Kryminalna zima w Skrytce: „Sherlock Holmes. Biografia nieautoryzowana” Nick Rennison

DSC_0915

Tydzień z naszym ulubionym Sherlockiem trwa w najlepsze. Była recenzja Studium w szkarłacie (klik), było parę ciekawostek na Fejsie, a teraz czas na coś troszkę… innego. Coś z trochę innej bajki. Czas na książkę, której na pewno nie przeczytam przez następne kilka lat! Jak to więc możliwe, że jej recenzja znalazła się na blogu? I skąd ta pewność, że szybko po nią nie sięgnę?

Nie wiem czy wiecie, ale Sherlock jest tak znany, sławny, popularny i kochany, że doczekał się nawet swojej… biografii! Tak, tak. Pomysł żeby pisać biografię postaci fikcyjnej, która w rzeczywistości nigdy nie istniała, jest dość oryginalny i od początku wydawał mi się… dziwny. I przyznam się Wam szczerze, że ja tej książki jeszcze nie przeczytałam 🙂 Natomiast zrobił to mój Paweł (który jest wielkim fanem i wielbicielem Sherlocka Holmesa) i na moją gorącą prośbę, zgodził się podzielić z Wami swoim wrażeniami. Taki jest kochany <3 Więc brawa dla Misia i zabierajcie się do czytania o tej jakże oryginalnej książce!

Ilość opowiadań, w których występuje słynny detektyw Sherlock Holmes jest tak duża, a ilość zagadek tak liczna, że jest to kopalnia pomysłów dla wielu twórców – zarówno takich, którzy jedynie inspirują się stworzoną przez Arthura Conan Doyla postacią, jak i tych, którzy na nowo starają się opowiedzieć tę historię. W ramach tej drugiej kategorii – poza licznymi filmami i serialami, grami komputerowymi i ilustrowanymi albumami – powstają również takie perełki, jak Sherlock Holmes. Biografia nieautoryzowana, stworzona przez Nicka Rennisona, angielskiej pisarza i krytyka literackiego.

Spod pióra autora zafascynowanego od najmłodszych lat przygodami znanego detektywa wyszła książka stanowiąca niejako podsumowanie czy też streszczenie przygód Holmesa, jednak podane w bardzo ciekawej i oryginalnej formie. Rzeczywiście czyta się to jak klasyczną biografię, opisującą tę fikcyjną postać poczynając od historii jego przodków i pierwszych chwil jego życia, kończąc na odniesieniu się do ostatnich spraw, jakie prowadził. Wiele z faktów przytaczanych w biografii zestawianych jest z cytatami z dzieł A. C. Doyla (ciekawym zabiegiem jest opisanie tytułu każdego z rozdziałów poprzez przytoczenie cytatu odpowiedniego dla tematu przewodniego konkretnego rozdziału), jak również z wyimkami z innych książek historycznych.

Wszystko to czyta się dobrze i absolutnie nie można mówić o nudzie. A najfajniejsze jest chyba to, że autor przytacza również okoliczności i postacie autentyczne, zestawiając je z fikcyjnymi wydarzeniami, które miały miejsce na kartach opowiadań o Sherlocku Holmesie. Momentami ma się wrażenie, jakby naprawdę ta postać istniała i miała wpływ na dzieje wiktoriańskiej Anglii. Zabawne zwłaszcza jest opisywanie Arthura Conan Doyla jako biografa i swoistego menadżera słynnego detektywa.

Mimo tych zalet, jest to raczej pozycja dla wiernych fanów detektywa, a przede wszystkim dla osób znających już jego przygody. Dla kogoś, kto nie ma pojęcia, na czym polega fenomen mistrza dedukcji, lektura tej książki może okazać się męcząca poprzez zalew faktów.

Dlatego ja, początkująca szerlokomaniczka, przez najbliższe kilka lat nie przeczytam tej książki – najpierw chcę poznać wszystkie sprawy Holmesa i bliżej zaprzyjaźnić się z twórczością A.C. Doyla 🙂


A Wy? Czytaliście? Chcecie przeczytać? A może znacie jakieś inne biografie postaci fikcyjnych, po które warto sięgnąć?

Moja ocena: 6/10

%d bloggers like this: