Tymczasem na angielskiej prowincji…

558096_1.1

Zapewne wiecie (a może wcale nie), że jestem ogromną fanką Harry’ego Pottera. Przygody nieletniego czarodzieja podbiły moje płoche serce, a J. K. Rowling dołączyła do ścisłego grona pisarzy, których uwielbiam. I tak jak cieszy mnie to, że cykl o Harrym nie jest kontynuowany (bo i po co?), tak też cieszy mnie niezmiernie, że Rowling nadal pisze. Bo ona po prostu potrafi wymyślać ciekawe historie, bez względu na to czy opowiadają o Voldemorcie, detektywie czy o angielskiej prowincji. Jej pierwsza po erze potterowskiej powieść Trafny wybór  bardzo mi się spodobała, więc tym bardziej ucieszyłam się, że HBO postanowiła nakręcić na jej podstawie mini-serial. 

Niespodziewany wakat

Fabuła serialu przedstawia się w skrócie tak: na skutek nieprzewidzianych i nagłych wydarzeń, w radzie gminy małego angielskiego miasteczka Pagford powstaje wakat i pojawia się konieczność przeprowadzenia dodatkowych wyborów. Smaczku całej sytuacji dodaje to, że moment jest szczególny. Radni są podzieleni – część z nich chce zburzyć budynek w którym od lat mieści się coś w rodzaju ośrodka pomocy społecznej, świetlicy i miejsca spotkań narkomanów z przyległego do Pagford Fields i wybudować w jego miejuscu hotel, cześć zaś absolutnie się na to nie zgadza. O wyniku głosowania, a tym samym o losach biednej i pokrzywdzonej przez los społeczności zdecyduje ten jeden głos.

558079.1

Przy okazji poznajemy historie poszczególnych bohaterów – pagfordczyków i mieszkańców Fields. Ilość postaci może początkowo przysporzyć o zawroty głowy, ale gdzieś w połowie drugiego odcinka wiadomo już kto jest kim, więc nie należy się zniechęcać (mówię oczywiście na podstawie doświadczeń Pawła, który książki nie czytał, ja ogarnęłam ten cały tygiel dużo szybciej). Generalnie nikt nie jest idealny, każdy ma wady, a wszyscy trzymają w szafie mniej lub bardziej śmierdzące trupy. Trochę żałuję, że HBO ograniczyło się tylko do trzech odcinków, bo fabuła książki jest zdecydowanie bardziej rozbudowana i ciekawsza. Z drugiej jednak strony najważniejsze wątki w serialu zostały poprowadzone bardzo ciekawie i ani przez moment nie było w nim dłużyzny, czy nudy. To jest chyba najważniejsze!

Ta piękna angielska prowincja

558077.1

Angielska prowincja, angielska prowincja, angielska prowincja. Piękna, sielankowa, kolorowa. Pagford to miasteczko w którym chcielibyśmy się znaleźć, wszystko jest w nim takie ładne, stare i zielone. Dookoła pełno przyrody. HBO jak zwykle punktuje za doskonałą scenografię i stworzenie niepowtarzalnego klimatu. Dla mnie to jedna z podstawowych zalet serialu. Jeśli więc jesteście wiernymi wielbicielami angielskiej prowincji i tego specyficznego klimatu, to Trafny wybór zdecydowanie jest serialem dla Was!

558042_1.1


I właśnie to połączenie sielanki z ostrym praniem ludzkich brudów tak mi się podoba. Niby banał, niby nic odkrywczego, niby już było (choćby w Gotowych na wszystko), ale perypetie pagfordczyków naprawdę wciągają i ogląda się je nad wyraz przyjemnie. Ten mini-serial to kawał dobrej, rzemieślniczej roboty, ze świetnie dobranymi i dobrze grającymi aktorami, ciekawym i trzymającym w napięciu scenariuszem oraz piękną scenografią. Rewolucji tu nie ma, ale przyjemności oglądania bardzo dużo!

Moja ocena: 7/10.

%d bloggers like this: