Kwietniowy TBR i inne plany kulturalno-życiowe

Nie wiem kiedy minął marzec! Dni mi uciekają, czas nieubłaganie leci do przodu. A tu już czas na moje co miesięczne plany, czyli co będę czytać, oglądać i robić w kwietniu!

Do czytania

Oto 5 pozycji, które planuję (prawie) na pewno przeczytać, a następnie zrecenzować na blogu 🙂 Część z nich pojawiła się już na mojej wiosennej liście TBR (klik).

Królowie przeklęci tom 3 Maurice Druon – nie wyrobiłam się marcu, więc przechodzi na kwiecień! Muszę wreszcie skończyć tę serię!

Ścieżki północy Richard Flanagan – wiele sobie po tej powieści obiecuję i mam wielką nadzieję, że się nie zawiodę.

Kasacja Remigiusz Mróz – namówiona przez Gosię :), robię kolejne podejście do nowej gwiazdy polskiej literatury rozrywkowej.

Dopóki mamy twarze Clive Staple Lewis – ta powieść czeka już na mnie baaardzo długo. C.S. Lewis to jeden z moich ukochanych autorów, ta historia zaś ma w sobie elementy baśniowe i fantastyczne, więc muszę koniecznie ją nadrobić 🙂

Półbrat Lars Saabye Christensen – kolejne wielkie oczekiwania, które leżą na półce zdecydowanie zbyt wiele czasu!

Do oglądania

620370_1.1

Już dziś wybieramy się do kina na Moje wielkie greckie wesele 2, a poza tym będę oglądała filmy z mojej dwudziestki (klik).

Do robienia

Wiosna, wiosna, wiosna <3 <3 <3 Oby pogoda dopisała, bo w planach spacery, pierwszy grill, basen dla niemowląt i wycieczka do ZOO. A także… może jakieś małe odchudzanie? 😉

A na blogu… Ruszają wtorki z klasyką (w najbliższy napiszę Wam trochę o pewnej baaaardzo magicznej książce, którą zaczytuję się w weekend!), a także mój osobisty romantyczny projekt na wiosnę – czyli czytam i oglądam romanse <3 Zobaczymy co z tego wyjdzie, na razie mam na czytniku Love, Rosie i jeszcze nie walę głową o ścianę. Poza tym posty minimum trzy razy w tygodniu, w każdą niedzielę recenzja, a w każdy czwartek wpis filmowy (prawie, jak się okazuje w miniony czwartek nie byłam w stanie dodać prawie gotowego wpisu, bo Syn Ssak po wizycie swojej koleżanki – która płakała, kiedy on gaworzył i bawiła się JEGO zabawkami* – dał takiego ognia, że nie byłam w stanie nic zrobić ze zmęczenia 😉 ).


A Wy? Jakie macie plany czytelnicze, filmowe i życiowe na kwiecień?

* dzieci są dowodem na to, że komunizm jest systemem chybionym i bezsensownym 😀

  • Gosia Sz

    Kasacja! Bardzo się cieszę!:) Znakomicie umiesz ubrać w słowa to co myślę o książkach i filmach więc czekam z niecierpliwością na kolejne podsumowanie! Ostatnio koleżanka mnie pytała co sądzę o Twardochu i odruchowo jej odpowiedziałam, żeby sobie poczytała co sądzi Magda to ja podobnie:) hah! Plany marcowe zrealizowane a teraz już kwiecień. 1. Dalej będę czytać Murakamiego. Wyobraź sobie, że na wymianie, którą poleciłaś zdobyłam jego książki więc kolekcja się poszerzy:) Drugie wyzwanie to „Mroczna Wieża” Stefana Kinga ( założyłam się z przyjacielem, że przeczytam 2 tom:) i największa radość kwietnia to uwaga: Trzydniowa wycieczka do Gdańska! Więc Madziu może jakaś książkowa kawa?:)?:). A oprócz wyzwań kulturalnych kwiecień stanie pod hasłem Pierwsza Komunia Ani:) Malujemy salon, ogarniamy ogród, poszukujemy strojów:) Z niecierpliwością czekam na „Tajemną historię” bo ja uwielbiam każdą z trzech książek Donny Tartt:) Pozdrwoienia i miłego dnia.

    • Aż się zaczerwieniłam przed ekranem, tak mi miło <3 Cieszę się, że dopadłaś książki Murakamiego, ja go uwielbiam, jak wiesz 🙂 Kawa koniecznie, tylko daj znać, kiedy będziesz 😀 Powodzenia z Pierwszą Komunią, to wielkie wydarzenie, a o "Tajemnej historii" będzie jutro 🙂

  • Ostatnio wzięłam w bibliotece do ręki Christensena i jednak przeraziła mnie objętość (wcześniej tylko czytałam o Półbracie). Z jednej strony uwielbiam wielkie książki, ale tak ciężko na nie znaleźć czas….Aktualnie zaczęłam trzeci tom Mojej walki Knausgårda – Christensen będzie musiał poczekać.

    • Ooooo 🙂 „Moja walka” jest na mojej liście książek, które absolutnie i jak najszybciej muszę przeczytać 🙂 I też jest całkiem grubaśna 😀

  • No podziwiam, że na to wszystko czas znajdujesz, piszesz regularnie, czytasz i jeszcze filmy oglądasz?? ja kompletnie nic nie planuje 🙂 A za każdym razem, gdy planuję jest niepotrzebny stres i nerwy 😛 więc idziemy na żywioł, za intuicją, humorem i pogodą 🙂 Wiosno przybywaj 🙂

    • Wiosna już jest! A z czasem to jest tak, że im go mam mniej, tym mam go więcej 😀 Nie do końca rozumiem jak to działa, ale działa 😉

  • Ambitne plany masz 🙂 Chyba na wiosnę wstępują w nas nowe siły, bo i ja zaplanowałam sobie sporo. Półbrat wygląda grubaśnie i smakowicie. Ja właśnie robię drugie podejście do Mroza, czytam „Przewieszenie” (i liczę ile razu autor użyje słowa „koncyliacyjne” :P) Daj znać czy warto wybrać się na „Moje wielkie greckie wesele 2”.

    • Ja jestem pełna energii, jest tak ślicznie za oknem, że dosłownie chce siężyć 😉 I dam znać, jak film! Zresztą zapewne pojawi się recenzja na blogu 🙂

  • U mnie doskonale sprawdzają się mini-plany dzienne, b z maluchem w domu, pracą na etacie i drugim w domu trudno mi ostatnio coś zaplanować – idę na żywioł 🙂
    Życzę Ci cudownego kwietnia i wielu romansów (tych literackich i tych filmowych 🙂

    • Dziękuję za życzenia! 🙂 U mnie właśnie planowanie (ostatnio nawet to długofalowe) przy Synu Ssaku sprawdza się doskonale – inaczej nie dałabym rady robić połowy tego co robię 🙂 Ale są to jednak plany bardzo ruchome i otwarte 😉

%d bloggers like this: