Kalejdoskop kulturalny #1

kaledoskop_1

Czyli wszystko o książkach, filmach, serialach i spektaklach, które ostatnio oglądałam, muzyce, której słuchałam. Ciekawe linki z sieci, a także przypomnienie moich najważniejszych wpisów.

Czytałam:

Trochę tego było. Przede wszystkim pozycje nominowane do Literackiej Nagrody Nike 2015, których recenzje możecie znaleźć na blogu (Drach, Szum, Księgi Jakubowe, Guguły, W krainie czarów).

DSC_0696

Poza tym zabrałam się za najnowszą Camillę Lackberg i albo jestem już totalnie zblazowana albo ta książka jest słabsza niż poprzednie. Niby jest zimowy klimat nadmorskiej szwedzkiej mieściny, ulubieni bohaterowie, dziwna zagadka, ale to wszystko jakby już było.

Jestem też w trakcie czytania Królów przeklętych Druona i jest to całkiem przyjemna i wciągająca lektura, ale litości! Do sagi Martina to się nawet w połowie nie umywa. Zaczęłam też Kroniki Amberu Rogera Zelaznego i nie mogę się oderwać! Jednak dobra fantastyka to jest coś na wagę złota!

Oglądałam:

Nie było tego jakoś dużo. Przede wszystkim widziałam Jeszcze bardziej zieloną gęś na scenie Letniej Teatru Miejskiego w Gdyni. Polecam! Z seriali zaczęliśmy oglądać Dr Who, który jak na razie dość mocno mnie śmieszy. Zobaczymy co będzie dalej 😉

158136.1

Poza tym obejrzałam najnowszy film Allena, który niespecjalnie mnie zachwycił. Nie był zły, ani nudny. Lecz niestety filmy, które mój ulubiony reżyser kręci współcześnie to miłe dla oka, dość powtarzalne obrazy. I tyle. No ale Annie Hall jest tylko jedna.

Bardzo też polecam Tylko kochankowie przeżyją Jima Jarmuscha, który powalił mnie na kolana.

Poza tym Paweł dostał na trzydzieste urodziny wszystkie filmy z Jamesem Bondem na blu-ray’u i powoli je oglądamy. Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że stare bondy będą mi się tak bardzo podobać 🙂 Mają niesamowity retro klimat, dokładnie taki jak lubię. No i Sean Connery! <3

Słuchałam:

Audiobook Ciemno, prawie noc Joanny Bator cały czas jest w moim Ipodzie i słucham go kiedy mam akurat odpowiednią chwilę (ssaczy spacer, prasowanie). Książka jest ekstra, dobrze też brzmi czytająca ją Anna Buczek. Więc polecam, choć jeszcze pewnie trochę potrwa zanim skończę.

Z muzyki zaś chodzą za mną cały czas Dropkick Murphys. Pamiętacie ten kawałek z Infiltracji?

Najgorsza książka i najgorszy film:

Niestety oba polskie. Książka to Kurort amnezja Anny Fryczkowskiej, która miała być wciągającym thrillerem psychologicznym, a okazała się przegadanym, pseudopsychologicznym badziewiem z intrygą o wybitnie wysokim poziomie oczywistości. Szkoda, bo dużo sobie po niej obiecywałam.

Film to Karuzela reklamowana jako portret współczesnych trzydziestolatków. Aha. Jasne. Nuda, banał, film o niczym. A szalę goryczy przelała straszna scena, w której załamana życiem bohaterka, z zawodu WETERYNARZ, wyrzuca swojego kota, ot tak, na bruk. Pomijając już absurdalność motywu, że osoba na co dzień pracująca ze zwierzętami po prostu porzuca zwierzę, jest to tak ohydne, że pierwszy raz w historii bloga spojleruję. Nie oglądajcie tego filmu. W nim promuje się dręczenie zwierząt!

Co ciekawego znalazło się w Skrytce:

O tym jakie ściemy wmawia się przyszłym matkom. Najważniejszy post ostatnich dwóch miesięcy.

I kolejny wpis, również ideowy. O tym co sądzę na temat wyśmiewania cudzych sposobów spędzania wakacji.

Warto kliknąć:

Edyta pisze o planowaniu miesiąca. Bardzo przydatne!

Bardzo dobry blog z recenzjami książek.

Lubicie horrory? To łapcie zestawienie tych najstraszniejszych 🙂

Pyza wyczerpująco i konkretnie rozprawia się z problem: kiedy właściwie można uznać, że jakaś książka jest zła.

Poziom słodyczy tych zdjęć przekracza dopuszczalne limity.

Na koniec coś pięknego! Te zdjęcia wyglądają jak animacja komputerowa! A są prawdziwe!

%d bloggers like this: