Share Week 2016, czyli polecam moje ulubione blogi książkowe

Share Week to coroczna akcja, której inicjatorem jest Andrzej Tucholski (klik). W skrócie, chodzi o to, że osoby piszące blogi i prowadzące vlogi, polecają swoje ulubione miejsca w sieci – u siebie na blogu/vlogu oraz w specjalnym formularzu u Andrzeja. Jakoś zawsze chciałam wziąć w tym udział i oddać głos na najlepsze moim zdaniem miejsca w sieci, tylko co roku przesypiałam moment i orientowałam się już po zakończeniu akcji. W tym roku jednak byłam czujna jak ważka i oto jestem: ja i moje polecenia 😉

Czytam naprawdę dużo blogów. Zazwyczaj dość wybiórczo (czas, czas, czas), koncentrując się na treściach, które mnie interesują najbardziej. Lubię dobrze prowadzone blogi lifestylowe, kulinarne, podróżnicze. Rzadko zaglądam na te urodowe, modowe i parentingowe, ale tu przecież też robię (liczne) wyjątki. Jednak najbardziej lubię blogi o kulturze. A wśród blogów o kulturze, najbardziej lubię blogi o książkach 🙂 Dlatego też postanowiłam podejść do Share Week tematycznie i polecić Wam najlepsze blogi literackie. Niech ten zakątek blogosfery też będzie w akcji godnie reprezentowany!

Blogosfera książkowa to naprawdę olbrzymia internetowa przestrzeń. Mająca liczne wady, często niedoceniana (dosłownie i w przenośni), ale przecież potrzebna bardzo, bo promująca – w zazwyczaj dość nienachalny i pozytywny sposób – czytelnictwo. Sama też się o nią ocieram, choć nie chciałabym, żeby Skrytka była wyłącznie miejscem z książkami 🙂 W każdym razie, blogów książkowych są w polskiej blogosferze setki, a może tysiące, naprawdę dobrych blogów jest co najmniej kilkadziesiąt, a ja regularnie zaglądam (często nie zostawiając po sobie śladu, bo funkcjonuję w wiecznym i nieustającym niedoczasie) na kilkanaście z nich! I jak tu wybrać tylko trzy? Naprawdę musiałam się ograniczać 🙁 Ale oto są: trzy blogi książkowe, które najbardziej trafiają do mojego zaczytanego serducha <3

1.Wielki Buk

Olga na swoim blogu i vlogu daje olbrzymi zastrzyk pozytywnej, książkowej energii! I potrafi opowiadać o literaturze w piękny, magiczny sposób. Wszystkie jej recenzje są wyważone, starannie przygotowane, pozbawione zajadłości i agresji. Szczerze mówi co o danej książce myśli, ale wszystko to jest sympatyczne i ciepłe. Lecz przede wszystkim bardzo mi imponuje spójność stylistyczna bloga i vloga, regularność, perfekcyjne dopracowanie techniczne i trzymanie się przyjętej konwencji w konsekwentny i rozsądny sposób.

2. Ekruda

Świetnie napisane, dojrzałe i mądre recenzje literatury, niekoniecznie tej najbardziej popularnej. Dużo jest tu reportażu, są audiobooki, zdarzają się książkowe ciekawostki. Uwielbiam zaglądać do Ekrudy, bo to taki zastrzyk dobrej jakości, rzetelności i rozsądku. Bez pisania pod publiczkę, bez gonienia na siłę za tym co modne. Do tego blog jest bardzo estetyczny, spójny i ładny, a po większość opisywanych tu książek sama chętnie bym sięgnęła (albo już to zrobiłam).

3. Co czyta Malita

Tego bloga odkryłam… wczoraj! Nie wiem jak to możliwe, że dopiero wczoraj?! Autorka prowadzi go od 2011 roku! Nie przeczytałam oczywiście wszystkich wpisów, ale już widzę trzy rzeczy. Po pierwsze Malita naprawdę pięknie i inteligentnie pisze. To jest już wystarczający powód, by ją polecić. A to nie wszystko! Bo po drugie Malita czyta książki, które ja sama albo mam już za sobą albo z chęcią bym przeczytała. Po trzecie wiele z jej opinii, które są raczej bezpoilerowe, krótkie i zwięzłe <3, pokrywa się z moimi (co oznacza, że mogę jej zaufać w kwestii książkowych poleceń i na pewno zostanę tam na dłuuugo).

  • Dziękuję za przemiłe słowa i wyróżnienie. W dodatku w tak wspaniałym towarzystwie! Blog Co czyta Malita towarzyszy mi niemal od początku mojego blogowania i mogę potwierdzić wszystkie dobre słowa na jego temat 🙂 A Olga z Wielkiego Buka to wiadomo — mistrzostwo i profesjonalizm <3

  • Och jej! Od wczoraj, a już tyle pochwał, i to w tak zacnym towarzystwie — dziękuję uprzejmie i polecam się łaskawej pamięci! :))

  • zazwyczaj unikam blogów recenzujących literaturę, nie znoszę bowiem spoilerów. rzadko kto potrafi mnie zachęcić słowem do słowa, raczej dotykam, wącham, sprawdzam styl i fabułę w wyrywkowo wybranych fragmentach, bywa jednak coraz częściej, że niedoczas zmusza mnie do wyborów wirtualnych i tu z pomocą przychodzą blogi literackie. dzięki ci za linki, skorzystam z ekrudy i mality podpowiedzi książkowych

    • Ja często czytam recenzję, omijając opis fabuły, a jedynie skupiając się na wrażeniach danej osoby 🙂 Zresztą jeśli śledzi się jakiegoś blogera, to widzi się czy istnieje zbieżność gustów 🙂

  • No proszę, nie znałam wcześniej żadnego z tych blogów, ale chętnie poznam! Sama zrezygnowałam z udziału w Share Week, bo widzę, że trochę się z tego robi kółko wzajemnej adoracji u niektórych, ale zdecydowanym plusem jest to, że można znaleźć nowe, świetne blogi 🙂

    • Ja wzięłam udział po raz pierwszy, bo uznałam, że po prostu dobre blogi (zwłaszcza te kulturalne!) trzeba promować 🙂 A kółko wzajemnej adoracji się robi – fakt, ale to chyba nieuniknione w takich akcjach.

  • O! Nie znam żadnego z blogów, a po opisie czuję, że wiele tracę! Już lecę nadrobić zaległości! Szczególnie „Co czyta Malita” mnie zainteresowało 🙂

  • Fajne zestawienie 🙂 nie znam tych blogów więc na pewno zajrzę 🙂

  • Jestem zdecydowanie człowiekiem opóźnionym 😀 DZIĘKUJĘ! <3 <3 <3

%d bloggers like this: