4 stolice w 9 dni, czyli podróżowanie nigdy nie było tak proste!

DSC_0707

Praga -> Wiedeń -> Bratysława -> Budapeszt! Czyli nasz trip z okazji pierwszego dnia wiosny. Wyjazd zaplanowany dosłownie w dwie godziny! Prosto, szybko i tanio 🙂

Gimbaza na pierwszowiosennych wagarach topiła frustracje w alkoholu, podstawówlowicze topili marzannę, a ja czyniłam ostatnie przygotowania do pierwszej (i mam nadzieję, że nie ostatniej) wycieczki w tym roku. Właściwie pomysł powstał spontanicznie i błyskawicznie! Jedziemy? Tak! Plan naszej trasy został sporządzony w pół godziny, hostele zarezerwowane w kolejne pół, przewodniki wybrane w 15 minut… i już jedziemy naszym srebrnym pociskiem (peugeot 107 osiąga z górki zawrotną prędkość 160 km/h!). Zazdrośni? To bierzcie urlop, pakujcie walizki i ruszajcie przed siebie! Podróżowanie jeszcze nigdy nie było tak proste!

W dzisiejszych czasach jesteśmy w stanie bez większego wysiłku zorganizować naprawdę fajną podróż. Wystarczy tylko pomysł i dostęp do sieci. Nikt mi nie powie, że jeżdżenie po świecie jest trudne. Marudy wymyślają najróżniejsze powody (boję się latać, mam chorobę lokomocyjną, słabą orientację w terenie…), ale trzy główne i najczęściej powtarzane argumenty to: nie mam czasu, nie mam pieniędzy, nie mam z kim jechać. Być może to co piszę to truizm i rzecz dla Was oczywista, jednak… one nie wytrzymują konfrontacji!

Jeśli chcesz – znajdziesz czas!

Jeśli kiedykolwiek marzyłeś o podróżowaniu, ale uparcie twierdzisz, że szef da Ci co najwyżej dwa dni bezpłatnego urlopu w okolicach listopada, to po pierwsze wiedz, że musisz zmienić pracę ;). Dopóki jednak tego nie zrobisz pamiętaj, że żeby osiągnąć podróżnicze spełnienie nie musisz jechać na pół roku do Afryki (ehhhh marzenia). Nie dostaniesz urlopu? Trudno! każda, nawet jednodniowa, szybka wycieczka jest jak kopniak pozytywnej energii. Na blogu na pewno pojawią się relacje z krótkich wypadów i jednodniowych wycieczek. Bo to też jest podróżowanie! Małe, ale za to ogólnie dostępne. I tanie. I możemy odkryć naprawdę magiczne miejsca w najbliższej okolicy.

Stać Cię!

Po drugie to wcale nie jest tak, że żeby jeździć po świecie trzeba mieć miliony funtów brytyjskich. Wystarczy po prostu chcieć. Couchsurfing, wynajmowanie mieszkań na parę dni, hostele (opcja którą preferuję, na pewno napiszę Wam czemu i jak wybrać dobry hostel), akademiki, znajomi rozsiani po całym świecie (odwiedziłam tak moją przyjaciółkę w Japonii – dla mnie póki co wyprawa życia, trochę na to oszczędzałam, ale było warto), tanie loty (trzeba tylko trochę poszukać no i mieć swobodę wyboru terminu), autostop… i wiele innych równie ciekawych opcji (…spanie w aucie…). Wiadomo, pewne kwestie bez kasy są nie do przeskoczenia (USA samochodem), ale jeśli naprawdę Ci zależy znajdziesz sposób. Może nie na wyśnioną wyprawę (póki co!), ale wiadomo, że marzenia nie spełniają się od razu.

Zawsze znajdziesz towarzystwo!

Po trzecie – nie masz z kim? A może samotna wycieczka? Ostatnio widziałam na blogach (np. u Aliny z Design your life) relacje z takich samotnych wypadów, warto się zainspirować! A może poznasz kogoś w internecie i ruszycie razem w świat? Znam kobietę, która zjeździła w ten sposób kawał Azji. Szczerze pisząc, nigdy nie byłam w podróży całkiem sama, bo towarzystwo się znajdowało, ale to może być naprawdę fantastyczne wyzwanie. Nabieram na nie coraz większej ochoty.

Sami więc widzicie. Chcieć to móc! 

Ps. relacje z wycieczki wkrótce, ale muszę najpierw ogarnąć zdjęcia.

%d bloggers like this: