10 powodów, dla których warto ruszyć na wschód!

DSC_0042

A konkretnie na wschód Polski. Na Podlasie i w okolice. W czerwcu zrobiliśmy sobie z Pawłem tygodniowy rajd po tych okolicach i oboje zakochaliśmy się w tej krainie. Jest piękna, dzika i tajemnicza, a czas się w niej zatrzymał. Ale do rzeczy! Oto 10 powodów dla których warto odwiedzić województwo Podlaskie:

1. Bo można zakochać się w Białowieży.

Nie można nie zakochać się w tym niezwykłej wsi, położonej w głębi Puszczy Białowieskiej. Oprócz żubrów (które stanowią osobny punkt mojej wyliczanki) oferuje nam ona przepiękne zabytki, m.in. dworzec kolejowy Białowieża Towarowa z którego korzystał car Mikołaj II – najlepiej zachowany zabytek na Podlasiu. W środku mieści się restauracja z kuszącymi oryginalnością regionalnymi potrawami, a kilka metrów obok właściciel oferuje nocleg w zabytkowych wagonach kolejowych i zabytkowej wieży ciśnień (klik). Niestety ani z restauracji, ani z noclegu skorzystać nie mogliśmy – ceny były dla nas zaporowe. Ale jeśli akurat ktoś jest przy forsie, to może przeżyć unikalne doświadczenie. Poza tym Białowieża jest śliczna sama w sobie – piękne ulice z zabytkowymi domami mieszkalnymi, cerkwie i park. A czas płynie tam jakoś inaczej. Może to przez bliskość puszczy, którą odczuwa się w jakiś dziwny, nieokreślony sposób?

Budynek dworca Białowieża Towarowa

Budynek dworca Białowieża Towarowa w którym obecnie mieści się restauracja

Ale o co chodzi...?

Ale o co chodzi…?

Białowieża

Białowieża

2. Bo można spotkać na swojej drodze żubra…

Wiecie, że w Puszczy Białowieskiej mieszka 451 żubrów? To prawie 50% ich populacji! Jednak żeby trafić na żubra w naturalnym środowisku trzeba mieć dużo szczęścia. Na szczęście możemyodwiedzić Rezerwat Pokazowy Żubrów w Białowieży (klik) i tam spotkać nie tylko króla puszczy, ale też m.in. sarny, dziki, żbika i żubronie. Ha! Ktoś wie co to jest żubroń? 😉

Białowieża

Białowieża

3. … i łosia.

Takie rzeczy to w Biebrzańskim Parku Narodowym, gdzie roi się od łosi-super-ktosi. Nam udało się dorwać jednego w Rezerwacie Przyrody Czerwone Bagno w miejscu rehabilitacji zwierząt.

... szkoda tylko, że zgubił gdzieś poroże ;)

… szkoda tylko, że zgubił gdzieś poroże 😉

4. Bo takich bagien jak w Biebrzańskim Parku Narodowym to nie ma nigdzie.

Biebrzański Park Narodowy oprócz łosi oferuje niezwykłe bogactwo fauny i flory. Choć jestem biologicznym idiotą i nie rozróżniam od siebie dwóch ptaków, a tym bardziej niezwykłych i oryginalnych gatunków, to zachwyciła mnie dzikość  i piękno tych terenów. Te bagna są jak z baśni albo tajemniczej legendy. Ale uwaga! Niech was nie zwiodą piękne widoczki. Biebrzański Park Narodowy to nie jest miejsce dla mięczaków! Przygotujcie się na olbrzymią ilość komarów i tłustych, złośliwych końskich much. Nie raz musieliśmy przednimi uciekać.

Kładka prowadząca na bagna

Kładka prowadząca na bagna

Biebrzański Park Narodowy

Biebrzański Park Narodowy

Biebrzański Park Narodowy

Będąc w BPN pamiętajcie o długich spodniach. Inaczej skończycie tak jak Paweł - jako lunch dla komarów i much!

Będąc w BPN pamiętajcie o długich spodniach. Inaczej skończycie tak jak Paweł – jako lunch dla komarów i much!

5. Bo to zagłębie bocianów, boćków, bocianiątek.

Nie wiem czy wiecie, ale to właśnie do Polski przylatuje co roku z Afryki 1/4 wszystkich bocianów, a 1/4 z tych bocianów, które przylatują do Polski obiera sobie za cel województwo Podlaskie. Te zielone tereny to prawdziwe bocianowe zagłębie. W każdej, nawet najmniejszej wsi jest co najmniej kilka bocianich gniazd. Na polach można spotkać cały grupy tych biało-czerwonych ptaków. Jedne z zapałem polują, inne po prostu stoją. Nie jest to przypadek. Bociany osiągają dojrzałość płciową w 4-5 roku życia, więc przez pierwsze lata nie muszą się martwić utrzymaniem rodziny. Spędzają ostatnie chwile laby, przed czekającą je codzienną robotą. Coś a la bocianie studia wyższe.

bociany na Podlasiu

Bociany na Podlasiu

6. Bo można tam spotkać przemiłych ludzi.

Te historie o bocianach (a także wiele innych) opowiedział nam przemiły i bardzo elokwentny pan, właściciel jednej z agroturystyk w których spaliśmy. W naszej podróży na każdym kroku napotykaliśmy naprawdę przesympatyczne i pomocne osoby, trzymające w zanadrzu ciekawe anegdoty o regionie.

DSC_0615

7. Bo można zatrzymać się w Ptasiej Osadzie i zjeść najlepsze na świecie pierogi.

Ptasia Osada nad Narwią (klik) to przepięknie położony ośrodek wypoczynkowy. Z pokojów rozpościera się kojący widok na rzekę, a klimatyczna restauracja oferuje pyszne jedzenie. Pierwszy raz w Polsce udało nam się zjeść chlebowy chrust, którym zajadaliśmy się na Litwie (pokrojony w kawałki chleb, najpierw smażony, a potem zapiekany z serem, czosnkiem i przyprawami). Ale największym hitem były pierogi. Normalnie nie jestem wielkim fanem tego dania, ot raz na jakiś czas zjem u teściów takie domowej roboty. W życiu bym ich sama z siebie nie zamówiła, ale kelnerka przywitała nas odważną deklaracją, że maja najlepsze na Podlasiu. I faktycznie – to były najlepsze pierogi jakie w życiu jadłam. Serio. Niebo w gębie. Zdjęć brak, były zbyt smaczne, żebym marnowała czas na pstrykanie fotek.

Ptasia Osada nad Narwią

Ptasia Osada – widok z okna

Zachód słońca nad Narwią - widok z okna

Zachód słońca nad Narwią – widok z okna

8. Bo wschodnie przysmaki są pyszne.

Kartacze, babka ziemniaczana, kiszka ziemniaczana, smażone pierogi, kwaśne mleko. Świeże ryby z jezior w okolicach Augustowa. Mamy w czym wybierać. Dużo jest małych rodzinnych knajpeczek, w których można zjeść domowe jedzenie. Prawdziwe slow food!

smażone pierogi podlaskie

tradycyjna kuchnia podlaska

9. Bo cerkwie są na każdym rogu.

Więcej o cerkwiach i fantastycznym szlaku turystycznym Drzewo i sacrum pisałam tu (klik). Prawosławnych świątyń w niektórych miejscach jest więcej niż kościołów katolickich i sprawia to bardzo egzotyczne wrażenie. Do tego język białoruski i czujemy się prawie tak jakbyśmy wyjechali z Polski.

Podlaski Szlak Kulturowy

Podlaski Szlak Kulturowy

10. Bo można przejechać się bocznymi drogami.

A na tych bocznych drogach spotkać krowy, ciągniki, bociany, owce albo wielkiego indyka. Można zrobić sobie zdjęcie we wsi Pawełki (trzy domy na krzyż) i podziwiać niepowtarzalne widoki podlaskich osad i dziką, nieposkromioną przyrodę.

DSC_0427

Czy to domek hobbita?

Czy to domek hobbita?

DSC_0884

No pasaran!

I co? Już koniec? Wymieniłam już 10 powodów? Mogłabym napisać drugie tyle 🙂 Województwo podlaskie obfituje w niezwykłe miejsca. Wigry, kanał Augustowski, Białystok, miejsca mocy – można by wymieniać i wymieniać. Ale najlepiej tam po prostu pojechać 🙂 Mam nadzieję, że moje wpisy o podróżowaniu po Polsce (a będzie ich tu dużo, dużo więcej!) zachęcą chociaż jedną osobę do poznawania naszego pięknego kraju! Mieszkamy wśród takich bogactw – nie zapominajmy o tym!

  • Na początku myślałam, że będziesz pisać o moich stronach (jestem z Podkarpacia), bo to teoretycznie też wschód 😉 Na Podlasiu nigdy nie byłam, ale jak tak oglądam zdjęcia to stwierdzam, że pięknie tam 🙂

    • Oj pięknie 🙂 Podkarpacie też mi się marzy, mam nadzieję, że odwiedzę je w przyszłyn roku 🙂

  • Czytając o Podlasiu, jakoś tak automatycznie – po śledzikowemu – pomyślałam, że drugie zdanie powinno brzmieć: „Na Podlasie i akalice”, ale tak, jak zostało napisane, też ładnie. ; )
    Co do innych miejsc wartych odwiedzenia, lubię wyjazdy rowerowe po puszczy knyszyńskiej (zawsze znajdzie się coś dla siebie : ) przykładowe szlaki: http://www.turystyka.puszczaknyszynska.org/szlaki/), spacery po Sokółce (jeśli będziecie, zwróćcie uwagę na Sokólszczanki. Mówi się, że to najstaranniej ubrane panie w regionie. ; P ), jeśli lubicie – odpusty w niedużych parafiach „na końcu świata” – cieżko mi czasami wyobrazić sobie, że gdzieś w Polsce celebruje się tradycje religijne tak intensywnie (do moich ulubionych należy odpust MB Częstochowskiej w Majewie Kościelnym w ostatnią niedzielę sierpnia. To coś jak połączenie pielgrzymki na Jasną Górę i świąt Bożego Narodzenia. Niesamowitego.) albo spływy kajakowe (wód Ci u nas pod dostatkiem).
    Polecam! : )

    J.

    • Na pewno skorzystam z tych porad, kiedy następnym razem będę na Podlasiu (a będę na pewno!). Największej ochoty, już podczas naszej wycieczki, nabrałam na spływ kajakowy 🙂

  • Pingback: Miejsca w Polsce, które musisz odwiedzić – cz. 1! | Skrytka Magdaleny()

%d bloggers like this: