8 sposobów na pyszne dania z kaszą jaglaną

jaglana_kotleciki2

Kocham kaszę jaglaną miłością wielką. Teraz bije ona rekordy popularności (i dobrze!), a ja mogę się pochwalić, że byłam jej wierną fanką zanim stała się tak lubiana. Wyprzedziłam swoją epokę 😀 Dobrodziejstwa kaszy można wymieniać i wymieniać: zawiera witaminy z grupy B, sole mineralne, lecytynę, krzem, jest doskonałym źródłem węglowodanów złożonych, odkwasza organizm i oczyszcza go z toksyn. Do minusów kaszy należy niestety zaliczyć wysoki indeks glikemiczny, ale jedzona rozsądnie i z umiarem z pewnością nie zaszkodzi.

Ale wiecie co jest w jaglance najlepsze? Można ją przyrządzać na milion sposobów – na śniadanie, obiad, kolację, deser, lunch. Dlatego dziś, w ramach blogowego wyzwania Uli (klik), chciałabym się z Wami podzielić moimi sprawdzonymi sposobami na kaszę oraz kilkoma inspiracjami kulinarnymi, które zamierzam w przyszłości wykorzystać. Miały być trzy sposoby, ale kasza jaglana daje zbyt wiele możliwości. Nie będę się ograniczać ;).

Oto co można przygotować z kaszy jaglanej:

1. Dodatek do obiadu.

Sposób na kaszę najbardziej oczywisty, najbardziej banalny i najczęściej przeze mnie wykorzystywany. Bardzo lubię jeść kaszę z gulaszami (zamiennie z kaszą gryczaną), a wyjątkowo mi smakuje z polędwiczkami z kurczaka w panierce migdałowej. Ale prawda jest taka, że kasza pasuje po prostu do wszystkiego. Wystarczy ją przygotować zgodnie z przepisem na opakowaniu. Dla leniwych – w Biedronce sprzedają kaszę do gotowania w woreczkach.

2. Słodkie śniadanie.

Gotuję kaszę, dodaję miód, bakalie, siemię lniane, owoce (najchętniej jem ją z kwaśnymi jabłkami i cynamonem). Energetyczne, pożywne i szybkie śniadanie gotowe. Bo jaglanka smakuje równie dobrze w wersji słodkiej i słonej.  I chociaż, jako miłośnik potraw wytrawnych preferuję ją w tej drugiej wersji, to uwielbiam również:

3. Budyń jaglany.

jaglana_2

W internecie można znaleźć różne pomysły i przepisy na budyń, ja jednak stosuję ten najprostszy – bom leniwa 😀 Zazwyczaj z obiadu zostają mi resztki kaszy. Wtedy jako wytrawna gospodyni u której nic się nie marnuje (ha ha ha) następnego dnia rano wyjmuję z szafki blender, z lodówki mleko i resztki kaszy, biorę banana, kakao, wiórki kokosowe, siemię lniane i trochę cukru trzcinowego, wrzucam wszystko do blendera, blenduję i jem. Niewykluczone, że niedługo spróbuję taki budyń zrobić w wersji ciepłej, bo pojawiły się zarzuty (ech ci marudni mężowie), że prawdziwy budyń powinien mieć wyższą temperaturę.

4. Kotleciki.

Najlepsze danie! Mam swój ulubiony przepis (kiedyś już o nim wspominałam, pochodzi z tego bloga) i nie mam na razie potrzeby szukania innych. Lecz oczywiście internet jako źródło inspiracji doskonale się sprawdza i każdy znajdzie coś dla siebie.

Kotleciki, które totalnie podbiły moje serce robię tak:

ugotowaną i wystudzoną kaszę jaglaną (ok. 1 szklanka suchej kaszy – po ugotowaniu będzie jej więcej; dodam też, że proporcje zawsze wychodzą mi nieco inne, a mimo to kotleciki za każdym razem smakują) mieszam z jajkiem, dwiema łyżkami mąki (jeśli mam, to używam pełnoziarnistą), 2 startymi marchewkami, 2 drobno pokrojonymi cebulami i posiekaną pietruszką.

Doprawiam solą, pieprzem, papryką słodką i ostrą oraz imbirem.

Z powstałej masy formuję małe kotleciki, obtaczam je w mące (pełnoziarnistej, o ile jest w kuchni) i smażę na oleju, aż będą ładnie przysmażone i rumiane. Odsączam na papierze. Jem maczając w jogurcie greckim. Pycha!

jaglana_kotleciki

5. Zapiekanka.

Nie robiłam jeszcze nigdy, ale znalazłam całą masę ciekawych pomysłów na to danie. Na przykład takie:

warzywna

– mięsna

– ze szpinakiem

na słodko

Przepisy wydają się proste, szybkie i zdrowe, więc absolutnie muszę je wypróbować 🙂

6. Sałatka.

Podobnie jak w przypadku zapiekanek, nigdy jeszcze sałatki z kaszą jaglaną nie robiłam. Kiedyś natomiast miałam okazję spróbować i była przepyszna!  W najbliższych dniach wypróbuję któryś z tych przepisów:

z tuńczykiem i jajkiem

samo zdrowie

z łososiem

7. Rafaello.

Tak. Znalazłam przepisy (na przykłada tu – klik) na cukierki z kaszy jaglanej o smaku kokosowym. Przypuszczam, że mogą mocno odbiegać smakiem od sklepowych, ale za to o ile zdrowsze i bardziej oryginalne są w wersji domowo-kaszowej 😀 Na pewno spróbuję je zrobić w najbliższym czasie!

8. Dodatek do zup.

Najmniej przeze mnie lubiany sposób zastosowania jaglanki w kuchni, ale oczywiście nie mogłam go pominąć. Moi rodzice zajadają się zwykłym rosołem z kaszową wkładką, czasem też stosują ją do krupniku. Nie mogę powiedzieć, żeby mi nie smakowało, ale… jakoś bardziej odpowiada mi wersja klasyczna tych zup. Niemniej jednak nie mogło w moim zestawieniu tego sposobu zabraknąć 🙂


A Wy? Znacie jeszcze jakieś inne sposoby wykorzystania kaszy jaglanej w codziennym gotowaniu? Dzielcie się z swoimi przepisami i pomysłami, z chęcią je wykorzystam!

  • Ola

    Wypróbuję, kiedy próbowałam wprowadzić kaszę jaglaną (słodkie śniadania) to domownicy orzekli zgodnie, że jest niejadalna. Zrobię kolejne podejście, dziękuję 🙂

    • Może nie wypłukałaś jej dobrze przed gotowaniem? Bo bez tego potrafi być gorzka.

  • Pkt 1,2, 3, 4, 6 o tak lubię BAAARDZO!

  • Kotleciki i zapiekankę kradnę jawnie i przy świadkach!

  • Kasia

    Świetne przepisy, na pewno je wypróbuję:) Kotleciki wyglądają bardzo apetycznie:)

  • Wszystkie opcje wypróbowane 😀 Nie wspomniałaś jeszcze o ciastkach 😀 I brownie jaglane!
    Krem rafaello kocham <3 Szczególnie z kawowym serkiem homo. Mmmm… Jaglanka jest super 🙂

    • Nie wspomniała, bo nigdy nie robiłam 😀 Ale brownie! Muszę zrobić brownie jaglane!

      • Daj znać, jak smakowało 🙂 Moim faworytem jest fasolowe, ale nie jestem drobiazgowa – czekolada to czekolada 😀

    • Czekolada musi być! Planuję przygotować na święta, razem z rafaello 😀

  • Przydatna lista, wypróbuję budyń jaglany, jeszcze się z czymś takim nie spotkałam. Do listy mogę dorzucić ciasto kakaowe na bazie kaszy jaglanej, które ostatnio robiłam – szybkie, proste i wygodne 🙂 składniki to kasza j., kakao, jajko, brązowy cukier, mleko i trochę orzechów do posypania wierzchu – wszystko blendujemy, wylewany np. na tortownicę i posypujemy orzechami. Do piekarnika i gotowe. Jest naprawdę pyszne 🙂

  • Pingback: Przegląd tygodnia #3/03 - Life Manager-ka()

  • Świetne przepisy. Ja podaje zmiksowana, ciepła kasze jaglana z mlekiem i miodem dzieciom na śniadanie. (w ten sposób zastąpiłam manna). Dzięki temu naprawdę rzadziej chorują.

    • Co do chorowania – zawsze kiedy bierze mnie przeziębienie jem na czczo, na śniadanie porcję kaszy. Moim zdaniem działa świetnie 🙂

  • Robiłam budyń i kotlety, jadam jaglankę na śniadanie, ale raffaello dopiero przede mną.

    • Ja robiłam i wyszło mi średnio – było pyszne, ale masa okazało się dość rzadka i trudno było uformować z niej kule 🙂 Pewnie jeszcze będę próbować, bo w smaku jest obłędne!

%d bloggers like this: