5 powodów dla których „Tylko kochankowie przeżyją” to najlepszy film świata

456482.1

Początkowo miałam napisać o nim w zbiorczym wpisie o filmach z niezwykłym klimatem. Jednak zmieniłam zdanie, bo zasługuje on na osobny wpis. Jest zbyt genialny, żeby musiał dzielić miejsce z innymi. Jest zbyt mój, by miał być jednym z wielu. 

Mowa o Tylko kochankowie przeżyją Jima Jarmuscha, historii dwóch wampirów – Adama i Eve. Totalnie mnie ten film podbił, oglądałam go już dwa razy i chcę jeszcze. Nie twierdzę, że to najgenialniejszy film jakikiedykolwiek powstał, bo tak zapewne nie jest (zresztą nie da się takiego wskazać, bo niby według jakich kryteriów?). Twierdzę natomiast, że to jest film, który dotyka mojej duszy. Który mnie porywa, wciąga, fascynuje. Którym nie mogę się nasycić. Który jest chyba moim ulubionym filmem. Dlaczego?

1. Tematyka

Nie jestem fanką filmów o wampirach. Zupełnie nie. Jest tak, bo filmy o wampirach to albo kiepskie horrory albo jakieś polukrowane romanse. Wydawało mi się, że czasy kiedy kręcono Wywiad z wampirem minęły bezpowrotnie. A jednak! Są tu wampiry, ale przedstawione nie jako cekinowi chłopcy albo krwiożercze potwory. To są wampiry prawdziwe. Wrażliwe, wyobcowane, dekadenckie, czujące swą wyższość nad człowiekiem. Wampiry mające uczucia, wampiry mające wielkie pasje. Wampiry walczące ze swoją drapieżną naturą. Wampiry walczące ze smutkiem. Wampiry, którym wcale nie jest łatwo ciągle żyć. Wampiry, które wiecznie szukają recepty na to, żeby tę wieczność jakoś znosić. Jest miłość, ale bez słodzenia. Jest cierpienie, ale takie prawdziwe, wyciszone. Jest ból, tęsknota. Są znaki zapytania.

"only lovers left alive"

2. Zamiłowanie do kultury

Do literatury, muzyki, nauki. To sztuka i jej pochodne sprawiają, że bohaterowie filmu jakoś sobie jeszcze radzą na tym smutnym świecie. Są zarówno jej twórcami, jak i odbiorcami, cenią ją wyżej niż ludzi, którzy przecież w dużej mierze (wampiry też mają swój wkład) są jej autorami. Jak ja to dobrze rozumiem. A scena w której Eve pakuje do walizki wyłącznie książki… <3

"only lovers left alive"

3. Aktorstwo

Uwielbiam Tildę Swinton. A oglądając Toma Hiddlestona w roli Lokiego czułam, że ma ogromny potencjał – nie myliłam się! Ta dwójka osobno jest świetna, a razem tworzą duet niewyobrażalnie dobry. Jest między nimi taka chemia, są w swojej miłości tak autentyczni i piękni jak tylko się da. Nie mogłam się na nich napatrzeć, chłonęłam każdy dialog i każdą scenę. Do tego Mia Wasikowska i John Hurt! Perfekcja!

"only lovers left alive"

4. Klimat

Czyli scenografia, kostiumy, muzyka, zdjęcia. Nie można powiedzieć, że stanowią tło dla historii. Nie. One tę historię współopowiadają. Niezwykłe, wysmakowane sceny, jak choćby ta picia krwi, czy tańca głównych bohaterów wyryły mi się w pamięci. Już ich chyba nie zapomnę. Stroje i fryzury wampirów są idealne, dopracowane w każdym detalu. Muzyka jest taka jak film: mroczna, hipnotyczna, elektryzująca. Mrok, noc, ciemność, smutek – wszystko w tym filmie tworzy klimat.

456476_1.1

5. Maksimum treści, minimum słów

Często jest tak, że jakaś książka, film, przedstawienie teatralne przekazuje sobą jakąś wielką prawdę o życiu, miłości, istnieniu, ale ta prawda wcale nie jest łopatologicznie i drukowanymi literami podana odbiorcy. Ona jest schowana głęboko, gdzieś między słowami, obrazami. Wyczuwalna niemal instynktownie, podskórnie. Tak właśnie jest w przypadku Tylko kochankowie przeżyją. Historia Adama i Eve’y stanowi tylko pretekst, by podyskutować z widzem o człowieczeństwie, o miłości, o tym co nas trzyma przy życiu. Bez patosu, zbędnego przegadania, banału. Żeby taka sztuka się udała musi ze sobą współgrać wszystko: scenariusz, zdjęcia, gra aktorska, muzyka. I ten film jest dopracowany w każdym calu, a do tego (że tak patetycznie powiem) tchnięty bożą iskrą talentu. Dzięki temu mówi do nas bardzo dużo i bardzo głośno, mimo że na ekranie pozornie dzieje się niewiele.

456472_1.1

Moja ocena: 10/10

  • Film świetny (i ta muzyka!), ale zdecydowanie nie jest to najlepszy film świata 🙂

  • Przemysław Kubiak

    Znalazlem twoj blog dzieki opisowi tego arcydziela. Na dwie godziny po prostu zamarlem… Nie opisalbym tego lepiej niz Ty.
    Bede bardzo wdzieczny jesli podsuniesz tytul choc troche podobny do tego filmu. Dziekuje 🙂

    • Niestety nie przychodzi mi teraz do głowy żaden podobny film 🙁 Ale cieszę się, że ktoś podziela mój zachwyt <3

%d bloggers like this: