Obrona Kylo Rena, czyli 4 powody, dla których negatywny bohater „Gwiezdnych wojen” jest super!

600333_1.1

Chyba już wszyscy widzieli nowe Gwiezdne wojny, prawda? Jednym się one podobają, innym się mniej podobają, jeszcze inni uważają, że to chała, pójście na łatwiznę i zerżnięcie żywcem starych części (ja jestem wśród tych, którzy są zachwyceni!). Najwięcej jednak zarzutów i krytyki, nawet wśród osób, które film polubiły, zbiera negatywny bohater, czyli łudząco podobny do Severusa Snape’a Kylo Ren. Jakże niesłusznie! On jest super! I chciałabym dzisiaj go obronić i wytłumaczyć Wam dlaczego Kylo Ren jako ten zły jest interesującą, dobrze skonstruowaną i wartościową postacią 🙂 Ciekawa jestem czy się ze mną zgodzicie! Uwaga! Ten tekst jest właściwie jednym wielkim spoilerem, dlatego absolutnie nie powinny czytać go osoby, które Gwiezdnych wojen jeszcze nie widziały.

1. Kylo Ren jest niebanalny

Bo na początku wydaje się nam, że za mroczną i groźną maską kryje się równie groźna i mroczna postać. Taki Bane z Batmana, drugi Darth Vader, a może wariacja na temat któregoś z bondowskich czarnych charakterów. Albo choćby śliczny i ponury Anakin Skywalker. A tymczasem… Okazuje się, że tym strasznym, strasznym, strasznym Złym został brzydki, skrzywiony chłopaczek z odstającymi uszami. Niemalże nastolatek. Z długimi włosami (bunt, glany i rysowanie pentagramów na murach) i odstającymi uszami (ach te kompleksy!) Bardzo, bardzo mi się spodobało takie ujęcie tej postaci, bo odbiega od schematu groźnego i potężnego czarnego charakteru. Dlatego właśnie…

2. Kylo Ren jest autentyczny

Autentyczny, bo przez cały film oglądamy zbuntowanego nastolatka, który wściekł się na mamę, tatę i wujka, tupnął nogą, zwiał z ciepłego, przyjaznego, pełnego miłości domu i postanowił pójść swoją drogą. Złą drogą. Znalazł sobie idola w postaci dziadzia, który narobił sporo złych rzeczy w życiu, z pietyzmem pielęgnuje jego podniszczoną maskę i za nic w świecie nie wróci do mamy. A do taty, co go nie było, to już zwłaszcza. Jakże to prawdziwe, jakże realistyczne. Kylo Ren powinien być przestrogą dla wszystkich zakochanych w swoich potomkach rodziców, przykładem na to, że wychowanie bezstresowe i rodzicielstwo bliskości czasami zawodzą.

Jaka to miła odskocznia po sztucznym, napuszonym Anakinie Skywalkerze, którego postać była totalnie nieautentyczna i niewiarygodna. Tu zaś mamy rozpieszczonego, napuszonego chłopaczka, co to postanowił sobie, że będzie zły. Tak jak dziadzio. A że przy okazji ma w sobie naprawdę potężne moce, czynienie zła wychodzi mu wyjątkowo dobrze.

5f348b7ca1a18bca834ace5e9f2903fa

2. Kylo Ren jest ciekawy i wielowarstwowy

No właśnie. Bo on jednak nie jest taki znowu zły, chociaż bardzo, ale to bardzo by chciał. Czuje w sobie jednak tę cholerną jasną stronę mocy, co z oczywistych względów szalenie go irytuje. Do tego dochodzi to o czym pisałam wcześniej, czyli wygląd, wiek, historia. Cały ten zespół cech sprawia, że Kylo nie jest jednowymiarowy. Nie wiemy tak naprawdę co zrobi i do ostatniej chwili nie mamy pewności czy zabije swojego ojca. Oczywiście, można się było tego domyślić, choćby dlatego, że przecież twórcy zaplanowali jeszcze cztery części, więc szkoda byłoby pozbywać się głównego złego tak szybko, ale jednak wątpliwości są. I uważam to za olbrzymi plus. Do tego, tak naprawdę nie wiemy, o co Kylo ma pretensje do swojego taty, nie wiemy jakie błędy popełnili jego zestresowani rodzice. Kylo Ren jest takim trochę znakiem zapytania. I dobrze!

4. Kylo Ren jest bardzo obiecujący

Co stanie się w następnych częściach? Czy Kylo Ren będzie kontynuował swą mroczną ścieżkę? A może będą go zżerały wyrzuty sumienia? Czy zapragnie kiedyś wrócić na łono rodziny? A może (czego szczerze mówiąc najbardziej się spodziewam) ciemna strona mocy pochłonie go bez reszty i w kolejnych filmach dostaniemy już klasycznego złego ze świecącymi na żółto oczami i grozą bijącą z każdego kadru?

Myślę, że zafundowanie widzom negatywnej postaci, którą możemy obserwować od jej początków (i to początków ujętych znacznie ciekawej i prawdziwiej niż w przypadku Anakina Skywalkera) było świetnym pomysłem. Jeśli scenarzyści tego nie schrzanią, mają szansę stworzyć naprawdę ciekawego złego bohatera oraz uciec od sztampy, banału. Oby!


 Teraz Wy! Co myślicie o Kylo Renie? Uważacie, jak większość widzów, że to postać nietrafiona czy przeciwnie, Waszym zdaniem Kylo Ren jest interesujący i ma potencjał? Jestem bardzo ciekawa!

  • Kylo Ren, to taka popierduła, dzieciak, któremu się w głowie pomieszało. Za dużo heavy metalu się nasłuchał :))
    Banalna postać, typowy amerykański nastolatek. Buntuje się i tyle…
    Obraza dla mocy Jedi, bo jak taki szczeniak, może być w stanie używać moc?
    Jak zobaczyłam co kryje się pod maską, to parsknęłam śmiechem…. Najbardziej nielubiane dziecko z klasy, założyło hełm i udaje super bohatera… widać, że Disney już swoje „łapska” wsadził w kreowanie bohaterów… a szkoda…
    Nawiasem mówiąc, to Anakin Skywalker i Darth Vader to jedna i ta sama osoba i przynajmniej to „napuszenie” spowodowało, że przeszedł na ciemną stronę mocy. 🙂 Postać jest pełna i ma sens.
    Również Darth Vader czuł jasną stronę mocy i też got o wkurzało… żadnej oryginalności, ale za to beznadziejna, komiczna kopia Darth’a Vader’a….
    To oczywiście moja opinia… i szczerze mówiąc wolałabym, żeby Kylo Ren nie pokazał się w kolejnych częściach (tak przy okazji, to będą jeszcze dwie… taki był zamiar George’a Lucas’a, ewentualnie spin offy, ale to już Disneyowske wymysły), w końcu wyleciał w powietrze z całą planetą :))

    • Czy ja wiem czy to obraza dla mocy? W sumie kiedyś rycerzy Jedi było bardzo dużo i nie sądzę żeby wszyscy na początku szkolenia byli pozbawieni wad i tacy jak Mistrz Joda (a Kylo z tego co zrozumiałam szkolenia nie ukończył). Zresztą Kylo Ren miał gen Dartha Vadera (tak jak Leia i Luke), więc moc (a nie dobry charakter) niejako miał z założenia we krwi. Tak jak napisałam, mi się właśnie ta poza nastolatka bardzo podobała, bo przecież zło jakoś się w człowieku rodzi, skądś się bierze. Bardzo często z kompleksów, rozwydrzenia itp. I wydaje mi się, że Kylo Rena na koniec filmu uratowali, więc pojawi się w dalszych częściach.

      Co do ilości części to jeszcze sprawdzę, może faktycznie chodziło o spin offy 🙂 I oczywiście wiem, że Darth Vader to był kiedyś Anakin Skywalker, ale tak jak mówił Obi Wan – Anakin umarł, a narodził się Darth Vader. Dlatego piszę o nich osobno 🙂 Sama przemiana Anakina Skylwakera w „nowych” Gwiezdnych wojnach mi się nie podobała, była dla mnie nieautentyczna i po łebkach.

      Swoją drogę niesamowite, że ta postać może budzić tak różne emocje 🙂

      • Oczywiście, to moja opinia. Ale jakoś Kylo mi nie pasuje, masz rację pokarze się w następnych częściach, bo pewnie udało mu się uciec 😀 i pewnie zabije Luke’a… historia lubi się powtarzać 😀 hahah
        Pozdrawiam serdecznie 😀

  • Ach, w końcu obejrzałam nowe GW i mogę skomentować.

    Uwielbiam tę postać! Za wszystkie wady, za te smutne oczy i młodzieńczą frustrację oraz tyle możliwości w dalszym rozwoju postaci. Btw, wyglądała jak mój kuzyn 😉

    No i jak to ja, musiałam się wkręcić w kompletnie nie mający sensu shipping, ale serce nie sługa: Love Reylo <3

    Najzabawniejsze jest to, że mój komentarz przypomina wypociny czternastolatki, ale jestem świeżo po seansie i musisz to zrozumieć 😉

    • No nareszcie ktoś <3 I bardzo dobrze to rozumiem, też tak miewam 😉

  • ben solo jest lepszy od anakina i vadera rasem ale ma u mnie minusa bo zabił hana i śmiertelnie zranił Fina !

    • stoje do obrony

      • Nieee 😀 Od Vadera nikt nie jest lepszy 😉 Hana Solo szkoda, ale z drugiej strony to był ciekawy zwrot akcji! A Finn na pewno się wyliże, to chyba nie było śmiertelne zranienie 😉

  • może z twjoego punktu widzeńa ale z mojego ben jest poprostu lepszy od anakina i vadera .a Adam driver świetńe zagrał końec i kropka.

    • Od Anakina na pewno, ale ja tam jestem wierna Vaderowi 😉 A że Driver zagrał świetnie – zgadzam się w całej rozciągłości! Pozdrawiam 🙂

      • ben jest najlepszym złym z świata sw ever .

  • Pingback: Dzień Niepodległości: Odrodzenie - recenzja - Skrytka na kulturę()

  • Pingback: Dlaczego warto obejrzeć „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” - 8 powodów - Skrytka na kulturę()

%d bloggers like this: