To warto zrobić wiosną!

wiosna_1

Wiecie jak to jest z planami? Najlepiej realizować je od razu. Zauważyłam, że im więcej czasu mija od powzięcia postanowienia do zamierzonego wykonania, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że uda mi się zrealizować plan. Najlepiej zawsze wychodzą mi rzeczy, które robię spontanicznie i bez większego zastanowienia 🙂 Tak było z pokojem Młodego B. Jeszcze w piątek marudziłam, że jest tam pralnio-suszarnia, i że nie mam siły, i że chce mi się spać, i że ciąża (klik), a dziś? Wszystkie mebelki kupione (poza fotelem do karmienia, ale model i kolor już wybrany) i skręcone, nawet mam kilka dodatków i ozdóbek (niech Młody ma, a co 😉 ). Po prostu w sobotę rano wzięliśmy się do roboty. I tak było już wiele razy – z odchudzaniem, z rozpoczęciem treningu, czy pisania bloga. Spontan zawsze u mnie działa.

Nie znaczy to oczywiście, że nie robię dalekosiężnych planów, lecz raczej mają one charakter pomysłów, założeń i inspiracji, a nie jakiś twardych zasad, których muszę przestrzegać. Jeśli nie wyjdzie – trudno. Najważniejsza jest dla mnie świadomość, że nie marnuję w życiu czasu i jakoś tak powoli dążę do postawionych sobie celów 🙂 Przechodząc jednak do sedna – po raz kolejny już biorę udział w wyzwaniu blogowym Uli (klik), a dzisiejszy temat dotyczy wiosennych planów. Jednak zamiast konkretnych deklaracji, przedstawiam Wam moją listę inspiracji; rzeczy, które wiosną warto zrobić. Wszystkie chcę zrealizować sama, dlatego nie znajdziecie tu na przykład inauguracji sezonu wyjazdowego, bo w moim ciążowym świecie nie ma w tej chwili miejsca na wyjazdy (chlip, chlip). Ale. Do rzeczy!

Oto lista rzeczy, które naprawdę warto zrobić wiosną:

1. Przygotuj balkon/taras/ogródek/działkę na lato.

Wiem, że nie każdy posiada taką możliwość, lecz jeśli macie jakieś, choćby malutkie, miejsce w którym można usiąść w piękny letni wieczór i wypić mrożoną herbatę, to zacznijcie przygotowywać je do sezonu już teraz. My w nowym mieszkaniu mamy całkiem spory balkon, który co prawda wychodzi na ulicę, ale wieczorami i w ciągu dnia nie ma tam wielkiego ruchu. Planuję kupić jakąś ładną osłonkę na barierki, ciemnobrązowe drewniane leżaki (coś w tym stylu), stoliczek i lampiony. Posadzę kwiaty w doniczkach i stworzę nam domową mini-strefę relaksu. Do tego jakaś ładna letnia i kolorowa zastawa, taca i będzie idealnie. Już się nie mogę doczekać tych wieczorów!

2. Załóż ogródek ziołowy.

Ogródek ziołowy to jedna z tych rzeczy, które co roku planuję zrobić i co roku tak samo mi nie wychodzi. Raz kupiłam specjalny zestaw w IKEI, ale część ziół nie wyrosła, a te którym ta sztuka się udała były raczej mikrej postury. Innym razem próbowałam przesadzać wyrośnięte już, sklepowe zioła do ziemi – z równie marnym rezultatem. W tym roku kupiłam naprawdę piękne doniczki (takie jak na zdjęciu poniżej) i wyjątkowo chcę żeby mi się udało. Marzą mi się własne, bujne zioła 😀 Może bardziej doświadczeni ogrodnicy mają jakieś ciekawe porady?

trzy-pojemniki-na-stojaku-plint-3-pots-skagerak (2)

3. Zrób wiosenne porządki.

Mimo że od przeprowadzki minęły dopiero trzy miesiące, ja już widzę, że w wielu miejscach domu, a zwłaszcza w szafach i komodach zrobił się bałagan. Winny jest tu przede wszystkim brak przemyślanego zorganizowania. Normalnie bym się tym specjalnie nie przejęła (nie jestem mistrzem porządku, cóż…) jednak ze względu na to, że już niedługo pojawi się w naszym domu Młody B. i przewróci życie do góry nogami, czuję potrzebę jak najlepszego zorganizowania naszej przestrzeni. Z pewnością zajmie mi to sporo wiosennych dni. Poza tym nadal gdzieniegdzie widać ślady po remoncie, kilka rzeczy trzeba dorobić (położyć tynk w małej łazience na przykład), więc wiosną zamierzamy dopieścić nasze mieszkanie i przygotować je na inwazję naszego syna :D.

4. Podejmij wyzwanie kulturalne.

Bez względu na porę roku, zawsze warto stać się nieco bardziej kulturalnym człowiekiem. Im szersze horyzonty, tym lepiej. Wiosną można na przykład zapoznać się z książkami konkretnego autora, pójść na wystawę, odwiedzić teatr trzy razy (po razie na każdy miesiąc). Ja oglądam filmy według klucza, którym jest zbiór recenzji i felietonów Zygmunta Kałużyńskiego pt: Kanon królewski. Nazbierało się tego ponad trzydzieści filmów, w większości należących do klasyki kina. Dzięki temu nareszcie mam motywację, żeby obejrzeć takie dzieła jak: Siódma pieczęć Bergmana, czy Buntownik bez powodu z legendarnym Jamesem Deanem.

5. Naucz się czegoś nowego.

Tak samo, jak w punkcie czwartym – zawsze warto, bez względu na porę roku! To może być cokolwiek: nowy język, szydełkowanie albo, tak jak w moim przypadku, księgowość 😉 Nuda, wiem. Ale bardzo praktyczna i przydatna nuda, bo dzięki tym nowym umiejętnością odciążę mojego Pawła w obowiązkach firmowych, a i mi samej może się ta wiedza w przyszłości bardzo, bardzo przydać. Poza tym, liczenie kasy przecież jest przyjemne 😉

6. Przebadaj się.

Dodaję ten punkt trochę przewrotnie, bo jak się jest w ciąży, to się cały czas trzeba na coś badać. Więc chodzę do lekarza niejako z przymusu. Mam łatwiej 😉 Ale i tak uważam, że wiosna to dobry czas na przegląd całego organizmu. Tyle się mówi o ćwiczeniach, nowych dietach, pod koniec marca siłownie przeżywają oblężenie. Jednak czy nie warto równie dużej wagi przywiązywać to stanu własnego zdrowia? Usg piersi, wizyta u ginekologa, morfologia i badanie ogólne moczu mogą czasami uratować życie. Więc: wiosną idziemy do lekarza!


I powiem Wam coś jeszcze. Z realizacją mojej listy nie trzeba czekać, aż wiosna naprawdę przyjdzie. Możecie zacząć już dziś, a czas szybciej Wam zleci i już niedługo będziecie podziwiać piękne kwiaty 😀

ciekawe miejsca w Polsce

  • Jak do tej pory, u mnie też najlepiej sprawdzało sie spontaniczne działanie. Tym razem mam jednak plan i jest mi z tym zadziwiająco dobrze. To nawet fajne tak coś realizować krok po kroku 🙂

  • ja właśnie zamierzam się uporać z badaniami :))

  • Ola

    W ciążowym świecie niektóre plany trudniej zrealizować, ale można próbować 🙂 a jak się nie uda to jest rewelacyjna wymówka 😀 kradnę pomysl na ogródek ziołowy, też na razie to nie wychodzi za dobrze 🙁 może w tym roku się uda? 🙂 Powodzenia!

    • Oj tak – jest trudniej i usprawiedliwienie jest dobre, ale trzeba walczyć 😉

  • Ja sobie wymarzyłam, że w tym roku zasadzę duże donice z miętą 🙂

  • Zawsze marzyłam o ogródku ziołowym! Tamtego lata jednak, kiedy już coś się urodziło zaniedbałam. Teraz trzeba do tego punktu dodać dbanie o niego 🙂

  • Za balkon i ja się zamierzam zabrać – jest całkiem duży i ogródek ziołowy też na nim się zmieści 🙂

  • Zamierzam zrobić każdą z tych rzeczy bo właśnie dzisiaj nawet myślałam o ziołach na balkonie i zasadzeniu jakiś warzyw w tym roku 🙂

%d bloggers like this: