Kalejdoskop marcowy, czyli kulturalne podsumowanie miesiąca

Marzec minął tak szybko, że aż nie zauważyłam. Ale to w sumie dobrze! Teraz jesteśmy już po tej dobrej stronie roku oraz pogody, a ja mam nadzieję na jeszcze bardziej intensywny czas w kwietniu. O ile skończy się moje prychające schorzenie, bo brutalna prawda jest taka, że nadaję dzisiaj do Was w piżamie i spod kocyka. Chciałabym skorzystać trochę z wiosny, ale widać trzeba jeszcze na to trochę poczekać. Jedynym plusem sytuacji jest to, że mogę bezkarnie leniuchować z książką, a swoją aktywność ograniczać do opieki nad Synem Ssakiem (czyli standardowym bieganiem za dzieckiem przez cały dzień 😉 ). W każdym razie marzec się skończył, tęsknić nie będę 😉

Kwiecień ma być szalonym miesiącem, w którym zaczyniemy wprowadzać w życie pewien nowy projekt. Jest trochę tremy, raz mam wrażenie, że to świetny pomysł, by za chwilę popadać w drugą skrajność. Ale wiecie co? Jak nie spróbuję, to się nie dowiem czy pomysł jest dobry! Okej 🙂 Koniec marudzenia, czas na konkrety! Zapraszam na moje małe podsumowanie miesiąca, wzbogacone o zestaw ciekawych linków 🙂

KSIĄŻKI

TBR_marzec

W marcu pochłonęłam osiem książek, a plan czytelniczy zrealizowałam mniej więcej w połowie. Na zdjęciu powyżej widzicie mój marcowy TBR. Stosunek przeczytanych książek ze zdjęcia do nieprzeczytanych wynosi 4/3. Nie jest źle 😉

Najlepsza trójka:

  1. Tajemna historia Donna Tartt (klik)
  2. Grunt pod nogami ks. Jan Kaczkowski (klik)
  3. Dygot Jakub Małecki (klik)

Najgorsza książka:

Fortuna i namiętności. Klątwa Małgorzata Gutowska-Adamczyk – miał być wciągający romans historyczny, pełen emocji i przygód. Tymczasem dostałam 400 stron przynudzania, które w żaden sposób nie potrafiło mnie wciągnąć. Bu.

Poza tym przeczytałam jeszcze dwa tomy bardzo przyzwoitego horroru Stefana Dardy Czarny Wygon (czyli Słoneczną Dolinę i Starzyznę), biografię Natalii Gałczyńskiej autorstwa jej córki Kiry Srebrna NataliaMarsjanina Andy’ego Weira (recenzja już jutro!).

FILMY

411694.1

W marcu obejrzałam tylko 4 filmy. Nie wiem jak to możliwe, że tak mało 😉 Na szczęście, aż trzy z nich były strzałem w dziesiątkę! W kwietniu na pewno poprawię ten wynik, zwłaszcza, że na wiosnę mam dość ambitne plany (klik)!

Najlepsza trójka:

  1. Wielkie piękno (klik) – kolejny film mojego życia.
  2. Buntownik bez powodu (klik) – doskonała, mocna klasyka, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie.
  3. Pamiętnik – bardzo romantyczny, bardzo wzruszający i odprężający film <3

Najgorszy film:

Wstrząs – nuda, banał i nuda. Miał być niesłusznie pominięty w oscarowym rozdaniu, dyskryminowany film, a wyszła bezbarwna mamałyga. Bleh.

NAJCIEKAWSZE W SKRYTCE

Czytaliście bardzo chętnie recenzje książkowe, trochę mniej chętniej te filmowe. Jednak zdecydowanie największą popularnością cieszyły się w marcu… dwa wpisy około filmowe i moje blogowe polecajki! Ot, taki paradoks 😉

7 najpiękniejszych filmów o miłości (klik)

20 filmów, które na pewno obejrzę wiosną (klik)

Share week 2016, czyli polecam moje ulubione blogi książkowe (klik)

WARTO KLIKNĄĆ

Książkowo:

Coś dla tych baaaardzo leniwych, czyli najsławniejsze dzieła literatury światowej w kilku słowach (klik).

A może by tak wystawić książce pomnik (klik)? Przecież jak najbardziej zasługuje!

Klaudyna w punkt o małej internetowej panice (klik), która rozpętała się po ogłoszeniu poziomu polskiego czytelnictwa.

Filmowo:

Aaaaa! Alicja po drugiej stronie lustra (klik) już za chwilę wchodzi do kin! Tim Burton i Johnny Depp wracają <3 <3 <3

Różności:

Ula jak zwykle niesamowicie pomocna, tym razem prosto opisuje coś co każdy bloger wiedzieć powinien, czyli przewodnik SEO dla początkujących (klik). Dla mnie to idealny wstęp, bo obiecuję sobie poszerzyć wiedzę na ten temat już od dawna!

Kolejny baaaardzo, baaaaaaaaardzo przydatny wpis, czyli narzędzia dla blogerów (klik) u Natalii z Jest rudo.

Dużo śniadaniowych inspiracji (klik) <3 <3 <3

  • Marzec to chyba pierwszy w tym roku miesiąc, w którym nie przeczytałam żadnej książki. No, chyba że liczymy też te dziecięce, to wtedy mój wynik nie będzie taki najgorszy 😉 Nadrobię, może razem z Twoją listą 😉

    • Tak czasem bywa, że się człowiek przyblokuje z czytaniem 🙂 Ale książki dla dzieci liczą się jak najbardziej 😀

  • Zawsze Cię podziwiam za to, ile czytasz i oglądasz itp, mając małe dziecko – super! Mnie interesuje pierwsza pozycja czyli „Tajemna historia”, choć mam tendencję do porzucania grubych książek 😀 U mnie marzec pod względem kulturalnym również na plus – przeczytałam dwie książki, ruszyło w końcu coś na liście książek do przeczytania i kino też udało mi się zaliczyć. Jak minie sesja na studiach to od razu człowiek ma jakoś więcej czasu 😉

    • Oj tak, pamiętam jak w czasie sesji planowałam co będę czytać i oglądać później 🙂 A dziecko chodzi wcześnie spać i wtedy jest duuuużo czasu na kulturę 😀

  • Muszę wreszcie sięgnąć po Marsjanina!

    • Właśnie o nim napisałam 😉 Ale tym razem nie pieję z zachwytu 😉

%d bloggers like this: