Chwile ulotne #1

DSC_0503

Spam dzieckiem, książki i różne różności, czyli moje zdjęciowe podsumowanie minionego miesiąca.

Lipiec to był dobry miesiąc. Taki czas łapania macierzyńskiego rytmu, spokojnego uczenia się własnego dziecka. Macierzyństwo z dnia na dzień podoba mi się coraz bardziej! I przyznam się Wam do czegoś. Otóż przed narodzinami Bubiego zarzekałam się, że żadne, ale to żadne jego zdjęcie nie trafi do internetu. Po tym jak 2 czerwca objawiła się jego doskonałość postanowiłam zrobić wyjątek dla pokazywania sylwetki bez twarzy. I tak od zdjęcia do zdjęcia – po kilku tygodniach zaczęłam spamować dzieckiem jak głupia 😉 Cóż ja mogę poradzić, że on jest taki piękny, słodki, wspaniały, doskonały, zabawy, mądry i idealny, że każdy, ale to KAŻDY powinien mieć to szczęście i móc go podziwiać? Chcę po prostu żeby inni mieli do tego sposobność 😀 Dlatego mój komputer, telefon oraz instagramowe konto zalała fala ssaczych zdjęć.

DSC_0494

Ło bongo! Ale zabawa :D

Ło bongo! Ale zabawa 😀

Hubertowi często towarzyszy jego starszy brat – Morris. Chłopaki trzymają sztamę!

2015-07-21_1437464541 2015-07-22_1437574365

Ale i tak największą ssaczą miłością darzony jest tata 😉 Mama jako towar powszedni i łatwo dostępny nie wywołuje aż takich emocji… Ojciec i syn najbardziej lubią spać 😀

2015-07-15_1436944776

2015-07-25_1437841560 2015-07-09_1436415740

DSC_0437 (2)

Praca i zabawa w jednym 😀

Poza hodowlą Ssaka zajmowałam się też… kupowaniem książek…

2015-07-07_1436284783 2015-07-24_1437718917

2015-07-29_1438154110

2015-07-19_1437298533

I żeby nie było. W sypialni stoją STERTY nieprzeczytanych książek (kiedyś policzyłam, to wyszło jakieś 150…).

A lipcowe lektury przedstawiały się tak. Skończyłam dwa pierwsze tomy Wojny i pokoju, czytałam też beznadziejne Ludzkie dzieci oraz Sztukmistrza z LublinaKsięgi Jakubowe. Skończyłam też Guguły (klik), ale nie załapały się na osobne zdjęcie 🙂

Straszna słabizna... Zawiodłam się :( 2015-07-08_1436358590

Noblista, tegoroczna nominacja do Nike w tematyce żydowskiej. Bardzo lubię :)

Noblista oraz tegoroczna nominacja do Nike w tematyce żydowskiej. Bardzo lubię 🙂

Poza tym zrobiłam sobie selfie w lustrze, intensywnie ćwiczyłam, byłam na kilku spacerach, upiekłam tartę dla matek karmiących alergików i kupiłam sobie różową (różowy to ostatnio mój ulubiony kolor), długą spódnicę oraz lordsy w panterkę przecenione z 500 na 150 zł!!!

2015-07-20_1437399796 2015-07-25_1437814528

2015-07-20_1437417695

2015-07-28_1438069397

2015-07-12_14367215862015-07-18_1437229979

Rudy gra w szachy ;)

Rudy gra w szachy 😉

Aha. Jako że ostatnio robię naprawdę baaardzo dużo zdjęć, postanowiłam trochę zmienić formułę podsumowań miesiąca. Od teraz będą to takie fotograficzne migawki z naszego życia (z dużą ilością dziecka, oczywiście). Będę je publikowała w pierwszych dniach kolejnego miesiąca. Kalejdoskopy zostaną, ale jako podsumowaniem kulturalne i pojawiać się będą wtedy, gdy uzbiera się trochę ciekawych linków, filmów, seriali i książek o których warto wspomnieć. Zaś pierwszego dnia każdego miesiąca będę pisała o swoich planach. Coby się motywować 😉

  • Ach jakie cudne zdjęcia, nie mogę się napatrzeć! 🙂 U mnie też podobny stosik książek… a ciągle dokupuje nowe. 🙂

  • Ale słodko! Szczególnie rozczuliły mnie zdjęcia maluszka z tatą, piękne!

    • Dziękuję 🙂

    • Dołączam się…piękne zdjęcia i co więcej fajna ta nowa formuła podsumowania miesiąca!!
      🙂

%d bloggers like this: