10 powodów, dla których tak bardzo lubię moje miasto

gdańsk_2

Mogę narzekać. Mogę marudzić. Mogę krytykować. I zapewne znajdę do tego niejeden powód. Lecz mimo to muszę Wam dziś powiedzieć, że ja bardzo, ale to bardzo lubię mieszkać w Gdańsku. Czy to zasługa jego włodarzy? Trochę tak, trochę nie. I choć nie byłaby dla mnie jakimś wielkim problemem wyprowadzka do innego miasta (na przykład do prześlicznego Wrocławia albo jawiącej się jako centrum świata i wyższych zarobków Warszawy), to w miejscu w którym od tylu lat mieszkam jest mi bardzo dobrze. I chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić tym za co Gdańsk lubię najbardziej. I zaskoczę Was: wcale nie za to, że leży nad morzem 😉

No to startujemy! Oto 10 powodów, dla których bardzo, bardzo lubię Gdańsk!

gdańsk_1

1. Fantastyczna sieć ścieżek rowerowych.

Poza pewnymi niedoróbkami (na przykład brak ścieżki do dzielnicy w której mieszkam) Gdańsk ma naprawdę dobrą infrastrukturę rowerową, a dzięki temu aktywne spędzanie czasu w mieście jest dużo, dużo prostsze 🙂

2. Lasy, lasy, lasy i piękne trasy wycieczkowe.

Właściwie całe Trójmiasto otoczone jest lasami. Mam to szczęście, że przez całe swoje życie mieszkałam w trzech miejscach: Sopocie oraz w dwóch gdańskich dzielnicach Oliwie i Osowie, z których to miejsc zawsze miałam (i mam nadal) bardzo blisko do lasu. Ogromnie cenię to, że w kilka minut (choć teraz jest to kilka minut w samochodzie, na piechotę pewnie byłoby ich jakieś piętnaście) mogę ze zgiełku miasta znaleźć się w leśnej głuszy. Do tego drzewa oczyszczają powietrze, a ja mogę sobie wyobrażać, że mieszkam na wsi 😀

3. Coraz większa ilość siłowni plenerowych.

Powstało ich ostatnio sporo, jest nawet taka na mojej dzielni i wygląda na to, że ludzie (zwłaszcza starsi, lecz nie tylko) naprawdę z niej korzystają. Moda na aktywne spędzanie wolnego czasu dotarła do Gdańska i niezmiernie mnie to cieszy!

4. Park Reagana.

Stanowi idealne połączenie punktów 1, 2 i 3 🙂 Jest to nowy park, położony w sąsiedztwie plaży, od której oddziela go ścieżka rowerowa. Znajdziemy tam piękne tereny spacerowe, siłownię plenerową i skatepark. Jest to jedno z moich ulubionych miejsc na niedzielne przechadzki lub poranny jogging, przede wszystkim ze względu na dużą różnorodność. Mogę być na plaży, na molo, a za chwilę w lesie albo nad strumieniem. Uwielbiam!

5. Teatr Wybrzeże.

Wydawałoby się, że w każdym dużym mieście jest teatr, więc o czym tu pisać. Jednak Teatr Wybrzeże zasługuje moim zdaniem na małe wyróżnienie, bo znacznie się poprawił. Jeszcze parę lat temu, każde zetknięcie z gdańską świątynią Melpomeny kończyło się w najlepszym razie ziewnięciem, w najgorszym zaś ciężką traumą. Dziś mogę wymienić sporo spektakli, które uważam za dobre (Broniewski, Czarownice z Salem, Amatorki, Ciała Obce) oraz kilka na które bardzo chcę iść (Maria Stuart, Seks dla Opornych z Krystyną Jandą, czy Akt Równoległy). Bardzo mnie to cieszy 😀

DSC_0476

6. Bardzo dobra biblioteka wojewódzka.

A konkretnie mam na myśli jej filię w Centrum Handlowym Manhattan we Wrzeszczu. Poza tym, że wypożyczają książki, planszówki, audio booki i e-booki, to można w niej znaleźć naprawdę dużo miejsc (kąciki dla czytelników, cicha czytelnia), gdzie można w spokoju poczytać. Zawsze kiedy tam jestem natykam się na tłumy ludzi w bardzo różnym wieku, różnej płci. Widać, że to miejsce żyje i oddycha 😀

7. Wydarzenia kulturalne latem.

To jedna z piękniejszych cech Gdańska i Trójmiasta w ogóle – nie można się tu nudzić latem. Do moich ulubionych imprez należą festiwal teatrów plenerowych FETA (lipiec) i odbywające się w Parku Oliwskim koncerty z muzyką Mozarta (sierpień). Ale każdy znajdzie coś dla siebie: Jarmark św. Dominika, liczne koncerty, festiwale i imprezy sportowe.

8. IKEA.

Tak. Właśnie tak. Gdyby jedyna IKEA w północnej Polsce była na przykład w Szczecinie, moje życie mogłoby stracić sens 😉 Uwielbiam ten sklep z jednego powodu: nigdzie nie ma takich ładnych, prostych i bezpretensjonalnych rzeczy, jak w tej szwedzkiej świątyni mebli. Wróć! Na pewno gdzieś są ładniejsze i lepsze, tyle że nie za tę cenę. A ponieważ nie zostałam (jeszcze!) posiadaczką olbrzymich zasobów pieniężnych i niska cena ma dla mnie ogromne znaczenie, więc: nigdzie nie znajdę takich ładnych rzeczy za tak niską cenę! Wiem, bo szukałam. Zakupy do domu zawsze zaczynają się od próby znalezienia czegoś w innych sklepach, a kończą się zawsze właśnie w IKEI 😀 Sklep ten ma tylko jeden minus: niestety, nie jestem jedyną wielbicielką tej marki i dość często w domach znajomych znajduję identyczne meble. Cóż… coś za coś 😀

9. Piękne zabytki.

Taki ze mnie dziwak, że lubuję się we wszystkim co stare. Kocham stare, pachnące kurzem książki, ubrania vintage i stare, zabytkowe budynki. A tych w Gdańsku jest wiele. Spacery ulicami Głównego Miasta (nie mylić ze Starym Miastem, które leży gdzie indziej) to dla mnie zawsze, za każdym razem olbrzymia przyjemność. Jeśli do tego dodam, że ta przyjemność ma (a właściwie miała, bo teraz, czasowo w pracy nie bywam) miejsce codziennie, to może zrozumiecie jak bardzo kocham stary Gdańsk 🙂

DSC_0478

10. Stara Oliwa.

Uwielbiam klimat tej dzielnicy (w końcu jest stara!). Piękne, nadgryzione zębem czasu kamienice, drzewa, brukowane uliczki, klimatyczny park i oczywiście bliskie sąsiedztwo lasów. Kilka sprawdzonych knajpek (szczególnie polecam pyszne pierogi w Mandu i przyjazną Kafe Delfin). Więcej do szczęścia mi nie potrzeba 🙂 Jak kiedyś będę już bardzo, bardzo bogata to kupię sobie tam starą kamienicę 😀


A Wy? Lubicie miejsca gdzie mieszkacie? A może przeciwnie, planujecie się z nich jak najprędzej wyprowadzić?

Wpis ilustrują zdjęcia przepięknej książki Gdańsk w dawnych rycinach, która zabrała mnie ostatnio w podróż po moim mieście z dawnych wieków. Fascynująca sprawa!

  • Mieszkałam w Trójmieście 2 lata i zgadzam się ze wszystkimi punktami, Ikeę też kocham 🙂 Oprócz ścieżek rowerowych są świetne ścieżki rolkarskie w Sopocie, po których jeździ się tyyylko na rolkach to jest mistrzowskie rozwiązanie dla mnie. Mieszkaliśmy w Gdyni przy lesie, wychodziliśmy z bloku, hop przez bramkę i byliśmy w lesie, mój pies kochał te długie spacery i ganianie za piłką między drzewami. Teraz, kiedy robi się piękna wiosna, zaczynam tęsknić za Gdynią, a kiedy zaczną się upały to za tym przyjemnym wiaterkiem 🙂

    • Nawet nie wiedziałam, że w Sopocie są takie ścieżki dla rolkarzy! Będę musiała wypróbować, bo bardzo lubię jeździć na rolkach 😀

      • karolina1mrslifestyle

        Jest pętla z przeznaczeniem tylko dla rolkarzy, pomiędzy grand hotelem a aqua parkiem 🙂

  • Nie lubię swojego rodzinnego miasta, ale teraz mieszkam w Katowicach i darze je dość sporą sympatią. Lubię mieszkać w mieście, męczą mnie małe miasteczka i wsie. Gdańsk też na pewno bym polubiła. 🙂

    • Mi się po cichu marzy mieszkanie na wsi, ale ponieważ całe życie mieszkam w dużym mieście, więc w sumie nie wiem czy bym się nie zanudziła 🙂

  • Anonim

    Zazdroszczę! Ja mam Warszawy serdecznie dosyć, z miłą chęcią uciekłabym gdzieś daaaleko… 🙂

  • Biblioteka <3
    Nad morzem jestem średnio raz w roku 😉 Ale za nic nie wyprowadziłabym się z Gdańska. Jeszcze trochę boleję, że musiałam się wyprowadzić z Wrzeszcza 😉

  • Lubię moją Łódź, ale w Trójmieście też w miarę często bywam i też bardzo lubię:) Chociaż mimo wszystko głównie za morze. I jeszcze za świetną scenę muzyki elektronicznej, sporo dobrego się tam u Was dzieje:)

    • A to się dowiedziałam czegoś nowego, bo o istnieniu trójmiejskiej sceny muzyki elektronicznej nie miałam pojęcia 🙂

  • W swoim mieście chyba za wiele plusów nie widzę. Choć małe miejscowości czasami mają swój urok, dużo lasu i jezioro. 🙂 Plusem jest to, że można czasami ze sklepu coś wziąć na „zeszyt”, ale minusem jest, że wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą.

    • Anonimowość ma swoje plusy, wydaje mi się nawet, że jest ich więcej niż minusów 🙂 Ale niektóre małe miasteczka są urocze, moja babcia w takim mieszkała i pewnie dlatego wspominam je sielankowo:)

  • Byłam w tym mieście zaledwie raz, w ramach gimnazjalnej wycieczki nad morze, kiedy to było… ale wspomnienia i zdjęcia bezcenne! <3
    P.S. zapraszam do równie cudnego Krakowa 🙂

    • W Krakowie byłam dłużej niż przejazdem w zeszłym roku i bardzo mi się podobało 🙂

%d bloggers like this: