie one nie mogą mi się znudzić? UWAGA! W tekście jest kilka spoilerów, ale myślę, że większość z Was i tak widziała te filmy, więc się tym razem nie przejmuję 😉

Cykl o Harrym Potterze

159644.1

Wiecie, że kocham Harry’ego. No musicie to wiedzieć 😉 W wersji książkowej oczywiście, ale też w wersji filmowej. Kiedy byłam dziewczynką… no dobra, również gdy byłam nastolatką… a jeśli już jesteśmy ze sobą zupełnie szczerzy, to również jako trzydziestoletnia kobieta… marzę o tym, że na świecie istnieje magia. Że świat nie jest tylko tym co widzimy, że jest w nim coś więcej. Wystarczy znaleźć odpowiednią szafę i do niej wejść (wiem, że to nie ta historia, ale wiecie o co mi chodzi). Harry Potter to odpowiedź na moje fantazje. To nadzieja, że wystarczy trochę przeniknąć tę szarą, mugolską powłokę, by odnaleźć inny, bardziej kolorowy, piękniejszy świat.

Gwiezdne Wojny

171355.1

Oczywiście pierwsza trylogia. Moc, Mistrz Joda, miecze świetlne, Han Solo i jego Sokół Millenium, knajpa z kosmicznym jazzem i to co najważniejsze, czyli zwycięstwo dobra nad złemGwiezdne Wojny to prawdziwy film mojego dzieciństwa. W każdą (dosłownie w każdą) niedzielę leciały do śniadania. Miłość została mi do dzisiaj i nadal mogę oglądać tę klasyczną kosmiczną sagę. Oglądać, oglądać, oglądać. Nigdy mi się nie znudzi. A najbardziej lubię zakończenie w którym misie (w sensie Ewoki) tańczą przy ognisku i cieszą się ze zwycięstwa nad Imperium 🙂

Shrek

172208.1

Nie ważne jak wyglądasz, nie ważne jakie są pozory. Prawdziwa miłość patrzy głębiej i widzi prawdziwie. Poza tym, na tym przerąbanym świecie, gdzie każdy każdemu wilkiem, Farquadem, nawet wilkołakiem, a szczupła sylwetka, bycie pięknym i fit to najważniejsza rzecz pod słońcem, Shrek przypomina, że można na życie patrzeć trochę inaczej. Ogry mają warstwy, ludzie mają warstwy, a czasem pozory potrafią mylić. Za to proste przesłanie pokochałam Shreka całym sercem, a moją miłość pogłębia gadający Osioł, Ciastek i cała reszta bajkowej ekipy. Cytatami mogę sypać z rękawa, kwestie mówię razem z bohaterami. Był taki czas, że oglądałam raz w tygodniu (ale to było dawno i na studiach) 😉

Titanic

210997.1

Jak ja bym chciała wierzyć, że wielka miłość od pierwszego wejrzenia naprawdę istnieje. Że takie wspaniałe historie miłosne się przydarzają. Że patrzysz na kogoś i bam: nic już nigdy nie jest takie samo! Titanic wszedł do kin, kiedy miałam jakieś jedenaście lat i już wtedy byłam na nim trzy razy. Potem dostałam film na płycie DVD i regularne seanse stały się normą. Dla spragnionej pierwszych uczuć i zakochań nastolatki to było coś niezwykłego. I choć dziś wiem, że w normalnym świecie relacja dwojga ludzi wygląda nieco inaczej niż w Titanicu, to film ten nadal budzi we mnie niepoprawną romantyczkę (a w sumie ja wcale nie jestem romantyczką 😀 ).

Selena

573093.1

Nie pytajcie… Cukierkowa historia słynnej wokalistki Seleny Quintanilli to mój osobisty fenomen!  Ani nie jest to muzyka, której bym słuchała, ani piosenkarka, którą bym przed obejrzeniem filmu znała, ani aktorka, którą bym jakoś szczególnie lubiła (choć Jennifer Lopez poradziła sobie z rolą zaskakująco dobrze). Co więcej, moim zdaniem Selena to wcale nie jest szczególnie dobry film. Przesłodzony, banalny, trochę kiczowaty. A jednak coś sprawia, że parę dni temu oglądałam go po raz milion dziewięćsetny i nadal nie mogłam oderwać się od ekranu. I myślę, że jest to proste przesłanie: podążaj za swoimi marzeniami, bo one mogą się spełnić. 


Teraz, kiedy spojrzałam na swoją listę i przeanalizowałam ją, to dochodzę do wniosku, że wszystkie filmy łączy element baśniowości i magii. Każdy z nich to piękna, trochę łzawa historia, która pozwala się oderwać od szarej i trudnej rzeczywistości, utonąć w marzeniach i na chwilę stać się kimś innym. Zwycięstwo dobra nad złem, istnienie innych, magicznych rzeczywistości, wielka miłość od pierwszego wejrzenia i spełnianie marzeń. I tak sobie myślę, że to może jest właśnie to czego szukam w kinie? Magii, miłości, baśni, przyjaźni i piękna? A może pójdę dalej i powiem, że to jest właśnie to czego szukam w życiu? W innych ludziach? W sobie?

A Wy? Czego szukacie w kinie? Jakie są Wasze ulubione filmy albo filmy, które możecie oglądać wiele razy i nigdy się Wam nie nudzą?

  • Gwiezdne wojny, Top Gun i Dirty Dancing mogę oglądać w kółko :)))

  • Gwiezdne Wojny – jak najbardziej, Harry Potter – powiedzmy, Shrek już dawno mi się przejadł, Titanica nigdy nie lubiłem, a Seleny nie widziałem ;). Tak więc stosunek do Twoich wyborów mam dramatycznie zróżnicowany. A ze swojej strony chętnie dodałbym „Epokę Lodowcową”, „Władcę Pierścieni” i „Atlas Chmur” :D.

    • To faktycznie zróżnicowany stosunek 😀 A z Twoich typów to chyba najbardziej „Atlas Chmur” (uwielbiam też książkę). „Władcę Pierścieni” uwielbiam, ale nie aż tak, żeby go oglądać często 🙂

  • Ja tak mam z polskimi komediami, mogę oglądać na okrągło 🙂

  • Mamy zbliżone gusta – Selena, Titanic- kocham, ale do tej listy dopisałabym Przeminęło z Wiatrem oraz Braveheart

    • „Braveheart” się kwalifikuje, bo widziałam go jakieś 6-7 razy i za każdym razem ryczę jak bóbr 😀

  • Titanic owszem, ale „Harry Potter” czy „Shrek” jakoś mnie nie przekonują. Uwielbiam za to „Diabeł ubiera się u Prady”, mogę oglądać bez przerwy.

    • „Diabeł ubiera się u Prady” lubię za ciuchy i Meryl Streep, ale do moich ulubionych raczej nie należy 🙂

  • Widziałam wszystkie te filmy i też je lubię, choć przyznam, że nie są to moi ulubieńcy. Filmami, które widziałem najwięcej razy są Forest Gump i Co Gryzie Gilberta Grape’a. 🙂

  • Iza

    Filmy ok, choć nie uważam ich za na tyle dobre i ambitne, żeby je oglądać bez przerwy. Z podanych przez Ciebie, „Titanic” lubię. Ale o wiele bardziej lubuje się w starych filmach, dokumentach, biografiach, bardzo lubię też filmy Tarantino. Pozdrawiam

    • To fajnie, bo ja też nie uważam ich za ambitne i wybitne kino 😉 O co innego chodzi w tym wpisie 🙂 Tarantino i stare filmy kocham <3

  • też mam takie filmy. Harry Potter do nich należy:) a także Piraci z Karaibów, francuskie stare komedie. 🙂 Z Twojego zestawu nie widziałam chyba Seleny.

    • Francuskie stare komedie to dla mnie zupełnie nieznany teren. Kojarzę tylko kilka filmów z Luis de Funes 🙂 Muszę zdecydowanie nadrobić temat!

  • Harry Potter – masz racje, to coś co można oglądać i nigdy się nie znudzi. Shrek wiadomo klasyk, choć ja akurat jestem fanką Epoki lodowcowej zwłaszcza jej 2 części. 🙂

    • „Epoka lodowcowa” też jest cudowna, ale ja jestem team Shrek 😀

  • Ewa

    Harry Potter forever! Nic dodać, nic ując, najlepsza seria, kojarzy mi się z dzieciństwem 😀

  • jakkam

    Harry oczywiście, Władca pierścieni Dwie wieże kocham i zawsze ryczę gdy elfy wkraczają do Helmowego Jaru :), Dirty Dancing rzecz jasna, Saga Zmierzch, Step up 2 zwłaszcza,i na koniec poza konkursem Alternatywy 4 :))

    • „Alternatywy 4” nigdy nie oglądałam 🙂 Muszę koniecznie nadrobić!

%d bloggers like this: