3 razy Oscary, czyli na skróty przez nominowane filmy #2

THE MARTIAN

Szalonego oglądania oskarowych filmów ciąg dalszy. Co prawda w tym roku jesteśmy dość mocno opóźnieni, ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę ile się ostatnio dzieje i jak dużo uwagi pochłania nasz Lord Ssakolion (pełzające po domu, z dnia na dzień bardziej inteligentne niemowlę, to nie są przelewki 😀 ), to jestem z nas dumna. Tak czy inaczej, kolejne filmy obejrzane, popcorn zjedzony, więc czas na kolejną porcję mini-recenzji! Krótko, lekko i na temat. Enjoy! Aha. Część pierwszą mojego przeglądu oscarowego znajdziecie tutaj (klik).

Zjawa, reż. Alejandro Inarritu

611051_1.1

O co chodzi: dziki zachód, flaki, zemsta, pościg, flaki, utalentowany Leo, flaki, flaki, flaki, przyroda, dużo pełzania. Flaki.

Czy warto: i warto, i nie warto. Bo jeśli lubicie kino obrazów, kino detali, jeśli lubicie Inarritu i nie boicie się flaków, flaków, flaków, niedźwiedzi, flaków, Indian i dłużyzny to warto. Jeśli zaś szukacie w kinie akcji, wyraźnie zarysowanej fabuły, tradycyjnych chwytów i boicie się flaków, flaków, flaków, niedźwiedzi, flaków i dłużyzny to zdecydowanie odradzam Wam seans. Mi się podobało. Tylko te flaki. Fuj.

Dla kogo: dla wielbicieli warsztatu Inarritu i flaków, a także dla tych, którzy od dwudziestu lat czekają na Oscara dla Leo. I dla niemowląt uczących się pełzać.

Moja ocena: 7/10

Marsjanin, reż. Ridley Scott

THE MARTIAN

O co chodzi: podbój kosmosu, ratunek, przetrwanie, ziemniaki, Mars, disko ponad wszystko i dużo śmiechu.

Czy warto: tak, tak, tak. Tak. Jest śmiesznie, jest wesoło, jest ciekawie. Jest bezkompleksowo i sympatycznie. Pozytywnie. Ładnie. Jest Matt Damon, jest Jessica Chastain. Jest moc. Idealne wyważenie humoru, akcji i wzruszeń. Fantastycznie zrealizowane sceny na Marsie, świetne kostiumy, idealnie dopasowana muzyka. Owszem, ten film to rozrywka i tylko rozrywka. Ale za to jest to rozrywka na najwyższym możliwym poziomie! Więcej zachwytów tu (klik).

Dla kogo: dla każdego, poza ponurymi i stroniącymi od ludzi wielbicielami egzystencjalnych obrazów Ingmara Bergmana, którzy z góry i programowo negują wszystko co hamerykańskie i komercyjne.

Moja ocena: 8/10

Marnie. Przyjaciółka ze snów, reż. Hiromasa Yonebayashi

564058-1.1

O co chodzi: anime, nieszczęśliwa, wrażliwa dziewczynka, stary dom na mokradłach, tajemnica.

Czy warto: ten film to coś niezwykłego. Magiczny, lekko baśniowy i oniryczny klimat. Przepiękne animacje, cudnie przedstawiona dzika przyroda, japońska rzeczywistość (jedzenie, tradycje, życie codzienne), duża dbałość o detal. Niezwykła historia o samotności, miłości, przyjaźni, smutku. To wszystko w niespiesznej, trochę nierzeczywistej atmosferze mokradeł, starych domów i snów. Dawno nie widziałam tak pięknego filmu <3 <3 <3

Dla kogo: dla wszystkich wrażliwców o delikatnej duszy, dla wielbicieli anime, sekretów i delikatnie snutych historii.

Moja ocena: 10/10

  • Od dawna planuję seans Marsjanina, może akurat uda mi się obejrzeć w weekend. 🙂

  • Dziewiona

    Yonebayashi 🙂 taki mały chochlik 😉

    • Aaaa dziękuję! Faktycznie Yonebayashi 😉 Już poprawiam 🙂

  • Gosia Sz

    Okropnie mało oglądam filmów ale ostatnio byłam w kinie na filmie pt „Syn Szawła” Bardzo polecam! Też ma nominacje w kategorii film nieanglojęzyczny. Zazwyczaj filmy z tej kategorii są bardzo dobre:)

  • Gosia Sz

    Ojej przepraszam za ten wielgaśny link. Nie myślałam, że tak się ten link wyświetla.

    • Spoko 🙂 A „Syn Szawła” to mój filmowy typ na najbliższy tydzień 🙂 To prawda, że filmy z tej kategorii często są świetne, mnie w zeszłym roku absolutnie podbiły „Mandarynki” i „Dzikie historie” 🙂

  • scegiela

    Ciekawe, czy DiCaprio dostanie wreszcie Oscara 🙂 Fajne podsumowanie

    • Tak jak zawsze mu tego życzyłam, tak w tym roku mam inny typ na główną rolę męską 🙂

  • Bardzo fajnie skrótowo opisane. Coś dla tych, którzy na co dzień nie obcują z kinem.

  • Bardzo fanie i skrótowo opisane.

  • Marsjanina widziałam, Zjawę też. Widziałam również Spotlight, który jest wspaniały, i Big Short, który mnie aż tak nie zachwycił, jak chwalili go ludzie.
    Ale za DiCaprio kciuki trzymam mocno. Ale chyba najbardziej za autora zdjęć do tego filmu [„Zjawa”. Bo są naprawdę genialne.

    • Zdjęcia w „Zjawie” – rewelacja! „Big Short” mi się baaardzo podobał, a na „Spotlight” się szykuję w ten weekend! A co Leonardo… Coż… wyjątkowo w tym roku mam innego kandydata 😉

  • Marta

    No to mam już plany na wieczór… 🙂

  • Marsjanin jest boski! 🙂 Byłam na tym w kinie i super się oglądało 🙂

  • Fajnie tak skrótowo opisane.

  • Nat

    Hahahaha:D mistrzowski opis „Zjawy”. 😀 Mnie się wprawdzie film podobał, ale „flaki, flaki, flaki” mnie ujęły. Że tak powiem. 😉

    • Cieszę się <3 Mi się w sumie też podobał, ale było za dużo… flaków 😀

  • Pingback: Księżniczka Kaguya - recenzja - Skrytka na kulturę()

%d bloggers like this: